Które kontrolują i odcinają na taką odległość logistykę. Powoli klasyczna artyleria 155 mm z zasięgiem 40 km odchodzi do lamusa. Inni zdobywają kontrakty, więc rozwój w tym kierunku może być wyrzuceniem kasy w błoto. Jeśli chodzi o miny, to też spółka zależna od PGZ podpisała kontrakt za ponad 3 mld PLN na ich dostarczenie.
Tak się zastanawiam, co dokładnie jest wyceniane obecnie na ponad 2 mld PLN? Produkcja przyczep? Czy niepewne przyszłe przychody i zyski?
Skąd ty wziąłeś te 100km? Obecnie realny pas to 10-15 km, punktowo do 30-50 km. I powiedz to tym ekspertom natowskim, którzy ciągle trąbią o brakach w amunicji 155. I powiedz to tym, którzy inwestują w haubice i czołgi
Armatohaubice ciągle są niszczone, a znaczy to tyle, że mimo tych pasów śmierci są wykorzystywane: https://ukr.warspotting.net/search/?belligerent=2&weapon=7.
Nie wszystko załatwisz bezpilotowcem. Klasyczna artyleria dalej ma swoje znaczenie. Zresztą wiele zniszczeń „dronowych” to dobijanie techniki uprzednio uszkodzonej w inny sposób. No i gdyby rzeczywiście poszło to w tę stronę, że żołnierz musi się trzymać z dala od frontu, to bezzałogowe systemy artyleryjskie też sobie można wyobrazić.
też słyszałem o tym ...u Bartosiaków ...ze AZOW i jakas chyba 31 Brygada..tworza wlasnie juz pasy smierci o glebokosci 100 KM....wynika to z dronizacji.......takze ...klasyczny....155 MM przechodi powoli do lamusa...poniewaz efektywnosc tego systemu spada...przy tak rozległych pasach smierci....
oczywiscie nie oznacza to ze z dnia na dzien przestanie byc uzywany...ale jego rozbiudowa i inwestowanie w fabryki Amunicji 155 mm......bez zagwarantowanych kontraktow woieloletnich na ich odbior.....jest bardzo watpliwa...
wysatrczy w Goolge wpisac....100 KM pasy smierci na ukrainie....i AI Ci poda infa.....
Nikt dronów nie lekceważy, przeciętny żołnierz jest już dziś szkolony z przeciwdziałania dronom, do podstawowego wyposażenia drużyn wchodzą zakłócacze, są uczone metody obrony bezpośredniej. Zapewniam cię że wiedzą o tym więcej niż ty.