Najpierw szacunek za to ,że przewidziałeś możliwość spadku akcji do 245zł . Jest niżej i proszę powiedz czy to koniec spadków jak przewidywaliśmy , czy lecimy na 200 zł ?? Czy to czas na uśrednianie ? Przeczuwam , że wywala ktoś duży - tylko kto i po co ?? Zagrożenia dla BRE nie widzę - więc o co chodzi ?
Drodzy koledzy i koleżanki też,
dzisiejsze ,,Słowo na niedzielę,, zaczynam pisać jak zwykle od wyświechtanego frazesu. Zawsze tak czyniłem więc nie ma powodu abym i obecnie silił się na coś bardziej wyszukanego.
Różne były tu moje wpisy, różne przewidywania raz trafione bardziej raz mniej. Jednak oddawały one celnie zachowanie rynku w średnim i długim okresie. Całą serię 100% trafień miałem przez ostatnie tygodnie a dotyczyły one Sfinksa i Trakcji. Wyszedłem też całkowicie z akcji Hydrobudowy Polskiej prawie na samej górce. Pisząc te słowa nie chodzi mi o to aby pokazać WAM jaki jestem wspaniały i nieomylny, bo tak przecież nie jest. Jednak to o czym chcę dzisiaj napisać usprawiedliwia taki trochę przydługi wstęp przed wyrażeniem myśli jakie kłębią się w mojej głowie od kilkunastu dni. Potwierdzeniem mych przemyśleń było expose premiera Tuska.
Wiecie wszyscy (a jeśli nie wiecie to teraz się dowiecie), że jestem jednym z niewielu ludzi fascynujących się teorią fal R. Elliotta. Praktycznie pierwsze poczynania w tym zakresie to okres obejmujący 20 lat wstecz. Bezsprzecznie pięć podstawowych fal wzrostowych skończyło się szczytem Wigu na wysokości 67 568 dnia 06.07 2007 budując w ten sposób falę I ( PIERWSZĄ ) wyższego cyklu zwaną też falą podstawową. Teoria fal mówi wyraźnie, że następująca korekta w postaci fali II (DRUGIEJ) będzie trwała w czasie nie mniej niż poprzedzające ją korekty niższego rzędu. Tu od razu widać, że czekają nas bardzo trudne czasy, naprawdę bardzo trudne. Sama bowiem korekta fali czwartej w tej piątce wzrostowej trwała 436 tygodni. Ile to jest w latach, no bardzo proszę 8 lat 4 miesiące i 16. dni nie licząc przy tym czasu korekty w fali drugiej. Oczywiście uważni czytelnicy zaraz dostrzegą liczbę 8 Fibonacciego. Takich liczb jest tu bardzo dużo. Potwierdzają kolejne szczyty i dołki ot choćby szczyt fali pierwszej na wysokości 20 760 w roku 1994 jest odległy o 13 lat od szczytu fali piątej w roku 2007, natomiast dodając do roku 1991 lat 21 otrzymamy rok 2012 gdzie moim zdaniem doczekamy się znaczącego dna, prawdopodobnie fali A składającej się z zygzaka abc. Nie będzie to jednak w żadnym razie koniec bessy a jedynie jej część po której przyjdzie znaczne ocieplenie a następnie jak grom z jasnego nieba trafi nas podstawowa fala ,,C,, i niech wtedy wszyscy święci mają nas w opiece. Na koniec obecnej fali spadków w roku 2012 wskazuje również cykl Bennera, dołek od dołka tj, od roku 1992 do zakładanego 2012 dzieli 20 lat. Ne będę się tu mocno rozwodził nad obecną falą mniejszą ,,c,, która powinna stworzyć strukturę pięciofalową. Do tej pory mieliśmy falę pierwszą spadkową małą, potem drugą wzrostową małą a obecnie rozpoczyna się fala trzecia spadkowa mała. Istnieje prawdopodobieństwo, że fala pierwsza i trzecia tej struktury będą sobie równe a wtedy ostatnia fala spadkowa mała piąta będzie wydłużona. To tyle jeśli chodzi o zarys struktury falowej. Jak się ma do tego tło polityczne i gospodarcze ?
W Europie została już przekroczona linia oddzielająca postęp od regresu. Epidemia Grecka zaatakowała z ogromna siłą Włochy, Francję a pierwsze jej symptomy widoczne są już niestety w Niemczech. W naszym kraju TUSK już przegrał tą batalię. Reformy jakie próbuje wprowadzić są spóźnione o co najmniej dwa lata. Nie ma jak sądzę potrzeby wyjaśniania dlaczego tego nie zrobiono wcześniej. Nadchodziły wybory, które jak mniemam były ważniejsze niż dobro obywateli. Pis z Jarosławem na czele też do tego wszystkiego dolał oliwy zmniejszając podatki w chwili kiedy powinien zaciskać pasa. Nie boję się tego słowa użyć, to bezmyślna polityka naszych przywódców doprowadzi to tego, od czego w tej chwili nie ma już odwrotu. Tak zresztą jest i było w innych krajach żyjących latami za pożyczone pieniądze. Rostkowski oczywiście wprowadzi ten najbardziej restrykcyjny plan budżetu jeśli nie opiera drabiny o chmury. Dojdzie do upadku strefy EURO a może i do upadku całej UNII. Kraje bowiem bardziej zamożne tak jak Niemcy zaczną się wreszcie interesować swoimi obywatelami i w dupie będą mieli Włochów czy Greków. Zresztą greków to oni mają i dzisiaj głęboko gdzieś. Cała ta pseudo pomoc była jedynie po to aby zażegnać w zalążku tą czarną ospę, ale już teraz widać, że lepiej wychodzi im gadanie niż działanie.
W efekcie niezadowolenie obywateli poszczególnych krajów skupi się na bankach na partiach
politycznych i na kościele, który w w nadchodzącej dekadzie utraci resztki zaufania i tak już podkopanego aferami pedofilskimi, który będzie miał na dodatek do zaoferowania swoim wiernym sługą jedynie słowa modlitwy.
Pierwszy etap bessy przetrwają prawie wszystkie firmy. Nastąpi poprawa po której nadejdzie już wspomniana wieloletnia fala podstawowa ,,C,, Raz na zawsze z giełdy znikną podmioty zadłużone mające już na dzisiejszym etapie poważną zadyszkę. Po tym wszystkim wejdziemy jeszcze w fazę recesji ogólnoświatowej, aby po wyczyszczeniu atmosfery gdzieś około roku
2025 rozpocząć falę III (trzecią cyklu gospodarczego) przynoszącą następnemu pokoleniu blisko 50 lat równomiernego wzrostu dobrobytu . Czy istnieje alternatywa od tego scenariusza ? moim zdaniem NIE. Nie ma co jednak załamywać rąk. Warto pomyśleć aby przynajmniej część oszczędności ulokować w dolarach , nauczyć się zajmowania pozycji krótkich a dla tych co wolą inwestować na akcjach trzymania pieniędzy przy sobie i zajmowania pozycji jedynie przy znacznych odbiciach rynku jakie niewątpliwie nastąpią. Pytanie jakie można sobie dzisiaj zadać brzmi na jakich poziomach WIGU to wszystko powinno się skończyć. Teoria Elliotta odpowiada nam dosyć dokładnie na to pytanie a mianowicie w zakresie fali czwartej poprzedniego cyklu. Problem w tym, że 95 % z was nie ma o tym pojęcia i nie jest w stanie prawidłowo wykreślić wygląd tej fali z racji na jej duży poziom skomplikowania, co zresztą zgodne jest z regułą zmienności R.Ellotta. Fala druga cyklu była bowiem niezmiernie prosta i jest widoczna na wykresie jak na dłoni.
Pozdrawiam wszystkich
Chodzik Księżycowy
najlepszy analityk techniczny na forum BANKIERA.