Przyzwyczajenie mocno zadomowiło się w kupujących.
Czekają na kolejne ofiary losu i na super okazje czyt. cenę śmieciową.
Czas pokarze kto zmądrzeje.
Pomału coraz mniej naiwnych sprzedających.
Oby tak dalej.
Kto powiedział że muszą być transakcje codziennie.
Kolejna próba nerwów.
Kto popuści .....
w styczniu kurs poszybuje w dół , jak bedzie juz sprzedana nowa emisja [ okaże sie ilu leszczy sie nabrało]. Pieniądze z emisji zamiast pójść na rozwój pójdą na spłate długów i bieżace sprawy. Czy to pomoże - osobiście wątpie?. pozdr.