Codziennie pół miliarda, to policzcie se. Grinina zostanie najbardziej biliardową spółką a my tryliarderami. Byle by odnaleziono odsetki i je należycie w Dębieńsku poksięgowano, hehe.
Póki co, zamówiłem gumowe haltery i sandały bez palców, żeby brodzić bez przeszkód w brązowiźnie.