Wczoraj rozpoczęła się likwidacja 30 bankomatów Euronetu. Ich właściciel - spółka Bankomat 24/Euronet - nie wyklucza, że z naszych ulic już wkrótce zniknie kolejnych 700 maszyn.
A wszystko przez obniżenie przez MasterCard stawki interchange fee. Jest to opłata, którą ponosi bank wydający kartę na rzecz właściciela bankomatu, z którego dokonywana jest wypłata gotówki.
- To nie banki ustalają stawki, tylko operatorzy kartowi - podkreśla Mateusz Ostrowski z Open Finance.
Już od 1 kwietnia stawka ma być niższa o ponad 50 proc. Oznacza to, że z każdej wypłaty pieniędzy właściciel bankomatu będzie miał o połowę niższy zysk! Dotąd od każdej wypłaty gotówki z obcej maszyny bank - wydawca karty płacił właścicielowi bankomatu 3,5 zł. Proponowane stawki to 1,60 zł dla kart Maestro oraz 1,20 zł dla kart MasterCard Debit.
Blady strach padł na operatorów
Właściciele sieci bankomatów wpadli w panikę i straszą likwidacją swoich maszyn, pod pretekstem nieopłacalności takiego biznesu.
- Obecną sytuację na pewno można nazwać przepychanką. To jest wywieranie presji na banki, by te nie zmniejszały opłat dla sieci bankomatowych. Gdyby ta presja się nie udała, to może się okazać, że operatom rzeczywiście przyjdzie optymalizować sieć bankomatów, czyli likwidować najmniej rentowne maszyny - komentuje Mateusz Ostrowski.
Na razie 30 bankomatów zostanie usuniętych zarówno z mniejszych miejscowości, jak i dużych wojewódzkich miast, między innymi z Warszawy, Gdańska i Krakowa. Wśród nich te usytuowane w centrach handlowych, marketach budowlanych, a także na lotniskach i dworcach. Operator w swoim komunikacie podkreśla, że bankomaty znikają w miejscach "gdzie nieograniczony dostęp do gotówki jest dla klienta niezwykle istotny".
- Decyzja o likwidacji bankomatów została na nas wymuszona poprzez planowane zmiany na rynku transakcji płatniczych, które drastycznie obniżą przychody właścicieli bankomatów. Zmiany te oznaczają konieczność podjęcia konkretnych, czasem radykalnych działań mających na celu walkę o utrzymanie rentowności sieci. Z tego powodu, jeżeli sytuacja się nie zmieni, rozważamy usunięcie około 700 kolejnych bankomatów. Wiemy, że również inni właściciele bankomatów przymierzają się do weryfikacji liczby maszyn w swoich sieciach - komentuje Marek Szafirski, prezes Bankomat 24/ Euronet.
Sytuacja może wpłynąć zarówno na niezależnych operatorów, jak i banki, które zainwestowały we własną sieć bankomatów.
- Wygląda na to, że w najlepszej sytuacji znajdą się banki bazujące na obcych bankomatach, bo ich koszty będą niższe, a oni być może będą w stanie zaoferować lepsze warunki swoim klientom - uważa Mateusz Ostrowski.
Zostaniemy bez pieniędzy?
Teoretycznie zmiana powinna być korzystna dla klientów. Niższa opłata w założeniu powinna spowodować obniżenie prowizji za korzystanie z bankomatów. Jednak ich właściciele wieszczą zgoła inny scenariusz.
- W dłuższej perspektywie obniżenie stawki interchange fee spowoduje zahamowanie rozwoju sieci bankomatowych, gdyż staną się nierentowne. A to z kolei nie pozwoli na wzrost rynku i upowszechnienie się w Polsce korzystania z kart płatniczych - komentuje Piotr Gawron, dyrektor zarządzający pionu sprzedaży detalicznej Banku Pocztowego.
Według Mateusza Ostrowskiego w najgorszym wariancie zmiana może spowodować podział rynku bankowego. Na ten współpracujący tylko z Visą lub tylko z MasterCard.
- A wtedy wzrosną opłaty za korzystanie z obcych bankomatów - podsumowuje Mateusz Ostrowski.
Interchange fee za transakcje bankomatowe to opłata, która uiszczana jest przez bank - wydawcę karty na rzecz właściciela obcego bankomatu, z którego dokonywana jest wypłata gotówki. Do tej pory stawka ta utrzymana była na relatywnie stabilnym poziomie 3,5 zł. Oznacza to, że w momencie, kiedy klient wypłaca gotówkę z obcego bankomatu, bank - wydawca karty płaci właścicielowi bankomatu 3,5 zł.
Niestety to może mieć wpływ na kolejne wyniki finansowe spółki, a co za tym idzie może mieć wpływ na dalsze poczynania SKOKu. Pożyjemy zobaczymy, ja jednak twierdzę, że cena docelowo będzie spadać (wraz z podaniem kolejnych wyników).
Mam prośbę, oddaj swoje akcje już teraz skoro przewidujesz spadek przychodów o połowę ;-)
Dla nie-panikarzy:
1. ECrad to przede wszystkim: płatności on-line w internecie.
2. Bankomaty ECardu obsługują karty: Visa, MasterCard oraz American Express. Prowizję obniżył MasterCard - nie pozostali. Skok wydaje Visy... Spadek przychodów będzie minimalny.
3. Do tej pory sieć bankomatów ECard była malutka. Zwiększenie ilości bankomatów + spadek prowizji jednego z klientów spowoduje spadek przychodów? Wg mnie nie mieć nic a mieć połowę czegoś to nadal jest zysk :) To aż takie trudne?
Spółka jest wyceniana na 72gr jako praktycznie bankrut.
Obecnie najgorsze ma za sobą, ma poważnego inwestora który jak nic postawi ją na nogi i zrobi rentowną.
Dodatkowo mamy gwarancje że nie zostanie wycofana z giełdy przez najbliższe 12 miesięcy.
Nie widzę możliwości by kurs mógł spaść.
Nie zdziwię się jak za pewien czas zobaczymy info o emisji dla jakiegoś sporego inwestora np TFI.
Do zyskania jest naprawdę sporo, do stracenie niewiele.