Mercator może być jednym z największych beneficjentów wyroku sądów USA ws. ceł Trumpa.
Fakty:
sprzedaż Mercatora do USA w 2025 wyniosła ok. 218 mln zł,
eksport odbywa się głównie z tajlandzkiej fabryki przez amerykańską spółkę zależną Mercator Medical LLC,
Tajlandia została objęta nowymi taryfami USA (mówiło się nawet o 36%),
część tych ceł została później uznana przez sądy USA za nielegalnie nałożone.
Według Reutersa oraz orzeczeń amerykańskich sądów:
Supreme Court USA podważył podstawę prawną części taryf,
Court of International Trade nakazał procedury zwrotów importerom,
pierwsze firmy już dostają zwroty od US Customs.
Jeśli Mercator/importer płacił cła od całego eksportu do USA, to skala potencjalnego zwrotu może być ogromna:
przy 10% → ok. 22 mln zł,
przy 19% → ok. 42 mln zł,
przy 36% → nawet ok. 78 mln zł.
Oczywiście to tylko szacunki, bo:
nie każda dostawa musiała podlegać tej samej taryfie,
część kosztów mogła zostać przerzucona na klientów,
nie wiadomo jaka dokładnie część importu była objęta taryfami uznanymi później za nielegalne.
Ale sam fakt jest bardzo ciekawy: Mercator już korzystał na wojnie handlowej USA–Chiny, bo amerykańscy klienci uciekali od chińskich dostawców rękawic. A teraz może się okazać, że część zapłaconych ceł wróci do importerów.
Tak, to prawda, że istnieje ogromna szansa na odzyskanie części środków, a orzecznictwo sądów w USA jest obecnie wyjątkowo korzystne dla importerów. Jeśli Mercator Medical LLC płacił te cła bezpośrednio, zwrot może stać się potężnym zastrzykiem gotówki (tzw. one-off), który znacząco wpłynąłby na wynik netto w 2026 roku.
Biorąc pod uwagę, że grupa miała na koniec 2025 roku blisko 200 mln zł gotówki netto, ewentualny wpływ dodatkowych kilkudziesięciu milionów złotych byłby bardzo istotny dla wyceny fundamentalnej. Warto śledzić nadchodzący raport za I kwartał 2026 r. oraz komunikaty z Walnego Zgromadzenia (WZA) na początku czerwca – tam mogą paść konkretne pytania o status tych zwrotów.
A to nie jest tak że nabywca płaci cło tzn. amerykańska firma kupuje towar w MRC Thailand i w USA jest odbiorcą czyli musi dokonać odprawy celnej ( czyli zapłacić cło) . Więc watek ze zwrotem ceł dla MRC jakoś mi się nie klei . Chyba ze jestem w błędzie jeśli chodzi o sposób sprzedaży do USA.
Dnia 2026-05-13 o godz. 22:21 ~moc napisał(a): > A to nie jest tak że nabywca płaci cło tzn. amerykańska firma kupuje towar w MRC Thailand i w USA jest odbiorcą czyli musi dokonać odprawy celnej ( czyli zapłacić cło) . Więc watek ze zwrotem ceł dla MRC jakoś mi się nie klei . Chyba ze jestem w błędzie jeśli chodzi o sposób sprzedaży do USA.
Jesteś w niewielkim błędzie płaci odbiorca , ale w umowach są klauzule np podzielenia się cłem , zwrot części na wypadek ... rozliczane przy następnych kontraktach zamówieniach itp część kasy odzyskają na 100% czy to pieniężnie czy w wyższych marżach (cenach w nowych transportach) , zresztą Prezes Popek mówił na webinarze że jakieś cła odzyskali w 2025 już renegocjacje umów.