Wszelakie informacje, ceny na rynku, świecie a nawet wywiady nie grają roli. Spółdzielnia krajowych pożyczających i przebierańcy co udają obcych gnębia rynek jak patologiczni sąsiedzi ....
Wychodzi na to że ten co pożyczył akcje już raczej ich nie zobaczy, a ci Panowie z Hong Kongu co je pożyczyli dadzą dyla i tyle w temacie. Trzeci Amber-Gold albo drugi Zondakrypto. Jak kto woli.