Część akcjonariuszy huty szkła uważa, że jej kierownictwo robi zbyt mało, aby zmienić upadłość likwidacyjną na układową
autor: Krzysztof Lokaj
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej
Udziałowcy Krośnieńskich Hut Szkła, firmy od ponad dwóch lat znajdującej się w upadłości likwidacyjnej, chcą wymienić zarząd i doprowadzić do zawarcia układu z wierzycielami. Uważają, że roszady personalne są konieczne, gdyż od ponad roku obecne kierownictwo Krosna prawie nic nie robi. – Aby to zmienić, chcemy zwołać walne zgromadzenie akcjonariuszy, na którym zamierzamy omówić aktualną sytuację spółki i powołać nową radę nadzorczą. Wejdą do niej osoby od pewnego czasu angażujące się w ratowanie firmy – mówi Patryk Jaworski, jeden z inicjatorów proponowanych zmian i akcjonariusz Krosna.
Jego zdaniem zawarcie układu ma sens, gdyż: spółka cały czas produkuje, wypracowuje przychody i zyski, ma przygotowany plan działania oraz opinie specjalistów, że plan jest wykonalny. – Co więcej, rozmawialiśmy z funduszami, które wstępnie wyraziły gotowość zainwestowania określonych pieniędzy w rozwój Krosna. Również rozmowy z wierzycielami dają nadzieję na zawarcie układu – uważa Jaworski. Dodaje, że obecnie ma poparcie akcjonariuszy posiadających łącznie kilkanaście procent akcji spółki. Po wyprowadzeniu spółki na prostą planowany jest debiut jej akcji, najpierw na NewConnect, a potem na GPW.
Stefan Maciejewski, prezes Krosna, sceptycznie wypowiada się o nowej inicjatywie. – Też jestem za zawarciem układu, ale proponowane metody nie są przekonywujące. Moim zdaniem banki muszą się zgodzić na co najmniej 50-proc. redukcję wierzytelności, aby Krosno mogło uporać się z pozostałym do spłaty zadłużeniem, a z tego co wiem, na razie nie ma na to zgody – mówi Maciejewski.
Zobowiązania spółki przekraczają obecnie 310 mln zł. Największym jej wierzycielem jest Bank Pekao. Według Maciejewskiego Krosno jest mu winne około 180 mln zł i to właśnie od zgody tej instytucji na redukcję wierzytelności zależy zawarcie układu. – Bank Pekao nie wyklucza żadnego rozwiązania, które zmierzałoby do odzyskania pieniędzy. Opcja układu jest jednak tak wysoce nieprawdopodobna w obecnej sytuacji, że trudno ją racjonalnie rozważać – zauważa Arkadiusz Mierzwa, rzecznik prasowy Pekao.
– Zobowiązania spółki są na tyle duże, że nawet systematycznie rosnące zyski nie są w stanie doprowadzić do ich uregulowania. Roszczenia wierzycieli są też lepiej chronione, niż byłyby, gdyby doszło do zawarcia układu – mówi Dariusz Gawroński, pełnomocnik syndyka Krosna.
Bardzo malo prawdopodobne ale chociaz prawdopodobne . Pozatym za nim przejol syndyk to kradli grabili lupili . no i ten motywe jesli pekao sa da 90 mln to moze sie uda to jest kawal gotowki potrzebna interwencja rzadu a watpie ze taka jest mozliwa
Też nie bardzo w to wierze ,ale jak można spróbować to czemu nie"jak to ruscy mowią: wszystkich bab nie p.. wszystkiej wódki nie wypijesz ,ale próbować trzeba!!!!
Troche dziwie sie zarzadowi ,że tak slabo działają mimo ,że nakupili trochę papieru.A może sie nie da nic zrobić? Chociarz akcjonariusze też wpompowali trochę kasy i niby czemu mają być traktowani inaczej niż inni wierzyciele?
Powodzenia!