Aczkolwiek na plus jest fakt że to poszło jako zlecenie po cenie wówczas wyższej niż rynkowa o 5 groszy. Tzn nie poszło po rynkowej bo by wtedy narozrabiało.
Jaramy się tym, że ludzie co handlują takimi ilościami, rzadko są stratni. To nie są takie Janusze jak Ty czy ja, których zadowala zarobek kilku tysięcy;p.
Po pierwsze, nie wiesz za ile kupił przed sprzedażą, a po drugie nie wiesz co wie ten co kupił... no i przede wszystkim kiedy będzie sprzedawał. Na długiej inwestycji w Niewiadów na pewno nie straci
Głupie dywagacje prowadzicie. Ktoś akurat wystawił 36k do sprzedania i ktoś akurat nadstawił zakup na 36k? Przecież to przerzucanie z rąk do rąk i nie ma to nic wspólnego z popytem ani podażą.