• Wall Street Autor: ~marysia [87.105.50.*]




    Coraz więcej sygnałów dochodzących z Ameryki (i nie tylko) o powołaniu protestów podobnych do tych, które mają miejsce w centrum Nowego Jorku. Co ciekawe, w naszym kraju słabo się ten temat przebija do mediów głównego nurtu. Wiadomo, wybory, wojna polsko-polska i cały ten bagaż polskiego podwórka, poza które niewielu ma ochotę wychynąć, choć podobno większość wybrała normalność i europejskość.

    Siłą rzeczy pozostawiony jestem sobie i korzystaniu z niszowych, lewicujących głównie mediów. No i szumu dochodzącego z wielu platform społecznościowych, pełnych ludzi pełną parą pracujących za darmo dla wielkich korporacji, które podobno chcą obalić. Tak śledzę i śledzę i widzę, że nie ma na co patrzeć. To wszystko już było i do niczego nie prowadzi.

    Nie jestem w stanie podać jednego ruchu społecznego, który sam z siebie, bez żadnych przywódców i struktur odniósł sukces. Przez sukces rozumiem trwałą zmianę w dziedzinie polityki i gospodarki, a nie uznanie praw par jednopłciowych do trzymania się za ręce w miejscu publicznym.

    Nawet nasza rodzima, sławna na świat cały, dziś już podstarzała nieco panna S nie zrobiła nic jako ruch społeczny. Miała swoich liderów (niezależnie od ich dzisiejszej czy nawet ówczesnej oceny), miała swoje postulaty i miała swoje struktury. Nawet, jeśli te struktury negowała. Dopiero przekształcenie się ruchu w związek zawodowy stało się początkiem pisania programu „Rzeczpospolitej samorządnej” i całej reszty, która i tak została szybko spacyfikowana.

    Ruchy społeczne mają to do siebie, że albo są powszechne i krótkotrwałe albo elitarne i niszowe. Wszystkie wypadki ostatnich rewolucji arabskich dokładnie to pokazują. Nawet jeśli potrafiły zapoczątkować jakąś zmianę, szybko się wypalały i zaczynały być zastępowane zorganizowanymi strukturami – w tych konkretnych przypadkach armią. Nawet teraz, po tryumfie, nie ma już ruchu, a jego uczestnicy walczą między sobą o władzę, tworząc nowe partie i inne instytucje.

    Na drugim końcu są demonstracje bezsilności młodych z zachodniej Europy. Widziałem już okupacje brytyjskich uniwersytetów, marsze przeciw cięciom budżetowym, hiszpańskie miasteczka i zwykłe zamieszki. Żadne z tych wydarzeń nie osiągnęło zamierzonych celów, niektóre wręcz sprawiły, że ich uczestnicy stracili powszechne poparcie społeczne i wzmocnili (nieważne, że przypadkiem) rolę państwa tnącego jeszcze bardziej wydatki publiczne i zaostrzającego politykę budżetową.

    Podobnie i dziś. Ameryka sobie poradzi, tak jak poradziło sobie tyle innych rządów. Przez kilka – kilkanaście tygodni będzie tu i ówdzie miasteczko namiotowe, gorące dyskusje i
    „demokracja w działaniu”, a potem wszystko wróci do stanu poprzedniego. Albo się pogorszy.

    Żaden z tych ruchów bowiem, zafiksowany na współuczestnictwie i partycypacji, nie jest zdolny do wyłonienia lidera, który rozmawiałby z przedstawicielami drugiej strony. Co więcej, nie są w stanie nawet wystosować listy wspólnych postulatów, zajęci niekończącymi się dyskusjami na tematy niekoniecznie związane z tu i teraz samego ruchu. Niechęć do przywództwa niewątpliwie skompromitowanych polityków można jeszcze zrozumieć. Nie można natomiast zrozumieć powszechnej abnegacji. Nie przypadkiem bowiem ludzie wymyślili hierarchię i prawa obowiązujące społecznie. Czy ktoś wyobraża sobie dyskusję na polu bitwy? A przecież okupacja Wall Street jest bitwą.

    Tych sprzeczności nie chcą jednak dostrzec wszyscy teoretycy i intelektualiści, spoglądający z wyższości swych katedr na ulice i adorujący „programową bezprogramowość”. I tylko pozostaje współczuć, ż,e tak jak w 1968 roku, nie potrafią zrozumieć, że tłum zamiast atakować budynki rządowe woli rozbijać sklepy. W końcu telewizor w garści to konkret, a władza jest jedynie słowem.
  • Re: Wall Street Autor: ~NWO [83.31.17.*]
    A to wam coś mówi, bo oni o tym wiedzą.
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/uruchomiono-spisek-zniszczenia-stanow-zjednoczonych/
  • Re: Wall Street Autor: ~precz z debilami [195.218.15.*]
    wklej jeszcze cos z dzialu sportowego szajb...ie
  • Re: Wall Street Autor: ~marysia [78.8.238.*]
    Zawsze możesz sie odnieść do tego o czym jest post.umiesz tylko ubliżać??????????
  • Re: Wall Street Autor: ~Klex [77.253.26.*]
    Nie chodzi o ubliżanie,ale ma rację,bo po kiego czorta wklejacie tu artykuły prasowe?! To jest forum,a nie archiwum! Linki,rozumiem,ok,ale nie całe artykuły! Zrób sobie na pulpicie plik notatnika i tam sobie wklejaj!
[x]
POLICE 0,52% 7,66 2026-05-15 17:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.