Dobrze, że napisałeś "w przypadku". Owszem. Przypadki chodzą po ludziach, ale nie po Dino. W Dino nie ma żadnych związków zawodowych i nikogo, kto mógłby o sobie powiedzieć, że reprezentuje załogę.
Tak więc zarząd nie ma z kim rozmawiać i o czym. Żadnego strajku nie będzie.
Dnia 2026-05-07 o godz. 15:39 ~Ziutek napisał(a): > Dobrze, że napisałeś "w przypadku". Owszem. Przypadki chodzą po ludziach, ale nie po Dino. W Dino nie ma żadnych związków zawodowych i nikogo, kto mógłby o sobie powiedzieć, że reprezentuje załogę. > > Tak więc zarząd nie ma z kim rozmawiać i o czym. Żadnego strajku nie będzie.
Możesz sie zdziwic, Dino nie jest żadną wyjątkową firmą pod tym względem i funkcjonują tam NSZZ „Solidarność” oraz OPZZ Konfederacja Pracy. Jak historia uczy brak respektowania praw pracowniczych może położyć fimę na łopatki.
Prezes się przestraszy tą sytuacją i sam będzie rozmawiał ha ha. Pewnie się zmartwi, bo zarobi w tym roku kilka milionów mniej. Gość zupełnie nie reaguje, ani nikt z zarządu na sytuację z kursem, gdzie ośmieszają jego spółkę, a weźmie się za rozmowy ze związkowcami. Ciekaw jestem, ile z tych informacji do niego dociera. Tu tylko pismaki maj używanie przez tę sytuację, ale widać gość postanowił jak zresztą wszystko to przemilczeć.