Pojawiło się tu wiele postów odnośnie sporu na linii ATM Studio - Mirbud - Podwykonawcy. Niektórzy próbują dociec prawdy, więc postaram się im w tym pomóc. Byłoby dobrze dla wszystkich inwestorów giełdowych, posiadających jeszcze papiery tej Spółki gdyby ten spór dotyczył tylko kwestii wysokości kary, jaką ATM nałoży na Mirbud za nieterminową realizację kontraktu. Problem jest jednak dużo poważniejszy. Otóż Mirbud budynek ten wybudował nie zgodnie z pierwotnym projektem. W wyniku błędu przy wytyczaniu fundamentów został on zbudowany nie w tym miejscu gdzie został zaprojektowany. To przesunięcie budynku spowodowało kolizję fundamentów z wybudowanymi wcześniej trzema podziemnymi zbiornikami (każdy o pojemności 50 000 litrów) spełniającymi funkcję magazynowania nieczystości (w tym rejonie Warszawy nie ma kanalizacji deszczowej i sanitarnej). W wyniku tej kolizji i błędnego obliczenia obciążenia tych zbiorników (są wykonane z tworzywa sztucznego) doszło do ich nieodwracalnego uszkodzenia. Mirbud mając pełną świadomość takiego stanu rzeczy, zataił to przed inwestorem i przekazał obiekt do użytku z bardzo poważną wadą. O tej sprawie na początku kwietnia został poinformowany Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Obydwie te instytucje są w trakcie badania stanu obiektu oraz wpływu awarii zbiorników na środowisko naturalne. Na przełomie marca i kwietnia na zlecenie inwestora producent zbiorników dokonał ich ekspertyzy i wydał opinię, że nie nadają się one do dalszej eksploatacji i powinny zostać zasypane. Dalsze ich użytkowanie może grozić katastrofą budowlaną oraz skażeniem środowiska. Niezbędny w takim razie jest montaż nowych zbiorników a to już jest duże wyzwanie, oznacza to również zamknięcie na jakiś czas Studia. Konia z rzędem temu, kto wyliczy koszty takiej operacji, które niewątpliwie pokryje Mirbud. Jest jeszcze jeden, negatywny, długofalowy aspekt tego stanu rzeczy. Jeżeli ta sprawa zostanie nagłośniona to, który poważny inwestor w przyszłości powierzy poważną inwestycję Firmie, która popełnia takie podstawowe błędy budowlane? Dodatkowo w taki sposób postępuje z inwestorem i podwykonawcami. Mirbud zatrzymał pieniądze podwykonawcom, bo zapewne spodziewał się, że sprawa prędzej czy później ujrzy światło dzienne i trzeba będzie przed udziałowcami wytłumaczyć się ze strat. Znalazł więc wyjście z sytuacji wyciągając rękę po nie swoje pieniądze (co najmniej sześć milionów złotych) Pieniądze podwykonawców które wcześniej czy później Mirbud będzie musiał oddać. Podwykonawcy zaufali Mirbudowi uważając, że status spółki publicznej do czegoś zobowiązuje, przynajmniej do minimum uczciwości, niestety bardzo się zawiedli. Niektórzy pobrali kredyty wkładając pieniądze w tą budowę. W tej chwili są licytowane ich prywatne majątki a Zarząd Mirbudu śmieje się z tego. Tak Mirbud dba o powierzone mu pieniądze i tak się z nich rozlicza, cudzymi pieniędzmi płacąc za własną nie kompetencję i szkolne błędy. To tyle w wielkim skrócie. Można by na ten i nie tylko ten temat pisać jeszcze długo, ale nie wszystko od razu. Wszystkie zawarte tu informacje są prawdziwe i można je potwierdzić w w/w instytucjach oraz u inwestora obiektu tj. ATM Studio Sp. z o.o. No i myślę w samym Mirbudzie.
PO KONTAKCIE Z DZIAŁEM PRAWNYM MIRBUDU I NAGRANĄ ROZMOWĄ
MÓWIĘ- NIC PODOBNEGO
zbiorniki fakt w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej będa wymieniane, szacowany koszt 150tys pln, odpowiedzialnosć podwykonawcy zabezpieczona, brak wpływu na wynik finansowy mibudu!
Szybko podejmujesz wyroki. Widzę, że to co mówi Mirbud jest dla Ciebie bardzo wiarygodne. Proponuję jeszcze rozmowę z Inwestorem i podwykonawcą odnośnie odpowiedzialności cywilnej za zaistniałą sytuację.i może wtedy wydanie wyroku. Nitk kto nie jest naiwny chyba nie liczył na to, że Mirbud od razu sie przyzna do wimy. Proszę zapytać dział prawny w Mirbudzie dlaczego przekazali inwestorowi obiekt z tak wielką wadą?!
Znam odpowiedź - powiedzą, że nic nie wiedzieli. A ja mówię, że są dowody na to, że wiedzieli!!!
Jak zwykle stać was tylko na wycieczki personalne. Nie macie innych argumentów więc musicie obrażać ludzi. Macie tylko jedną szansę, przeprosić wszystkich i oddać pieniądze:)
Pytał głupi mądrego: na co rozum zda się?
Mądry milczał: gdy coraz bardziej naprzykrza się,
Rzekł mu, na to się przyda, według mego zdania,
Żeby nie odpowiadać na głupie pytania.
Nic się nam nie pomyliło, oszustwa Mirbudu będziemy ścigać wszędzie. Od tej pory już nigdy nikogo nie okradnie. Każdy taki przypadek będziemy napiętnować i nagłaśniać bez względu na to jak bardzo będziecie nas obrażać i straszyć. Niech Mirbud odda pieniądze to będzie miał spokój:)
Też tak sądzę, że jestem naiwny tak myśląc. Właściciel prędzej kolejny raz skazany zostanie przez Sąd Karny niż dobrowolnie oda pieniądze, Pójdziemy i do Sądu:)
Też tak sądzę, niech ludzie ocenią. Na razie oceniają was bardzo źle patrząc na notowania. Ocenią jeszcze bardziej gdy okaże się, że to co piszemy jest prawdą a całą tą Spółkę stworzyła osoba skazana za oszustwa finansowe i okazuje się, że działa tak nadal. O tym inwestorzy i podwykonawcy w większości nie wiedzieli. Tu jest link żeby nie było, że tonaszj wymysł. http://www.skierniewice.com.pl/Forum/tabid/138/aft/74106/Default.aspx
Nie wiem czy nadal wszystkim jest do śmiechu. Na pewno nie tym których okradliście.
O widzę kolejny wątek na którym portal bankier.pl współpracuje z oszczercą:
Czy nie należałoby się zająć portalem Bankier.pl, który toleruje takie wpisy. Osobiście nie jestem prawnikiem ale zauważyłem, że już na takim stockwatch nie tolerują wpisów, które podają niesprawdzone informacje uzasadniając to odpowiedzialnością właściciela portalu za umieszczane na nim treści.
Może ktoś związany z moderacją wypowiedziałby się w tej kwestii.
Co do kolegów zdenerwowanych wpisami xxx-a to to zamiast odpowiadać mu sugeruje zgłaszanie jego oszczerczych wpisów moderatorowi.
W razie braku reakcji ze strony moderatora akcjonariusze/spółka będą mieć większą szansę uzyskania odszkodowań niż od jakiegoś ciecia, który jak przypuszczam majątek przepisał na żonę a sam ma potwierdzenie o niepoczytalności - tak sądzę.
Tym bardziej, że portal wobec braku prawomocnego wyroku pozwala sobie na oszczerczą publikację plotki godzącej w dobro spółki giełdowej.