sprzedałam , uff... Kupiłam drogo zeszłorocznej wiosny, niby tylko na chwilę i choć możliwe ze mogłabym poczekać i jeszcze więcej zarobić, to cieszę się że jednak się pozbyłam. Zysk jest, można świętować. A przez weekend się zastanowić co zakupić :)
hahah, gratuluje, ja też wszedłem na 11 ale uśredniłem sobie i wyszedłem z dobrym + 12% , ale jesteś kolejnym przykładem że czasem warto -wbrew AT:) od czasu "romansu z TVN" nazywam się jw.