Kto jest lepiej poinformowany to się okaże ale czy zauważyłeś że zwała wisi w powietrzu ?
Nikt nawet po 7gr nie tyka i co ty oczekujesz na ten raport lepiej ustaw się w kolejce po 5gr
Może bezpieczniej po 4 grosze ? :))
Jeśli spółka utworzy wreszcie rezerwy na koszty sądowe i należności dla Wesołowskiego ( milion złotych ), to niektórzy mogą przepłacić ten raport uszczerbkiem na zdrowiu :))
Jeśli nie utworzy rezerw, to będzie nieznaczące +/- 50k zł.
jeśli się okarze że masz dobre przeczucie to wyjście po 7gr będzie najlepszą inwestycją w tym roku - z tym zdrowiem to jesteś trochę złośliwy , znowu będzie nagana . pozdro
Strata miliona złotych bez rezerw na Wesołowskiego, to zaskoczenie jednak.
Z rezerwami - majątek spółki stopnieje do 2 milionów złotych.
2 miliony podzielone przez 70 milionów akcji daje 3 grosze / akcję.
W kasie spółki zostało dwieście złotych.
II i III kwartał BTG przetrwał przejadając kasę ze sprzedaży FFI.
Co będzie przetrąbiał w IV kwartale ?
Nawet nadziei akcjonariuszy już nie da się zdewaluować :))
raport nie zaskoczyl... najważniejsze, że się pojawił, gorzej już być nie może dlatego
siłą bezwładności będzie tylko lepiej , a więc każde kolejne wyniki Q jedziemy w górę :-)
Kiedyś się śmiałem, że BTG skończy na 0,05 zł , ale po tym co pseudobiznesmeni pokazali w raporcie to kierunek zmierza raczej faktycznie na 0,03 zł. Płacz i zgrzytanie zębami. A gdzie jest Pan Futrzak ? zażarty orędownik BTG ? Tak zajadle walczył o dobre imie spółki ze chyba zasłabł bidula po zapoznaniu sie z raportem. Spójrzmy prawdzie w oczy Panie i Panowie: zostaliśmy najzwyczajniej WYDYMANI przez cwaniaczków z BTG. Komu jak komu , ale mi tam wtopionej kasy szkoda ,że poszła własnie na takich oszustów i darmozjadów. Napompowoli kurs obietnicami ,a potem sie wypięli na akcjonariat. Złodziejska banda. Ot i cały komentarz do tej spółki. Pytanie tylko co dalej,
Patrząc na rosnące zobowiązania, kasę na koncie ( dwieście złotych ), majątek firmy ( nieruchomość w BD + 9 rocznych Toyot ) oraz prawie przegrany proces z Wesołowskim ( na ponad milion złotych ) - powiedzmy sobie szczerze - szanse wyjścia na prostą nie istnieją.
Poza tym o jakim wyjściu mowa, skoro spółka traci na bieżącej działalności ( a niestety, ciągle coś dłubie - więc straty rosną lawinowo ).
Gdzie jestem szanowny panie M, a z pewnością nie tutaj, na ostatnim wybiciu komus wluliłem swoje akcje. Pozdrawiam szczególnie Sierotkę Marysię kolegę drzemicha , co raz widział testowanie oporu a zaraz potem testowanie wsparcia. Pozdrawiam też tego fachowca co wiedział co robi , jak mu tam było Piachu chyba. Drzemich weż się chłopie do zarabiania, a nie do błyskania swoją wiedzą. Za twoje dyrdymały na tym forum nikt ci pewnie nie zapłaci. Ciekawe jak czują się ci co posłuchali cie oszołomie jak piałeś o testowaniu oporu przy ostatnim wybiciu BTG.
PS. Czekam na Twoje akcje bajkopisarzu drzemich, może coś na nich zarobię.
Raport można napisać na wiele różnych sposobów , zależy jaki jest potrzebny na daną chwilę i można w nim różne rzeczy ukryć mnie zastanawia jedna pozycja bo ,że strata jest to widać ,a mianowicie .Kapitał (fundusz) zapasowy 3 659 134 zł
Poczytaj o funduszu zapasowym.
To nie jest gotówka i to nie są aktywa.
To twór księgowy.
BTG nie ma już nic - kompletnie nic.
Zdefraudowali dokładnie wszystko.
Ja na szczęście ewakuowałem się jakiś czas temu , kupiłem po 8 gr i pchnąłem po 8gr. Niestety m-c i na zero, nawet lekki minus, bo prowizja. Ale..... niech tam. Wiele tu nie miałem ,ale nawet 300 tys szt pchnąć to tu już teraz nie lada wyczyn.
Niestety potwierdza się czarny scenariusz. Mamy doczynienie z żywym trupem. Spółka puszcza komunikaty o znaczących umowach jak bąki po grochówce, a pieniędzy co raz mniej. Generują takie straty, że głowa boli. Trzeba tutaj zadać pytanie: o co chodzi? Jak sięgnąć pamięcią do czasu z debiutu, to spółka miała dodatni bilans, potrafiła zarabiać i miała takie piękne plany. Po zainkasowaniu "skromnej" sumy z emisji, zamiast się rozwijać zaczęła się zwijać. Co oni w ogóle robią? Skoro ta cała hałastra nie potrafi zarabiać, to trzeba wrócić do stanu sprzed debiutu, kiedy to spółka była rentowna. Trudno oprzeć się wrażeniu, że odpowiedź na wcześniej postawione pytanie brzmi:
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze (w tym wypadku o pieniądze naiwnych inwestorów). Niestety za brak doświadczenia na giełdzie (głupotę) trzeba zapłacić. Można to potraktować jak naukę - droga lekcja co prawda :), ale w przyszłości może się opłacić ( Ja np: już nie inwestuję długoterminowo, wyleczyłem się z takiego myślenia - teraz preferuje grę na krótkim dystansie - nie mam zamiaru więcej zostawać z ręką w ...). Dzisiaj juz wiem jak ważny jest stop loss - szkoda że Polak mądry po szkodzie :)