jest obrót, nie jest rewelacyjny, bo nie jest to bare baniek dziennie, więc albo ktoś powoli podbiera, albo ubierają pod dalsze wywalanie, wydaje mi się, że na kolejnym przystanku wystraszeni znowu będą wywalać, wykorzystają ruch, trudno powiedzieć, czy to celowe zagrania, czy przypadek, ale wystawiane ilości na K dają do myślenia
Nie do wiary, ze papier tak spadł.
Po 19 groszy można było brać wiadrami.
Po 34 grosze nie ma kto sprzedawać.
A minęły 2 tygodnie - bez żadnych informacji.
Wniosek : to nie leszcze.