W branży można znaleźć „perełki” cechujące się trendem wzrostowym zarówno jeśli chodzi o kurs akcji, jak i wyniki finansowe. Poprawa nie jest jednak zjawiskiem powszechnym
W przypadku wielu branż, które analizowaliśmy w ostatnich tygodniach, normą od wielu miesięcy jest trend boczny. Kiedy poprzednio – w październiku 2010 r. – zajmowaliśmy się sektorem dostawców oprogramowania i usług informatycznych (stanowiącym na GPW rdzeń szerzej pojętego sektora IT), trend boczny był powszechnie obowiązującym schematem także i tutaj.
W listopadzie i grudniu ub.r. ten stan rzeczy radykalnie się jednak zaczął zmieniać. Obliczany przez nas indeks omawianej branży (obrazujący średnie zmiany kursów bez względu na kapitalizację) najpierw wybił się w górę z wąskiej konsolidacji trwającej od maja, a następnie sforsował kwietniowy szczyt.
Trend wzrostowy...
Ponieważ w październiku pisaliśmy, że ewentualne wybicie w górę byłoby sygnałem powrotu długoterminowego trendu wzrostowego (oczywiście wówczas jeszcze nie było wcale oczywiste, że nie nastąpi wybicie w dół z konsolidacji), konsekwencja nakazuje, by uznać, że obecnie mamy do czynienia z taką właśnie tendencją. Indeks branżowy jest najwyżej od połowy 2008 r.
Zgodnie z założeniem przyjmowanym przez zwolenników analizy technicznej, należy postępować zgodnie z kierunkiem trendu, tak więc z tego punktu widzenia uzasadnione jest posiadanie akcji spółek IT w oczekiwaniu na dalsze zyski.
... ale z zastrzeżeniami
O ile taki wniosek wydaje się naturalny w odniesieniu do urozmaiconego portfela akcji, to w przypadku poszczególnych spółek teza o powrocie hossy niestety w wielu przypadkach byłaby już daleka od rzeczywistości.
Bliższe prawdzie jest stwierdzenie, że w branży IT można znaleźć jedynie kilka „lokomotyw” tendencji zwyżkowej, wiele innych walorów zaś nadal zachowuje się ospale.
Do takich lokomotyw – w przypadku których z technicznego punktu widzenia trend wzrostowy nie budzi wątpliwości – zaliczyć można „z czystym sumieniem” przede wszystkim: Asseco Business Solutions, ATM i ewentualnie Infovide Matrix (kurs ustanowił ostatnio 9-miesięczne maksimum, choć na dłuższą metę nie pokonał jeszcze szczytu z lutego ub.r.).
W pozostałych przypadkach sytuacja techniczna jest mniej klarowna i zazwyczaj można mówić co najwyżej o krótkoterminowych falach wzrostowych, natomiast na dłuższą metę nadal obowiązuje chaotyczny trend boczny.
ATM – wyższe zyski ciągną notowania w górę
Spółka, która działa na styku branż informatycznej i telekomunikacyjnej, zdecydowanie wyróżnia się na plus. Wystarczy spojrzeć na wykres notowań. Tutaj nużący trend boczny skończył się już w listopadzie ub. r. (wraz z przebiciem serii lokalnych szczytów z marca, czerwca i września) i od tego czasu trwa tendencja zwyżkowa, która pod względem dynamiki niewiele ustępuje pierwszej fali hossy z 2009 r.
Zgodnie z regułami analizy technicznej można zakładać kontynuację tej korzystnej tendencji, dopóki nie pojawią się sygnały jej zakończenia w postaci przebicia poziomów wsparcia. Obecnie jako pierwsze wsparcie można traktować dołek ostatniej korekty zniżkowej z początku stycznia (11,1 zł na zamknięciu i 10,75 zł w trakcie dnia).
Fundamentem dla trendu wzrostowego jest poprawa wyników finansowych spółki. Po III kw. ub. r. zysk na akcję (narastająco za cztery kwartały) okazał się najwyższy od dwóch lat (podobnie jak wskaźniki rentowności), a jednocześnie przez rok urósł o 28 proc. (w samym III kw. wzrost wyniósł 14,8 proc., a zysk operacyjny podskoczył aż o 50 proc.).
Z niedawnych zapowiedzi prezesa ATM Tadeusza Czichona wynika, że udany był również IV kw. ub. r., który tradycyjnie jest najlepszym sezonem dla sektora IT (raport kwartalny spółka ma opublikować 25 lutego).
http://www.atm.com.pl/index.php?id=491
Polecam zapoznanie się z prezentacją:
Kierunki rozwoju grupy kapitałowej ATM S.A. na lata 2010–2011
ATM – Cena kontynuuje trend wzrostowy od początku listopada 2010.
Kolejne target price wynikające z zasięgu Fibonacciego to 14 i 17,50 zł.
Ten pierwszy poziom jest potwierdzony także techniką ruchu mierzonego.
Zwyżka ceny jest potwierdzona przez wskazania kupna na MACD, Stochastic, Parabolic oraz średnią ruchomą 13 sesyjną.
Zwyżce ceny towarzyszy wzrost wolumenu obrotów od początku października. Wskaźnik Akumulacja / Dystrybucja zwyżkuje.
ING Securiries: chemia nie będzie już gwiazdą w 2011 r.
Analitycy ING Securities oceniają, że WIG20 wzrośnie w tym roku o 15 proc.
Sugerują zakup akcji banków, spółek IT, medialnych i wydobywczych.
20.12. Warszawa (PAP) -
Fundusze zarządzane przez ING TFI zwiększyły udział w kapitale i
głosach na WZA spółki ATM do 5,14 proc., z 4,97 proc. poprzednio - poinformował ATM w
komunikacie.
Obecnie fundusze ING TFI posiadają łącznie 1.868.360 akcji ATM,
zaś poprzednio miały
1.804.962 akcje.
Wsparciem dla polskich spółek informatycznych może być bardzo dobra koniunktura w tym sektorze za granicą. Od początku września ubiegłego roku amerykański indeks spółek informatycznych rósł niemal nieprzerwanie, zyskując ponad 30 proc.
W tym czasie polski indeks spółek informatycznych wzrósł o zaledwie kilka procent.
— Trwający za oceanem boom na spółki technologiczne może przełożyć się na poszukiwanie przez zagranicznych inwestorów podobnych spółek na innych rynkach — ocenia DI BRE Banku.
Warto jeszcze dodac ze ATM prowadzi biznes ktory znosi zlote jaja a jak otworza kolejne centra kolokacyjne to te jaja beda strusie. Obecna wycena jest przerazajaco niska OFE i TFI podbieraja ale jest ciezko bo coraz to wiecej jest uswiadomionych co ma tak naprawde w portfelu i nie chce oddawac za bezcen. Przypominam ze po otwarciu nowego centrum kolokacyjnego czyli 4 budynkow na ktroe ATM dostalo 70mln z UE, sama kolokacja ma dawac okolo 50 mln rocznie zysku a jest jeszcze druga galaz czyi integracja. Spolki z branzy na NASDAQ maja p/e w okolicach 90, ATM po wynikach za 4 kwartal spadnie gdzies do 17-18 moze nizej, ale tutaj sie kupuje przyszlosc po co szukac po jakis bankrutach i innych gniotach na gieldzie jak mozna odkopac wlasna zyle zlota.