Faktem jest że ktoś zbiera. Faktem również że nie wiadomo pod co (bo nie wierzę, że te reportaże to spowodowały, póki co nic z nich nie wyniknęło i zapewne nie wyniknie). Technicznie póki co przełamało większość popularnych średnich ale odbijamy się od dolnego ograniczenia kanału, onegdaj przebitego w dół. Krótko mówiąc - chyba - nikt nic nie wie.
A tak mnie jeszcze naszło - może to już jakieś wezwanie się szykuje? Bo chyba nie ma wątpliwości że wcześniej czy później tak się cała zabawa skończy (no chyba że wcześniej firma padnie...).