czy to aby nie bankrut
nie znam dogłębnie tej spółki
na uśrednianie mnie stać
tylko czy to ma sens
czapajew,dla mnie ty się najbardziej orientujesz w kondycii naszego walorku
chodzi przedewszystkim czy niema tam większych problemów
moim zdaniem dokąd trwa skup to w ich interesie jest aby cena walorka była jak najniższa
i to rozumiem
tylko obawiam się żeby nie było problemów z bieżącą działalnością
bo nawet wyniki można ustawić pod swoje potrzeby
Trochę faktycznie wygląda że przycieli sobie w koszta reklamy (0,15mln w 2 w 3 nie sprawdzałem) i inne co by dwa ostatnie kwartały były słabsze więdzac że chcą skupić towaru :) W sumie z ich pkt widzenia lepiej pokazywać później lepsze wyniki :)
trochę może to wytłumaczyć ostatnia odpowiedź o przesunięciu na później profitów
2010-11-24 Przychody i marże z oprogramowania w ostatnich dwóch kwartałach bardzo spadły już i tak z minimalnych wydawało by się poziomów patrząc do analogicznych okresów z lat 2007-2008 gdzie zespół handlowców był mniejszy. Biorąc pod uwagę iż jesteście liderem na rynku autodesk w Polsce oraz słabe wyniki AutoR (pomimo iż właśnie Ona zdobywa największe kontrakty) można sądzić iż w całej grupie tego typu spółek jest jeszcze gorzej- czy są już jakieś sygnały o tym iż konkurencja powoli odpuszcza co przyczynić się mogło do przejęcie klientów i części rynku autodesk?
"Czyste" marże na oprogramowaniu (różnica między ceną zakupu a ceną sprzedaży) rzeczywiście są niższe niż w latach ubiegłych, jednak ich spadek nie jest znaczny. Niestety wzrosły koszty związane z dotarciem do klienta, a część z nich nie ma bezpośredniego związku z bieżącymi przychodami (powinny mieć wpływ na wzrost przychodów w przyszłości, m.in. w IV kw). Dochodzą do nas sygnały, że słabsi partnerzy Autodesk mogą "wypaść" z biznesu, jednak prawdziwa weryfikacja odbędzie się na początku nowego roku fiskalnego Autodesk, czyli od 1 luteto 2011.
Jarosław Jarzyński, prezes Procadu, jest przekonany, że mimo nie najlepszych wyników po trzech kwartałach cały bieżący rok będzie dla kierowanej przez niego grupy lepszy niż poprzedni.
W 2009 r. gdańska spółka, specjalizująca się w dystrybucji specjalistycznego oprogramowania Autodesk, miała na poziomie skonsolidowanym 34 mln zł przychodów i 340 tys. zł zysku netto. Po trzech kwartałach tego roku sprzedaż wynosi 28 mln zł (jest o 17 proc. większa niż rok wcześniej), a strata netto przekracza 140 tys. zł. Rok temu ujemny wynik po dziewięciu miesiącach sięgał 60 tys. zł.
Prezes tłumaczy rosnące obroty polityką cenową, którą prowadzi partner, żeby zwiększyć wolumen sprzedaży - stosuje agresywne promocje. Przeceny sięgają kilkudziesięciu procent. Przysparza to co prawda nowych klientów, ale odbija się negatywnie na marżach dystrybutorów takich jak Procad – mówi.
Negatywnie na marże sprzedawców wpływa też poszerzanie przez Autodesk sieci dystrybucji. Aplikacje amerykańskiej firmy coraz częściej można kupić również w sklepach internetowych, w których marże są znacznie niższe, co wymusza obniżki cen u tradycyjnych sprzedawców. – Dotyczy to głównie najprostszych systemów, które nie wymagają specjalistycznego wsparcia przy wdrażaniu czy szkoleń. Zyski na rozprowadzaniu takich rozwiązań były największe – wyjaśnia Jarzyński.
Na wyniki grupy negatywnie wpływa też spółka zależna Des Art, która oferuje usługi inżyniersko-projektowe dla przemysłu stoczniowego i motoryzacyjnego. – Koncerny samochodowe zamroziły inwestycje, co ma zły wpływ na Des Art – mówi prezes. Jest przekonany, że dzięki bardzo dobrej sprzedaży w październiku i listopadzie i przy dobrych prognozach na grudzień Procad z nawiązką odrobi dotychczasowe straty. – Nie wyobrażam sobie, żeby nasze wyniki w 2010 r. były gorsze niż w zeszłym – podsumowuje.