jedni nie sprzedają tydzień wcześniej powyżej 2 zł, a później wychodzą po 0,50 zł
inni za to kupują powyżej 2 zł przed wysypem inf negatywnych i dużymi spadkami
o co tu chodzi?
czyżby syndyk i sad trzymał wszystko w takiej tajemnicy? wszystko na to wskazuje, ale również świadczy o tym, że osoby z kręgu spółki mają (niektóre miały) przekonanie co do szans spółki na układ, jakoś to dziwnie wygląda, chyba syndyk im trochę kota pogonił (może i dobrze), ale czy to już koniec, sam nie wiem, jakaś dziwna cisza nastała i nikt jakoś nie komentuje: decyzji sądu, decyzji knf, raportów okresowych i ostatnich komunikatów spółki,
dziwnie to wygląda ale i sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, w sumie to chyba nikomu ( no może poza wierzycielami) za bardzo na czasie nie zależy,
ewentualny układ (propozycja układu) może powstać za ok. 2-3 m-ce (jeśli w ogóle powstanie), jednak wszystko w rękach inwestorów i wierzycieli (banków)
dzisiejsze zejście poniżej 5% tez chyba pod uwolnienie sobie rąk, świadczyć o tym może fakt drugiego dzisiaj infa (chyba nieobowiązkowego),
sam już nie wiem co myśleć, ale brak jakichkolwiek komentarzy jest co najmniej zastanawiający, cóż trzeba czekać, chyba najpierw na decyzję knf a później już sam nie wiem na co, mam mały pakiet, ale jesli spadki by się zatrzymały to zamierzam małe pakieciki 1-2 tys dobierać, max do 20 tys. szt , wkalkulowane ryzyko straty
jeszcze jeden scenariusz biorę pod uwagę w całej tej sytuacji, cenę emisyjną dla ewentualnego inwestora w zamian za dofinansowanie, może o to jest klucz rozwiązania zagadki (patrz PRONOX) jeśli np emisja miałaby być w zamian za dofinansowanie, to np 15 mln zł po np 50 gr daje 30 mln akcji , aby uniknąć przekroczenia progu pod obowiązkowe wezwanie musiołoby wejść min dwóch inwestorów ( np CALATRAVA za gotówkę no i np Paszyńscy w zamian za 50% wierzytelności)
wcale nie wykluczam takiego rozwiązania, zastanawia mnie tylko ta cisza ze strony zarządu, gdyby czegoś nie szykowali już dawno by się wypowiedzieli w sprawie stanowiska syndyk i odniesienia do ostatnich raportów i przedstawionej w nich sytuacji finansowej, skoro jednak nic nie mówią to chyba coś jest na rzeczy i może jednak coś szykują (tylko co), bo nie wierzę, że tak bez słowa riposty poddadzą się zwłaszcza gdy chodzi o dobre imię męża i byłego prezesa no i w sumie całego TEX
Sytuacja najbardziej do pozazdroszczenia to właśnie dla wierzycieli, bo akcjonariusz straci tylko tyle kasy ile zainwestował w akcje a wierzyciele 170mln-180mln, bo spółka nie ma majątku żeby ich spłacić a na układ nie licz układać to sie można ze spółka, która przynosi regularne przychody i rokuje spłatę tych długów