• Światła na sukces Autor: ~Buli [83.20.235.*]
    http://biznes.newsweek.pl/swiatla-na-sukces,97182,1,1.html

    Gdy w 1989 roku rozpoczynaliśmy z ojcem działalność, pierwsze oprawy oświetleniowe składaliśmy sami w garażu. Na przestrzeni 23 lat, LUG ewoluował w silną grupę kapitałową, lecz trzon firmy wciąż stanowią członkowie rodziny – mówi Ryszard Wtorkowski, prezes Zarządu LUG S.A. oraz LUG Light Factory Sp. z o.o., ważna postać w organizacjach pracodawców, Menadżer Roku 2011 w plebiscycie Gazety Lubuskiej.

    Historia rodzinnej firmy Wtorkowskich, od epizodu garażowego do wejścia na giełdę i ekspansji na światowe rynki i bycia pracodawcą dla ok. 400 osób, to bez wątpienia książkowy przykład rozwoju firm rodzinnych na przestrzeni ostatnich dwudziestu kilku lat.

    Wszystko zaczęło się od kinkietów i abażurów. W 1989 roku w sklepach ciągle były braki. W jednym z wywiadów Ryszard Wtorkowski wspomina, że po otwarciu pierwszego firmowego sklepu cały towar rozszedł się w dwie godziny. Brzmi niewiarygodnie? Tylko dla tych, którzy nie wiedzą, że był to czas galopującej hiperinflacji: ludzie dosłownie rzucali się na towar, przekonani (dość słusznie), że pieniądz traci na wartości dosłownie z dnia na dzień. Przez kilka lat, z sukcesem, firma produkowała oprawy oświetleniowe, materiały, osprzęt elektryczny na potrzeby klientów indywidualnych i przedsiębiorstw. Produkcja, własne sklepy, sprzedaż hurtowa – słowem, wszechstronny rozwój.

    Jednak rynek się zmieniał, zmieniła się też strategia firmy LUG. Spółka podjęła decyzję o zawężeniu prowadzonej działalności gospodarczej do produkcji profesjonalnych opraw oświetleniowych. To zaś wymagało inwestycji. Skąd wziąć kapitał? Z giełdy! 3 września 2007 spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przekształciła się w spółkę akcyjną. 20 listopada LUG S.A. zadebiutował na rynku akcji NewConnect, pozyskując ponad 20 mln zł na budowę nowego zakładu produkcyjnego.

    Równolegle pojawiła się też możliwość skorzystania z unijnego wsparcia. W ramach Lubuskiego Programu Regionalnego udało się zrealizować projekt „Rozbudowa przedsiębiorstwa LUG LIGHT FACTORY sp. z o.o. - nowe inwestycje w przemyśle oświetleniowym” , w ramach którego zakupiono maszyny produkcyjne, automatycznego robota do okablowania opraw, oczyszczalnię i profesjonalne oprogramowanie do projektowania opraw. Wartość projektu oszacowano na prawie 3 mln zł, dofinansowanie z UE wyniosło ponad 850 tys. zł. To zresztą nie jedyny projekt, na który udało się pozyskać współfinansowanie.

    - Środki pozyskane z funduszy unijnych stanowią kwotę około 2 mln złotych. Chociaż w skali całej firmy nie brzmi to imponująco, projekty zrealizowane dzięki unijnemu wsparciu mają dla firmy realną wartość – zapewnia Ryszard Wtorkowski. Zwłaszcza, że firma nie ograniczyła się jedynie do sięgania po pieniądze na potrzebne inwestycje. - Dysponowaliśmy ogromnym doświadczeniem we współpracy z klientami na rynkach zagranicznych. Postanowiliśmy uczynić z tego naszą przewagę konkurencyjną. Postawiliśmy na dywersyfikację geograficzną, która okazała się receptą na zmienność koniunktury poszczególnych rynków – mówi prezes.

    W opracowaniu planu ekspansji zagranicznej pomogły pieniądze z Unii. Firma, przystępując do projektu „Paszport do eksportu” skorzystała z dofinansowania na opracowanie planu rozwoju eksportu, a w kolejnym etapie na jego wdrożenie. Ze środków pochodzących z dotacji, LUG współfinansował w 2010 roku swój udział w największych targach oświetleniowych we Frankfurcie nad Menem. Pieniądze unijne wykorzystano także w procesie certyfikacji opraw oświetleniowych na rynek rosyjski i niemiecki. Dziś lampy LUG oświetlają m.in. jedno z największych lotnisk w Europie – we Frankfurcie nad Menem, zaś firma, po otwarciu przedstawicielstw handlowych w Londynie i Paryżu, ruszyła na podbój rynków regionu Zatoki Perskiej (w połowie ubiegłego roku otworzono biuro w Dubaju) i Ameryki Południowej – latem 2012 roku została zarejestrowana spółka LUG do Brazil Ltda, w której większość (65 proc.) udziałów posiada LUG S.A., zaś 20 proc udziałów objął syn Ryszarda Wtorkowskiego, Eryk, który jest jednocześnie dyrektorem zarządzającym brazylijskiej spółki zależnej.

    - Od zawsze przyświecała nam idea rodzinnego biznesu, co jednocześnie nie przeszkadzało w budowie międzynarodowej Grupy Kapitałowej z apetytem na sukces globalny – podkreśla założyciel firmy. I nie wyklucza, że firma przygotuje kolejne wnioski o dofinansowanie projektów ze środków europejskich, również w kolejnym okresie programowania. Bo, jak mówi, z funduszami unijnymi firma ma wyłącznie pozytywne doświadczenia.
  • Re: Światła na sukces Autor: ~leszczynski inwestor [87.204.166.*]
    Jezeli firmie tak dobrze idzie d iwi mnie fakt tak slabej wycenyj. Od poczatku akcje tej firmy tylko tracą. Gdybym kupił te akcje na początku dawno już bym jd sprzedał. A mkze o to właśnie komuś chodzi?
  • Re: Światła na sukces Autor: ~gkj [87.205.230.*]
    ktoś to kupuje?
  • Re: Światła na sukces Autor: ~xyz [79.186.218.*]
    http://www.gowork.pl/opinie_czytaj2,97327,0,0
  • Re: Światła na sukces Autor: ~Nagi [31.175.52.*]
    ..hmmm...no cóż jak firma chcę się rozwijać to nie moze szastać pieniędzmi- trzeba oszczędzać na inwestycję..no a za parę lat jak akcjonariuszę już się wzbogacą to i pensję podniesiemy...na razie w Zielonej Górze bezrobocie 20%...jest wielu chętnych...będzie dobrze:) pozdrawiam wytrwalych....
[x]
LUG 0,00% 1,90 2026-03-31 11:36:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.