MOJ, producent sprzęgieł i urządzeń wiertniczych, liczy, że po nie udanym trzecim kwartale znów wypracuje zysk netto w ostatnich trzech miesiącach
;;- Są na to duże szanse. Cały rok na pewno zakończymy na plusie - mówi Andrzej Kosecki, prezes katowickiej spółki.
MOJ po trzech kwartałach ma 0,4 mln zł zysku netto przy 13,7 mln zł sprzedaży. W 2008 roku firma z tzw. zaplecza górniczego zarobiła na czysto 1,7 mln zł. MOJ systematycznie rozszerza asortyment m.in. o stojaki.
- Obecnie trwające spowolnienie to dobry moment, aby dokonać zmian w ofercie handlowej. W kolejnych kwartałach będziemy próbowali zaistnieć w szeroko rozumianej hydraulice - dodaje szef przedsiębiorstwa.
Majka> o 2 zł zapomnij . Tutaj wystarczy że na chwilę przypomni sobie o spółce spekóła i 3 z przodu będzie tylko wspomnieniem . Pozatym spółka moim zdaniem jest mocno nie dowartościowana i myślę że nawet bez spekóły w perspektywie czasu da zarobić . Oczywiście jak ktoś ma trochę wolnej gotówki to może zaszaleć na tą chwilę np na Boryszewie ale i na MOJ też przyjdzie kolej .
O to jestem spokojny. Jakoś człowiek to taka dziwnie nieprzewidywalna .Nie chce kupić po 3 zł a jak zobaczy 4 to łyka ile wlezie . A swoją drogą w tym przypadku 3.50 to w cale nie będzie drogo . Wiem doskonale że w obecnej chwili i już od dłuższego czasu obrotu na spółce właściwie nie ma ale tak jak napisałem wcześniej i MOJ będzie mieć swoje 5 minut . Kto kupi wcześniej ten zarobi.
niedawno z 2.20 zł na 4,70 w trzy dni.W spółce nic negatywnego ani bardzo pozytywnego .Codzienna praca + wiele gotówki na kontach.Docelowo zostanie wchłonięty ( to moja opinia).6 zł to cena godziwa.Dla Gorola wart jest 2 x więcej.