"No i zapomniałbym: Po raz pierwszy mamy wyraźny komunikat ze strony spółki,że to jednak wycena 13pln jest bardziej adekwatna dla spółki i nie jest to tylko czcze gadanie, ale stoją za tym konkretne czyny"
Broader, Fafik, naprawdę jestem pod wrażeniem Waszych analiz dotyczących Broad Gate, w dużej mierze dzięki wam jestem tu od lutego-marca. Mimo skromnej wiedzy (w porównaniu z Waszą) na temat spółki, nie do końca zgodzę się z wyżej cytowanym zdaniem Broadera.
Dlatego mam do Was pytanie, czy to nie jest przypadkiem tak, że jeśli ktoś wykłada 13 mln zł, to nie obejmuje akcji z pewnym dyskontem, czyli nieco taniej od rzeczywistej wartości spółki? Wprawdzie trudno byłoby mu zdjąć taką ilość z rynku, jednak w interesie spółki jest dokapitaklizowanie. Co myślicie?
Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam
obrót marny bo akcyjki poparkowane dobrze - nie martw się - obrocik będzie piękny już niedługo - tylko, że wtedy akcyjki będą po 30 - tutaj ff jest zerowy
Kto inwestuje? Prawdopodobnie spółki związane bezpośrednio/pośrednio z P.M. Wisniewskim.
Dlaczego po tej cenie? Ponieważ jest ona "adekwatna do posiadanych aktywów " i ich rentowności a Wiśniewski nie chce rozwodnić kapitału bez sensu a przede wszystkim stracić kontroli nad BG, której to spółki ponad 50% posiada W Investments (złe doświadczenia z TPH na pewno sprawia,że będzie chciał utrzymać ponad połowę udziałów-pytanie jak dokładnie to zrobi-W Investments + Szaciło, inne podmioty, Jeleniewski- nie zapominajmy,że prezes brał udział w poprzedniej ofercie prywatnej po3.5pln, być może teraz również kupi akcje?
Nie rozumiem co wg Ciebie znaczy dyskonto i jego konieczność w tym przypadku ?
No i po pierwsze i najważniejsze: okazało się, nie tylko na papierze, że rafineria Fesenko jest rentowna i zdaje się,że porządnie rentowna. Tego nawet Wiśniewski nie mógł wiedzieć zanim nie doszło do zasilenia rafinerii kapitałem obrotowym i rozpoczęcia na tej bazie wzmozonej działalności operacyjnej,
witam,
dzięki za odpowiedź, natomiast, tak w skrócie, chodziło mi o to, że, zwykle nie obejmuje się takiej ilości akcji, po to, żeby nic z tego nie mieć, tzn. np. bdg jest warty 17-20zł za akcję, a akcje obejmujemy po 13zł. Po prostu, moim zdaniem, podmiot obejmujący akcje zwykle chce mieć premię za ryzyko. Inną sprawą jest wartość spółki po dokapitalizowaniu. Popraw mnie jeśli się mylę.
pozdrawiam
Jasne,że przy tej płynności taka ilość jest nie do sprzedania na rynku bez spektakularnych wyników samej spółki. Na takie wyniki jednak czekamy i zysk na poziomie 3-5pln na akcję. Wtedy sprzedanie funduszom w pakietach nawet po 20-30pln nie będzie problemem. Stawiam na taki scenariusz...
A to co mają z tego to akcje spółki ze świetnym zapleczem managerskim, posiadającej aktywa, które po dokapitalizowaniu (które właśnie ma miejsce) są w stanie osiągnąć ponadprzeciętną rentowność o jakiej nie ma mowy w spółkach działających na rynku polskim (choć dzisiejsze wyniki Onico robią wrażenie). Podkreślam jednak,że moim zdaniem są to podmioty związane ze spółką i w gruncie rzeczy chodzi własnie o doinwestowanie. Inwestycja ta oczywiście ma przynieść zyski.
BG pozostaje przy tym w porządku wobec akcjonariuszy mniejszościowych co jest bardzo dobrym prognostykiem na przyszłość. Notabene moim zdaniem mamy w sumie nie więcej niż 200k akcji, a to zaledwie kilka procent wszystkich akcji.