właśnie trwają (kończą się)przetargi na surowiec drzewny w lasach państwowych.ceny zrobiły świece (ulubione słowo na forum) a po polsku wystrzeliły o 50-100%. orientacyjne ceny są znane od 2 tygodni,a wy się dziwicie spadkom.jaka będzie rentowność i cena produktu,konkurencyjność na innych rynkach
wiesz ile jest z Barlinka do granicy z Ukrainą-655 km.jest takie zagadnienie jak koszty transportu.jaki % surowca pozyskuje się za granicą?jak by było tak wesoło to postawili by fabryczkę(przymiarki były w 2008)i mieli 20 tartaków na wschodzie.cena drewna pogrąży cały przemysł drzewny, nie tylko barlinek
Dnia 2009-12-03 o godz. 23:58 ~ana8-1 napisał(a):
> wiesz ile jest z Barlinka do granicy z Ukrainą-655 km.jest
> takie zagadnienie jak koszty transportu.jaki % surowca
> pozyskuje się za granicą?jak by było tak wesoło to
> postawili by fabryczkę(przymiarki były w 2008)i mieli 20
> tartaków na wschodzie.cena drewna pogrąży cały przemysł
> drzewny, nie tylko barlinek
Co Ty za głupoty wypisujesz, nie masz elementarnej wiedzy o tej spółce. Wejdź na stronę spółki i przeczytaj strategie to się przekonasz jakie pierdoły wypisujesz.
Słuchaj znawco - Barlinek kupuje w lasach drewno liściaste o symbolu W0 - wielkowymiarowe, czyli tzw. tartaczkę. Wzrost cen na aukcjach o 50-100% dotyczy zaś drewna iglastego o symbolu głównie S2 - czyli tzw. papierówki. Deska barlinecka produkowana jest z drewna liściastego - z iglastego produkuje się m.in. super-panele podłogowe za 30zł/metr, czy płyty wiórowe.
deska barlinecka zwana 3 warstwową.do 3 razy sztuka zgadnij z czego jest warstwa dolna i środkowa- znawco.wiem, że są deski i z litego drewna.nie ma co się boczyć,każdy wzrost cen surowca czy 20% czy 30% przekłada sie na koszt produkcji i zysk.