kiedyś spotkałem się opinią pod co ma iść radpol podobno prezes nie wie jak dalej prowadzić firmę zamotał się w tym i jeszcze innych beznadziejny tez wyssanych z palca np o rekomendacji wbk ....
tym wszystkim polecam dzisiejsze inf oraz artykuł w parkiecie
Co to oznacza
Radpol wyda w '11 ok. 25 mln zł na inwestycje; zarząd chce wypłacić dywidendę (wywiad)
18.02. Warszawa (PAP) - Radpol, producent osprzętu termokurczliwego i kablowego, planuje przeznaczyć w tym roku na inwestycje około 25 mln zł - powiedział w wywiadzie dla PAP Andrzej Sielski, prezes spółki. Zarząd chce rekomendować wypłatę dywidendy za 2010 r. nie mniejszą niż w ubiegłym roku.
"W tym roku chcemy wydać ponad 20 mln zł na inwestycje w Rurgazie i około 5 mln zł na inwestycje w grupie, czyli utrzymanie i modernizację nowoczesnego parku maszynowego, jaki mamy w spółce" - powiedział Sielski.
"Środki służące do finansowania planów inwestycyjnych będą pochodziły z trzech źródeł. W ok. 30 proc. inwestycje będą finansowane ze środków własnych. Resztę będą stanowiły dotacje uzyskane z Unii Europejskiej, a także w pewnym stopniu kredyt" - dodał.
Prezes Radpolu poinformował, że grupa jest w trakcie uzyskiwania pozwolenia na budowę nowego zakładu Rurgazu.
"Złożyliśmy komplet dokumentów i czekamy na pozwolenia na rozpoczęcie budowy drugiego zakładu Rurgazu. Chcemy go wybudować jeszcze w tym roku. Przewidywany cykl inwestycyjny wynosi do 12 miesięcy" - powiedział.
Sielski podał, że zarząd Radpolu będzie rekomendował dywidendę z osiągniętego w 2010 roku zysku nie mniejszą niż ubiegłoroczna.
"Zarząd będzie rekomendował wypłatę dywidendy za 2010 rok, nie niższej niż za rok 2009, kiedy wynosiła ona 0,15 zł" - powiedział.
Dodał on, że ze względu na wysoką płynność finansową, grupa nie zdecyduje się w 2011 na nowe emisje akcji.
"Moim zdaniem emisja akcji jest mało prawdopodobna. Poprawiamy rentowność i co najważniejsze - generujemy gotówkę. Dodatkowo mamy bardzo wysoką zdolność kredytową, która w tej chwili oceniam na ok. 100 mln zł" - dodał.
: Duże zapotrzebowanie z Niemiec i Włoch
Tomasz Furman 18-02-2011, ostatnia aktualizacja 18-02-2011 12:37
Sprzedaż realizowana w tym roku przez Radpol, specjalizujący się w produkcji rur termokurczliwych, jest znacznie większa niż w tym czasie 2010 r.
autor: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa
Andrzej Sielski, prezes Radpolu
+zobacz więcej– Wzmożony popyt zgłaszają przede wszystkim odbiorcy z Niemiec i Włoch. Jest tak duży, że musieliśmy wprowadzić czterozmianowy system pracy, co o tej porze roku nam się dotychczas nie zdarzało – mówi Andrzej Sielski, prezes Radpolu. Jego zdaniem w tym systemie spółka będzie musiała pracować minimum do końca trzeciego kwartału, co wynika wprost z liczby składanych obecnie zamówień.
Wzrost wolumenu sprzedaży oznacza też zwyżkę uzyskiwanych marż m.in. z powodu niższych kosztów stałych przypadających na wytworzone produkty. W efekcie Radpol ma duże wpływy gotówki, którą chce przeznaczyć na wcześniejszą spłatę kredytów. Na koniec września oprocentowane kredyty i pożyczki wynosiły w grupie ponad 29 mln zł. Część gotówki Radpol przeznaczy też na wypłatę dywidendy. Wprawdzie zarząd nie opublikował jeszcze ubiegłorocznych wyników, ale już dziś wiadomo, że będą dużo lepsze niż w 2009 r. Po trzech kwartałach skonsolidowane przychody Radpolu wynosiły 81,9 mln zł, a czysty zarobek prawie 9 mln zł. A w całym 2009 r. grupa wypracowała odpowiednio 52,5 mln zł i 5,4 mln złotych.
– Będziemy rekomendować wypłatę dywidendy nie niższej niż w latach ubiegłych. Spółka ma doskonałą sytuację gotówkową i wypłata dywidendy w żaden sposób nie wpłynie na ograniczenie inwestycji – twierdzi Sielski. W latach 2008–2010 Radpol płacił akcjonariuszom  po 15 groszy na walor. Z kolei główne tegoroczne wydatki będą związane z budową nowego zakładu w Lublinie (za 17–20 mln złotych) oraz przejęć.