Tak merytorycznie:
Koszmarna strata to była w 2009 roku 3,3 mln, obecna to pikuś bo zaledwie 10% tej z tamtego koszmarnego roku. Poczytałem raport, opinie biegłego i nic innego nie mogą zrobić jak dodatkowa emisje, żeby móc funkcjonować dalej. Pozytywne jest to, że część emisji będzie na konwersję długu spółki wobec prezesa. Zamiana długu na udziały uważam za pozytywne, co spowoduje obniżenie kosztów finansowych. Dodatkowo pozyskanie nowego akcjonariusza także wpłynie pozytywnie. Taka restrukturyzacja dobrze wróży na przyszłość i jak koniunktura się poprawi to myślę , że się wyliżą...! W końcu kiedyś karta musi się odwrócić ale najpierw wszystkie niecierpliwe leszczyki muszą oddać swoje akcyjki w mocne ręce... to taki giełdowy schemat, który często się sprawdza.
Pozdrowienia dla cierpliwych
Ty na pewno nie stworzysz popytu bo pewnie już groszem nie śmierdzisz ;)
Wielokrotnie umoczony przyznaj się po ile brałeś skoro jesteś tak dobrze poinformowany
i spać nie możesz z tego tytułu !
Pozytywne jest to, że część emisji będzie na konwersję długu spółki wobec prezesa. Zamiana długu na udziały uważam za pozytywne, co spowoduje obniżenie kosztów finansowych.
Jeśli emisja będzie po groszu, to niekoniecznie.
Rok temu prezes lekką ręką wywalił w rynek 5 mln akcji po 2 grosze - więc się podwoi i znowu wywali.
Ale skoro akcjonariusze są zadowoleni ...
Miękki Misiu póki co to chyba nikt nie jest zadowolony, ale prosiłem o merytorykę... jakbyś się zagłębił w lekturę to byś zauważył pewną zależność ale skoro nie czytałeś to nie wypisuj bzdur... Cena nowych akcji nie może być oderwana od obecnej ceny rynkowej.
W raporcie jest informacja ile długu ma spółka wobec prezesa to ok. 600 tys zł
Spółka planuje 2 serie po 20 mln akcji, czyli 40 mln. Jeśli prezes miałby sobie wdrukować i sprzedać po nominale 1 gr to musiałby uchwalić emisję 60 mln co spowodowałoby, że nie wpłynie do spółki ani jedna złotówka bo konwersja będzie zabiegiem czysto księgowym.
W mojej ocenie 20 mln serii E weźmie prezes w ramach konwersji 600k długu po 3 gr
drugą serię F weźmie prywatny inwestor lub będzie konwersja zapadających w listopadzie obligacji na nowe akcje. Tak to widzę ale Ty możesz to widzieć inaczej
Wiec mowisz, ze wolisz papier prezia niz swoje pieniadze?
I tak trudno ci sie domyslec, ze prezio robi dokladnie odwrotnie?!
Jezeli jestes tylko pozytecznym idiota, ktory drogo nakupowal papieru prezia i teraz szukasz innych kelnerow aby z tego wyjsc mniej tracac to jestes naiwny pajac.
Jezeli jednak po prostu pracujesz tak dla prezia to przypominam, ze to jest juz kryminal:
"zakazana jest manipulacja instrumentem finansowym, którą stanowi, m.in. rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym Internetu, lub inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd w zakresie instrumentów finansowych"
Inaczej : BTG ma tak fatalne wyniki, bo prezes z rodziną drenują kasę.
Następnie pożyczają firmie wypłacone pieniądze, powstaje dług i w zamian otrzymują akcje.
Akcje sprzedają na giełdzie - pozyskaną gotówkę zapewne również pożyczą.
Czy akcjonariusze są wreszcie zadowoleni ?
Sprzedawanie też ma swoje granice do wysokości 50% głosów na WZA, teraz jest bliski tego poziomu. W przeciwnym razie pożegna się z kontrolą nad spółką więc wielkiego pola manewru już nie ma...
Dnia 2013-06-05 o godz. 10:35 soft_m. napisał(a):
> Inaczej : BTG ma tak fatalne wyniki, bo prezes z rodziną
> drenują kasę.
Następnie pożyczają firmie wypłacone
> pieniądze, powstaje dług i w zamian otrzymują akcje.
Akcje
> sprzedają na giełdzie - pozyskaną gotówkę zapewne również
> pożyczą.
Czy akcjonariusze są wreszcie zadowoleni ?
Ja uciekam!
A ja jestem zadowolony z działalności prezesa ''dał mi w dupę '' i oduczyłem sie inwestować na giełdzie . Dał mi lekcje jak należy dymać dobroczyńców tzn inwestorów .Pokazał jak poniżać przez okradanie