guru spółki, uświadamia sobie, że bez dotykania się czegokolwiek (za wyjątkiem portfela polskiego inwestora) można udoić niemałą kasę, jak? W porozumieniu z drugim guru produkuje papier na sfinansowanie 'towaru", którego ten drugi guru za żadne skarby nie sprzeda za gotówkę. Po okresie ustalonym np. 18 miesięcy, akcje za towar wysypywane są na giełdzie strzałami po milion, dwa ( to zależy od tego, ilu cymbałów podstawi kupno ) forsa idzie do podziału, a "nabyty akcjami towar" można zostawić potomym lub do zgnicia nawet. Oczywiście cała procedura w myśl zasady "karp łyka każdy kit" jest podparta papierowymi cudami i wizjami podawanymi dla publiki.
Co wy na to? ( pytam myslących, nie mutantów "dobierajacych" na "dwuletni horyzont inwestycyjny" )
Dnia 2010-02-26 o godz. 19:27 ~444 napisał(a):
> guru spółki, uświadamia sobie, że bez dotykania się
> czegokolwiek (za wyjątkiem portfela polskiego inwestora)
> można udoić niemałą kasę, jak? W porozumieniu z drugim guru
> produkuje papier na sfinansowanie
> 'towaru", którego ten drugi guru za żadne
> skarby nie sprzeda za gotówkę. Po okresie ustalonym np. 18
> miesięcy, akcje za towar wysypywane są na giełdzie
> strzałami po milion, dwa ( to zależy od tego, ilu cymbałów
> podstawi kupno ) forsa idzie do podziału, a
> "nabyty akcjami towar" można zostawić
> potomym lub do zgnicia nawet. Oczywiście cała procedura w
> myśl zasady "karp łyka każdy kit" jest
> podparta papierowymi cudami i wizjami podawanymi dla
> publiki.
Co wy na to? ( pytam myslących, nie mutantów
> "dobierajacych" na "dwuletni
> horyzont inwestycyjny" )
oczywiście wiesz że naruszasz czyjes dobra osobiste i mozez byc za to scigany z powodztwa prywatnego?
Dnia 2010-02-27 o godz. 00:54 ~Elvis napisał(a):
> Dnia 2010-02-26 o godz. 19:27 ~444 napisał(a):
>
> guru spółki, uświadamia sobie, że bez dotykania się
> > czegokolwiek (za wyjątkiem portfela polskiego
> inwestora)
> można udoić niemałą kasę, jak? W
> porozumieniu z drugim guru
> produkuje papier na
> sfinansowanie
> 'towaru",
> którego ten drugi guru za żadne
> skarby nie sprzeda
> za gotówkę. Po okresie ustalonym np. 18
> miesięcy,
> akcje za towar wysypywane są na giełdzie
> strzałami
> po milion, dwa ( to zależy od tego, ilu cymbałów
>
> podstawi kupno ) forsa idzie do podziału, a
>
> "nabyty akcjami towar" można
> zostawić
> potomym lub do zgnicia nawet.
> Oczywiście cała procedura w
> myśl zasady
> "karp łyka każdy kit" jest
> > podparta papierowymi cudami i wizjami podawanymi
> dla
> publiki.
Co wy na to? ( pytam myslących, nie
> mutantów
> "dobierajacych"
> na "dwuletni
> horyzont
> inwestycyjny" )
oczywiście wiesz że
> naruszasz czyjes dobra osobiste i mozez byc za to scigany z
> powodztwa prywatnego?
Oczywiście wiesz, że zostałeś pozbawiony argumentów i sięgasz po "psychologię strachu".
Oczywiście wiem, że ogłaszałeś kokosy a tu wielkie gówno.
Polecam wątek:
https://www.bankier.pl/forum/temat_re-kuniki-zakiszone-jak-ogory-babci-frani,8123681.html
Bo jeśli takie przekręty są na porządku dziennym i to nie tylko na Visionie to trzecim guru jest KNF . Nie jest problemem przy współpracy z odpowiednimi organami ścigania dotrzeć do informacji które pozwolą na wyciągniącie konsekfencji z takiego procederu.
Jeśli takie coś ma miesce to są zwykłe ustawki jak telewizyjne afery chłopców rozbijających auta na PZU
...a kto za to płaci ?
Ew. kary i domiar za taki proceder są w stanie uratować publiczne finanse przed zapaścią, dlaczego nikt się tym nie interesuje?
Proponuje aby osoby posiadające taką wiedze sprzedały temat do "uwagi" lub Panu Sekielskiemu i Morozowskiemu to temat szybko nabierze mocy urzędowej