Firma jeszcze jako synektik przed covidem oglosila start 3 fazy badan w PL i potem w eu, mialo byc szybko latwo i przyjemnie, minelo 6 lat i wciaz nic... teraz prezes opowiada ze w ciagu kilkunastu miesiecy spodziewa sie zakonczyc 3 faze w eu... bardzo ciekawy jestem waszych wtlaczen tej sytuacji. Pamietam kiedys bardzo podobny case - super hiper analizator cormaya :)
A jak to jest ,że zapowiadają gorące lato a tu lipa jak co roku?
A odpowidajac - sam zauważyłeś,że przed korona...to praktycznie zatrzymało badania -pozamykali szpitale a nawet lasy,gdzie mieli robić ta 3'faze? Stąd prawie 3 lata opóźnienia,a jeżeli porownujesz zarządzających Cormaya do CEO Synektik to tak jak być porównywał Hrywnę do Dolara.
3 lata opoznienia? Przeciez badania rozpoczely sie z rocznym opoznieniem (nawet mniejszym o ile pamietam)...
Tzw transfer technologii do
Usa trwa juz ile poltora roku czy dluzej? A zadnego transferu tam nie ma poniewaz wszystko odbywac sie bedzie na lokalnym sprzecie, wiec tzw transfer to przeslanie pdf z procedurami badawczymi i ogarniecie lokalesow ktorzy beda to robic...
Nie porownuje zarzadu tylko projekt, jego komunikacje, opoznienia i efekty...
W polsce caly czas nie ma wynikow? Tak myslisz? A moze podjeli decyzje o niekontynuowaniu badan pierwotnych i 'teraz' startuja z nowa czastka ktora troche zmodyfikowali... jak dla mnie to wlasnie ten case jest cwiczony o czym nawet sama spolka miedzy zdaniami napomykala...