1 września Korzeniowski sprzedał 37k (przy wolumenie w tym dniu niecałe 50k).
Zostało mu jeszcze sporo, spadł poniżej 5%, jak nie odpuści to kiepskie perspektywy na kolejne dni.
Przyjmując założenie że w owy dzień miał 75% wolumenu ogółu i że teraz w ostatnie 3 sesje poszło 400 tysi akcji można założyć że może mieć jeszcze z 40 kilo. Widac kasa potrzebna mu na inny front w którym umoczony jest bardziej.
Czyli nie tak pięknie. Ja chyba jutro podejmę ostatni krok. Dokupię papiera, za wszystko co mi się jeszcze zostało. Co prawda to wbrew regułom sztuki, ale wbrew regułom to ja uśredniałem już w dół. Trzeba łapać spadające noże. I tak już jestem grubą kasę w plecy. A można było kupić tyle rosnących spółek albo przynajmniej poczekać. A mnie się 3,66 wydało taką atrakcyjną ceną przed skupem. Ciekawe dlaczego nie powtórzyła się sytuacja z pierwszego skupu?? Może przez Korzenia, tylko czemu sie z Procadem nie dogadał? No nic. Giełda to nie miejsce dla płaczliwych ludzi. Gdybym teraz sprzedał to jak zgodnie z regułą przekory zaczęłoby rosnąć.