dopiero zaczynam w to wchodzic, czy ktoś może mi wyjaśnić co się stało w piątek na ampli?
w czasie sesji notowania online pokazywały mi nawet cenę50 zł a na zamknięciu 6
jak to działa?
czy mogłem kupić rano akcje po 5,5zł a potem w ciągu dnia sprzedać po 50?
czy te kursy kosmicznie wysokie przy zleceniach PKC się nie liczą?
To były teoretyczne kursy otwarcia na widłach. Mówiąc kolokwialnie zabawa kursem.
Gdy kurs przebija widełki giełda zatrzymuje notowania i trwa tzw równoważenie.
Poczytaj najlepiej o zasadach np. na bossa.pl.
Jeśli chcesz być pewny że kupisz akcje to dorzucasz swoje zlecenie po stronie kupujących PKC[ po każdej cenie]. Na podstawie zleceń kupna i sprzedaż ustalany jest kurs aktualnie wynosi 49.9 i po takim kursie rekiny sprzedadzą Ci akcji .Po zakupie nie spojrzysz na giełdę przez najbliższe 10 lat bo nikomu póżniej tych akcji nie sprzedasz po tym i wyższym kursie .Realny kurs przedstawiający wartość spółki to przedział od 3do3.4 . Dziesięć lat temu też się dałem zrobić w wała to do dzisiaj nie mogę się otrząsnąć
dzięki za odpowiedzi, po kilkudniowej obserwacji chyba już wiem co jest grane: puszcza się jakieś info, kurs wzrasta idą zlecenia PKC i osiągają jakieś kosmiczne poziomy, następnego dnia wszyscy chcą kupić akcje i cena idzie w górę sytuacja powtarza się kilka razy tzw leszcze są stopniowo ubierani a potem kurs w ostro w dół,
drobni gracze zostają z akcjami i stratą40-50% grubi pozbyli się akcji i zostają z zyskiem 200-300%
niektórzy w porę wyskoczą z zyskiem ale większość zostaje z ręką w nocniku
Najpierw przez dłuższy czas skupuje się po niskiej cenie. Potem przy pomocy większego kapitału robi się nagle widły z +800% i czeka aż podołączają się leszcze chcące kupić te akcje za wszelką cenę (bo widzą +800% i liczą na +1600%). Pod koniec dnia te pierwsze zlecenia znikają i kurs otwiera się na +30% - oczywiście leszcze które zostały na K kupują już wtedy akcje od kombinatorów którzy skupowali na początku. Ten cyrk powtarza się przez trzy kolejne dni, aż w końcu pozostałe akcje kombinatorów wywalane są jednym wielkim PKC, kurs leci na -50%, kombinatorzy są zarobieni na 100%, a leszcze płaczą bo kupiły po 7 zł. Można też nagle wziąć np. tyle akcji żeby zebrać wszystko aż do górnych wideł, leszcze przylatują z wywalonym jęzorem i zaczynają na nie napierać, wtedy kombinator spokojnie wywala to wszystko od góry i też zgarnia kilkadziesiąt procent, a potem słychać już tylko płacz.
Takie cyrki normalnie robi się na NC, ale firemka z zerowym obrotem z głównego też się nadaje.