Witam.
Wiekszość z forumowiczów widzi przyszłość tej spółki (papieru) w czarnych barwach. Dlaczego? Spójrzmy na historię :
emisja po 10 groszy latem zeszłego roku, notowania od grudnia, w lutym ponad 40 groszy
spekuła czy mitrowscy podbili kurs? bez przesady ...
potem kurs wahał się w okolicach 30 groszy i w zasadzie bronił się sam
Info o emisji po 15 groszy s PP 2do1 i kurs zwalił sie w okolice 20 groszy
POPATRZCIE NA INNE SPÓŁKI!!! Dzieje sie dokładnie tak samo. Cerabud jest mały i początkujący. Jeśli umiem liczyć to opłaci się wejśc w PP i w akcje może nie z przesadnym kapitałem ale zawsze te 40% netto sie zarobi. Oczywiście kwestia skali inwestycji, zarobek kusi ale ryzyko też istnieje.
Mam wrażenie, że kolesie z zarządu wiedzą co robią bo zawsze może ich dopaść wymiar sprawiedliwości, a mitrowskie nie maja za duzo do gadania i mieszania w spółce.
Grałem na tej społce od zeszłego roku i zysk mam na plusie. Zainwestuję jeszcze trochę i zobaczymy, ale myslę że nie stracę.
Sytuacja w Polsce po powodzi na podkarpaciu i w okolicach Sandomierza na jakiś czas wykluczyła tanie produkty ceramiczne z tamtego rejonu a zapotrzebowanie wzrosło. Czyli sam rynek tworzy im okazję.
Proszę o komentarze czy mój mały rozumek kieruje dzialania we właściwym kierunku.
No tak. To się zgadza. Przecież istotą wchodzenia każdej spółki na giełdę (niezależnie od parkietu) jest możliwość pozyskiwania nieoprocentowanego kapitału. Zwykła kolej rzeczy. Dawcami kapitału jesteśmy my i jeśli się na to zdecydowaliśmy to nie ma co się oburzać że jest jakaś nowa emisja. Po to jest giełda. Nie po to by spółeczka wydała kupę kasy na wejście, zdobyła trochę prestiżu i nic z tego nie miała. Przecież to elementarne. Tak samo jak to że wszyscy akcjonariusze chcą zarobić. Ci najwięksi także. Więc śpię spokojnie, bo jak oni zarobią to ja także.