I co z tego, że coś jest najtańsze jak potem nie zobaczysz pieniędzy. Lepiej się ubezpieczać w znanych ubezpieczalniach, typu Generali. Zwłaszcza na życie, żeby chociaż bliscy mieli coś w razie czego. To za poważne trochę sprawy, żeby sobie tak beztrosko podchodzić i udawać, że wszystko bezpieczne.
Ja jeszcze przyjrzałabym się raczej Generali, to jest jednak moim zdaniem jeden z lepszych ubezpieczycieli i chyba raczej takiego ubezpieczyciela bym sie trzymała.
Najtańsze ubezpieczenie nie znaczy najlepsze.Lepiej dokładnie sprawdzić każdą ofertę, tanie- nie zawsze znaczy dobre i kompleksowe. Polecam zapoznać się z ofertami ING są jednymi z najbardziej przejrzystych a rynku.
zapoznaj się z OWU do ubezpieczenia "Strategia Lwa"
jak mi "złożysz" wzór na obliczanie składki na ubezpieczenie to jesteś mistrz świata - nawet agenci, którzy latami sprzedawali ten produkt nie mają pojęcia ile ze skłądki idzie na ubezpieczenie a ile na fundusze...
ot taka zasada... im bardziej skomplikowana polisa tym lepiej... nikt nie będzie dopytywał się o prawdziwe koszty bo można ściemniać że to "trudne do obliczenia i po co to komu wiedzieć" (takie hasło usłyszałem kiedyś od agenta ING)