Grzebią się jak muchy w smole ale i tak wzrost jest nieuchronny .Te oferty sprzedaży poniżej kupna na nic się zdadzą na dłuższą metę. Jeżeli zanurzymy balon pod wodą to wcześniej czy później i tak będziemy musieli go puścić a wtedy wypłynie.
Przyzwyczajenie i pesymizm bierze górę nad rozsądkiem. Dziwię się sprzedającym - dlaczego? - skoro tak ochoczo tylu kupuje to nie dla widzi misie tylko w 100% by zarobić - i to dużo. Więc tylko wstrząs 10000 vol. może przywrócić sprzedającym równowagę psychiczną.
Ktoś wysypuje się na 4,70. Wywalił już dziś z 50 k. Ile tego jeszcze ma? Jak skończy może pojedziemy dalej. Jakby to były jego pieniądze, to by mu zależało sprzedać jak najwyżej, a tak mu wisi i wali bez pamięci.