@Rogal, napiszę Ci jako "stary ponury katolicki miś", również niedźwiedź giełdowy co na truchłach i grze na spadki dorobił się niezłej sakiewki. W 2025 - przyjebaIi z impetem w ścianę.
Rzeczywistość po tym zderzeniu
- Fundamenty w gruzach: 44% spadku przychodów przy jednoczesnym wniosku o upadłość kluczowej spółki produkcyjnej to stan krytyczny. „Formalny charakter” wniosku czytaj jako grę na zwłokę, by wierzyciele nie rozszarpali resztek majątku w trybie natychmiastowym.
- Ryzyko dla Was: Na bazie 30 + letniego doświadczenia od "Cysorzy" - kurs poszoruje po dnie, a handel może zostać w każdej chwili zawieszony przez GPW/KNF „w interesie uczestników obrotu”.
- Efekt końcowy - EPITAFIUM: Jeśli restrukturyzacja się nie uda (90% p-stwa bo zwlekali latami), zostajesz z papierem, którego nie sprzedasz na rynku, co zmusi Cię do kombinowania z umowami cywilnoprawnymi, żeby odzyskać parę groszy w formie tarczy podatkowej.
BTW - „tryb przetrwania” to zazwyczaj ostatni przystanek przed napisem „Koniec”. Sprawdzę Was tu od czasu do czasu, nie będę się pastwił, realnie współczuję. Pamiętajcie jednak, że na tym padole łez tylko Pan Bóg wybacza naiwność – rynek za wiarę w cuda wystawia rachunek, którego nie spłacicie żadną pokutą. ---
Z ukłonami - Jacek