No proszę. Próba ubrania pod info. Nic jeszcze nie wiadomo ale już wszyscy mają kupować. Nikt nie wie jak to się przełoży na przychody, jakie będą koszty, czy będzie jakiś zysk i jeżeli nawet to czy wystarczy chociaż na waciki. Zalecam daleko posunięta ostrożność. Lepiej poczekać 3 miesiące niż pchać paluchy w krajzegę.
W Meksyku też ruszyło. Przyspieszyli z aktualizacjami (zwykle robili raz na miesiąc, a teraz już po kilku dniach) i po raz pierwszy zwykłe "bugfixing" w opisie.
Wzmożenie całodobowego na forum świadczy o tym, że coś zbliża się wielkimi krokami :D
O o już Dorotka od samego rana faktycznie coś będzie. Jak to jest powiedz Dorotka zaczynałaś jako nastolatek na forum vivida a już jesteś dorosłym mężczyzną ? Czyżby znowu podbitkę pod ubieranie?
Niesamowite! Wooow! Aktualizacja! Naprawdę w spółce jest aż tak źle? Każecie nam się jarać zwykłą aktualizacją typu bug fixing? Ratuj się kto może! Tu i gaśnica nie pomoże!
Do trzech razy sztuka? Czy tym razem będziemy liczyć zyski w milionach?
Odkupić teraz czy czekać na 49gr? A może to już teraz zmiana kursu i rajd na 5zł? Dużo pytań. Niestety już tutaj się zapakowałem za 1,70zł sprzedałem ze stratą po1,20 odkupiłem w przedziale 70-90gr i znowu stoploss aktywowany. Kaska sie kurczy kurne. Kupować po 65gr się nie opłaca. Żeby chociaż do tych 55gr zeszło ale co jeśli pociąg odjedzie. Nie wybaczył bym sobie tego. Niewiadomo już co robić. Niezła porażka. No chyba że kupić coś zupełnie innego. Jakiś papier gdzie zarząd nie mija się z prawdą, gdzie jest fajna rentowność, kompetentny personel i solidne fundamenty. Ale co jeśli nowy papier spali a vivido wystrzeli. Będę sobie w brodę pluł. Ale jak kupię trzeci raz i trzeci raz mnie wywali na SL to też nerwowo nie wytrzymam. Tragedia
Rób jak uważasz za stosowne, ja nie rozumiem dlaczego ktoś miałby sprzedawać teraz ze stratą będąc prawie x10 od ATH zaraz przed premierą, zwłaszcza biorąc pod uwagę tak już niską cenę akcji. Totalnie wbrew (common sense?) Całe to czarnowidztwo i wypisywane głupoty (a bo kiedyś to tak było, a bo firma nie zarabia - wskazują na totalny brak zrozumienia środowiska - sytuacji panującej w firmie -> zmiany zarządu, nowy inwestor, brak zrozumienia co się czyta w raportach, procesu produkcji gry, brak sprawdzania jaki team stoi za produkcją, czy nawet brak zrobienia tak prostej rzeczy jak wbicie się na VPN-ie np na te Filipiny/Meksyk i empiryczne przetestowanie czegoś co ma być flagowym produktem firmy). O teoriach spiskowych w stylu "rb3 nie istnieje" czy "prezes uciekł" to nawet nie wspominam, ale ktoś tu już zwrócił uwagę w innym threadzie na to. Z mojej perspektywy biorąc pod uwagę czasowość oraz aktualną cenę jest tanio i nawet jakby poszło do zera to chyba każdy potrafi liczyć (choć mam poważne wątpliwości jak niektóre wątki czytam) to wie ile by był na minusie, więc to kwestia risk managementu. Tylko jakie jest prawdopodobieństwo na coś takiego biorąc pod uwagę obecną sytuację i to co firma ogłasza na najbliższy czas. No chyba że ktoś full depo wchodzi w nisko wolumenową spółkę to wtedy to już nie jest problem ani ze spółką ani z tym co się dzieje tylko z głową. Z drugiej strony ktoś tym exit liquidity być musi jak cena zmartwychwstanie, permanentne niedźwiedzie, powodzenia.
Ja jeszcze mam kilka pozycji skupu więc niech sprzedają, dla mnie dobrze. Co będzie potem to zobaczymy, ale skoro spółka widzi w rb3 swojego nowego flagowca i zainwestowała w niego spore pieniądze (programiści nie pracują za darmo, zwłaszcza seniorzy na których firma postawiła przy rekrutacji) to oceniam, że szanse na sukces projektu są wysokie. A sukces prędzej czy później przełoży się na wzrost akcji. To nie naganianie, to rzeczywistość.