ten post jest jak odgrzana pizza znaleziona miesiąc temu pod szafą, gdzie spoczywała od co najmniej 3 miesięcy... letko trąci myszką :-)
o obniżeniu kapitału i ceny nominalnej akcji wiadomo od takiego mniej więcej czasu :-)
rynek to wieki temu zdyskontował...
to tak jakby zastanawiać się jak na kondycję BEF wpłynie blokada granic wschodnich sąsiadów dla polskiego mięsa... embargo to zniesione było w 2007 roku... a mamy rok 2011
zastanawia mnie kto podkłada świnkę naszemu GA z tymi podbitkami... :-)
jak to co sie dzieje? wezwanko zaraz tzn. 18 lutego poczatek, a poza tym to oaza spokoju... adrenalinki nie ma... dozowana tylko delikatnie co by akcjonariat nie usnal...
...chiciaz ktos wlasnie cene dla GA podnosi ale mniemam ze slupy juz spory pakiet uzbieraly :)