Akcje TVN weszły do handlu na warszawskiej giełdzie w końcu 2004 roku. Teoretyczny Kurs Otwarcia (TKO) wynosił 7,04 PLN. Przez pierwsze trzy lata kurs TVN był pchany pod górę w dziwnie prostej linii, podobnie do funduszy Madoffa. W pewnym momencie akcja TVN była notowana na poziomie 27 PLN, a dzielni analitycy giełdowi przewidywali nawet wzrost do 30 PLN. Kiedy cena akcji TVN stała wysoko, insiderzy masowo sprzedawali akcje, o czym często wspominaliśmy:
Luksemburska ITI wpychała TVN aktywa po arbitralnie ustalonej cenie: najpierw TVN24, potem Onet, na końcu platformę “n”. Przy platformie “n” udziałowcy giełdowi, w tym fundusze Franklin Templeton, podniosły trochę głos. Skończyło się jak zwykle na niczym. A TVN zadłużała się po uszy aby finansować zakup aktywów:
W radzie nadzorczej TVN siedzą takie autorytety jak Wiesław Rozłucki, były prezes giełdy, który pod rozkazami Leszka Balcerowicza udzielał się na początku lat 90-tych przy pamiętnym, lukratywnym dla ITI, geszefcie Exbud:
W końcu ITI zastawiło akcje TVN (52% kapitału) u obligatariuszy, którzy pożyczyli ITI 260 milionów Euro na 11,25%. Obligatariusze wycenili wartość akcji TVN jako zastawu na 6 PLN: