no to chyba czekamy na wezwanie ambroziak już przy 33% a dokładnie 32,9666% ciekawe jaką cene da i zapewnia że dalej będzie zbierał no to już nie przelewki propozycje dla kogo zbiera ja myślę że dla swoich hurtowni co wy na to
no i chyba musze sam ze sobą pisać czy naprawde nikt nie ma papierka ja nie oddam choć by się zesrał co wy na to jego zbieranie jakie macie przypuszczenia dla kogo zbiera i za jaką cenę
cudów nie oczekujmy - raczej sobie spokojnie kurs będzie rósł, jak się nic strasznego nie zadzieje. Akcjonariat zrażony do spółki musi powoli napłynać, bo kurs jest jakby nie patrzeć okazyjny. Wydaje mi się, że cierpliwi będą mieli stopę zwrotu powyżej 100% jak kupią teraz ale poczekają w swojej cierpliwości z rok.
ale relpolowi nie jest potrzebna nowa emisja-spolka ma zyski.prawie bez dlugu z gotowka wolna w kasie.juz od dawna produkty spolki sa w hurtowniach abroziaka ''el-plus''.jest on wiec najwiekszym akcjonariuszem relpola/ok.33 pr/a maklery sypiace juz na rowni pochylej.to dzieki nim i paribas kupuje tak tanie akcje-wszystko juz zalezy od pana aa/pozdro
żadnego wezwania nie będzie, zakupy prze Pana A. też należy uznać za zakończone. a zapowiedź dalszych zakupów...., no cóż zacytuję klasyka: słowa, słowa, słowa, cóż znaczą te słowa????? te słowa nic nie znaczą
właściwie to zakupy jeszcze nie zakończone bo po przekroczeniu 33% ma obowiązek ogłosić wezwanie w ciągu trzech miechów czyli można powiedzieć że może pakować dalej do połowy maja no i ponad 40% w akcjonarjacie wystarczy żeby sobie żądzić i wypłacać solidną dywidendę kto wie ile wezmie jeszcze z tego jego sieć hurtowni el-plus tu będzie grubo ojjjjjjjjjjjjj będzie grubo i to już nie długo
ale ty rozumiesz co kolega wyżej napisał? z czego weźnie kasę na wezwania pan Ambroziak? z kieszeni wyciągnie kilkanaście baniek bo tak chcecie? zresztą zrobi wezwanie i tak nie dojdzie do skutku jak cena będzie średnią z pół roku ostatnich to pewnie ok 4.8-to ilu ludzi mu odda papier? tu trzeba dobrego raportu i jakiegoś spektakularnego kontraktu żeby kurs ruszył na tego pana już liczyć nie możemy