pamietam jak pisales ze kurs idzie na pokonanie 60 gr.......a teraz cwaniakujesz tutaj i sie madrzysz..i nadajesz na bartka.........pokaz gamoniu PIT za rok ubiegly i zobaczymy jaki jestes rekin gieldy.
może mi wrzuć linka gdzie tak napisałem bo jakoś nie kojarzę. Po za tym zaprzeczyłbym sam sobie. Co się tyczy PIT za ubiegły rok, nie chciałbym cię dobijać. Ogólnie, to możesz mi buty czyścić. :D
nie chce mi sie szukac tego postu.....kurs wtedy zamknal sie na 52-53 gr i pisales ze jest szansa na przebicie 60 gr..i nie pisz ze to nie prawda....a co do zarobkow na gieldzie to widze ze masz bujna wyobraznie.
Dnia 2013-10-04 o godz. 12:58 ~boss napisał(a):
> poczytaj sobie swoje posty na temat Dependa i dopiero wtedy
> skonfrontuj twoją wyobraźnię z moją
ale ja nie zmieniam zdania i caly czas pisze pozytywnie i wierze ze w koncu bedzie koniec tego ubiegania sie o kredyt a kurs zdyskontuje to wszystko poprzez poziomy złotowe. a ty przez okres paru tygodni nie odzywales sie nic i jak nagle kurs zszedl ponizej 30 gr to sie pojawiasz i cwaniakujesz....rozumiesz roznice miedzy nami? pewnie nie rozumiesz widzac ten post powyzej.
lepiej byś się czuł, gdym codziennie przypominał ci o rzeczach oczywistych? Przestrzegałem ludzi gdy kurs był wysoko. Można wtedy było wyjść z zyskiem. Teraz to już nie ma znaczenia. Nawiasem, podziwiam twój niczym nieuzasadniony optymizm. :)
I tylko nie pisz mi proszę o 200 mln $ :D
o mnie sie nie boj...i nie pisz o swoim przestrzeganiu bo tylko sie blaznisz.....twoje przestrzeganie polegalo na tym ze oskarzales spolke o to ze podaje klamliwe komunikaty zwiazane z ubieganiem sie o kredyt...
no napewno nie jest to kwestia klamania zarzadu a przedluzania sie tych calych procedur.I kazdego dnia ktos nowy niecierpliwy wywala bo nie zarobil szybko lub juz nie ma cierpliwosci. I tyle.
załóżmy, że jest 10 firm z których każda czeka na kredyt w wysokości 200mln co daje jakieś 2mld USD a bank nie wyznacza żadnego terminu tylko trzyma te pieniądze na kontach bo nie wie kiedy będzie mógł je udostępnić? To chyba jakiś żart.