Teraz opór na 10 zł a potem 11zeta...Czego sobie i wam wszystkim życzę, a będzie "na bank" jeśli świat nas nie zaskoczy..... jakimiś poważnymi pertubacjami..
nie wiem po co te głupkowate uwagi...
gdybyś był troszkę bystrzejszy ...to z pewnością dostrzegłbyś, że przy takim rynku GRAAL zachowuje się świetnie...ale rozumiem nie jest to na Twoje możlwiości:)
hehe, słuszna uwaga. Jeśli zarząd zarząd zrealizuje w tym roku chociaż połowę założeń to naprawdę przy spokoju a szerokim rynku to może być rok Graala jak ten 2010.
Jestem z Wami cały czas, i jestem przekonany że to spółka której zakup nawet po 10 zeta jest dobrą inwestycją, tylko niestety otoczenie globalne na rynkach swiatowych...każdy to musi wziąść pod uwagę..
to moze mieć wpływ na kurs... a posrednio na wyniki...gwałtowne ruchy na Ojro nam nie służą, chociaż spółka zabezpiecza się...w ub. roku strata na różnicach kursowych ok 5 mln rok zaczynaliśmy z kursem 3,94 a zamknęliśmy na 4,46, więc jeśli spółka będzie równie skuteczna w tym roku (chociaż już w trwającym II kw mamy spory wzrost Ojro) to wyniki powinny być bardzo ok...
Czy spadniemy oczywiście czas pokaże ale też trzeba mieć świadomość przełożenia dodatkowej wyceny SF plus posiadanych akcji własnych (umorzenie?:)) plus wyników na P/BV...wylądujemy na 0,1 czyli jakieś okolice 5?
W I połowie ub. roku kurs EUR był bardzo niski. Wzrósł dopiero w sierpniu (biała świeca na wykresie miesięcznym). Paradoksalnie wyniki III i IV kwartału były dla GRL lepsze niż w I-szej połowie roku. Prawdopodobnie był to efekt skali, wynikający z sezonowości sprzedaży.
Rok 2012 rozpoczęliśmy od bardzo wysokiego poziomu EUR, luty, marzec i kwiecień (I-szy miesiąc obecnego kwartału) kwotowania chodziły niziutko. W maju br. mamy wzrost kursu, jednak jego poziom jest niższy niż w grudniu ub. roku czy w I dekadzie stycznia br. Zobaczymy jak sytuacja będzie się rozwijać dalej ... Podobno w czerwcu złoty powinien się umocnić w związku z turniejem EURO 2012 (podaż waluty i wymiana na złotówki przez zagranicznych kibiców). Z drugiej strony wciąż ta pierdzielona Grecja ...