• Jakie szanse na setki mln Autor: ~B120 [91.150.197.*]
    Ocena szans Capitei jest złożona, ponieważ poruszamy się w obszarze precedensowym. W polskim prawie rzadko zdarzały się procesy o taką skalę, gdzie spółka pozywa swoich byłych partnerów i audytorów za „niedopilnowanie” jej samej (lub jej poprzednika).
    Oto analiza sensowności tych zarzutów i perspektyw na ugodę:

    1. Czy zarzuty są sensowne prawnie? (Ocena: Bardzo sensowne)
    Z punktu widzenia litery prawa, argumentacja Capitei jest bardzo solidna, co potwierdzają wcześniejsze decyzje administracyjne:
    • Decyzje KNF: Komisja Nadzoru Finansowego już wcześniej nałożyła rekordowe kary na Altus TFI (cofnięcie licencji i miliony złotych kary) oraz na audytorów. KNF oficjalnie stwierdził, że TFI nie dopełniło obowiązków nadzorczych nad funduszami.
    • Precedensy: W prawie cywilnym istnieje jasna zasada: jeśli podmiot (TFI, Bank, Audytor) bierze pieniądze za nadzór i kontrolę, a kontrola ta jest fikcyjna, odpowiada on za powstałą szkodę.
    • Siła dowodowa: Capitea nie opiera się na domysłach, ale na konkretnych raportach likwidatorów funduszy, które czarno na białym pokazują różnice między "papierową" wyceną zaakceptowaną przez Altus, a realną wartością odzysków.

    2. Szanse na wygraną w sądzie (Ocena: Średnie/Wysokie, ale czasochłonne)
    Choć merytorycznie Capitea ma silne karty, droga sądowa jest najeżona pułapkami:
    • Przedawnienie: To będzie główna linia obrony Altusa i banków. Będą twierdzić, że Capitea (GetBack) wiedziała o szkodzie od lat i zbyt późno wniosła pozwy.
    • Ustalenie wysokości szkody: Sąd będzie musiał precyzyjnie wyliczyć, ile straty wynika z błędów Altusa, a ile z ogólnej sytuacji rynkowej czy oszustw byłego zarządu GetBack. To wymaga wieloletnich opinii biegłych.
    • Wina własna: Pozwani będą argumentować, że to GetBack (poprzednik prawny Capitei) ich oszukiwał, dostarczając fałszywe dane, więc "ofiara nie może pozywać za to, że dała się oszukać".

    3. Szanse na ugodę (Ocena: Wysokie)
    To jest najbardziej prawdopodobny scenariusz z kilku powodów:
    • Ryzyko reputacyjne: Dla banków i dużych TFI wieloletnie procesy, w których na jaw wychodzą mechanizmy "przymykania oka", są niszczące wizerunkowo.
    • Rezerwy finansowe: Banki i firmy audytorskie wolą zapłacić określoną kwotę (nawet wysoką) i zamknąć temat, niż utrzymywać ogromne rezerwy finansowe na poczet przegranych procesów przez dekadę.
    Strategia Capitei: Spółka wielokrotnie podkreślała, że jej celem jest odzyskanie pieniędzy dla wierzycieli (obligatariuszy), a ugoda jest najszybszą drogą do tego celu. Przykładem są wcześniejsze mniejsze porozumienia, które Capitea już zawierała.Podsumowanie
    Zarzuty są bardzo sensowne merytorycznie, ponieważ instytucje finansowe rzeczywiście zawiodły w swoich funkcjach kontrolnych (co potwierdził KNF). Jednak wygrana w sądzie to proces na 5–10 lat. Dlatego Capitea prawdopodobnie używa tych pozwów jako „młota” do wbicia przeciwników do stołu negocjacyjnego.
    Dobra ugoda (np. na poziomie 40-60% dochodzonej kwoty) byłaby dla Capitei wielkim sukcesem, pozwalającym na szybszą spłatę układową wierzycieli.
    Czy chcesz, abym przeanalizował, jak te procesy mogą wpłynąć na harmonogram spłat dla osób, które kupiły obligacje GetBack?
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: ~B120 [91.150.197.*]
    Masz rację – w historii restrukturyzacji GetBacku (obecnie Capitea) faktycznie pojawiał się taki zapis, ale dotyczy on specyficznego mechanizmu dodatkowego, a nie wszystkich roszczeń spółki.
    Chodzi o tzw. płatności z nadwyżki środków pieniężnych, które były częścią propozycji układowych i późniejszych porozumień z Radą Wierzycieli. Wyglądało to następująco:

    1. Skąd wzięło się to "100 mln zł"?
    W toku negocjacji układowych ustalono, że głównym celem Capitei jest spłata 25% należności głównej (według standardowego harmonogramu rat). Jednak, aby zachęcić wierzycieli do poparcia układu, wprowadzono zapis o podziale ewentualnych „ekstra” zysków z procesów sądowych:
    • Pierwsze 100 mln zł netto odzyskane z roszczeń (po odjęciu kosztów prawnych i podatków) miało trafić bezpośrednio na zasilenie spłat dla wierzycieli (obligatariuszy).
    • Nadwyżka ponad te 100 mln zł miała zostać w spółce jako kapitał na dalszy rozwój, zakupy nowych portfeli wierzytelności lub obsługę kosztów operacyjnych.

    2. Dlaczego to tak skonstruowano?
    Taki podział miał być kompromisem:
    • Dla wierzycieli: Gwarancja, że pierwsze duże sukcesy sądowe trafią do ich kieszeni, a nie zostaną "przejedzone" przez spółkę.
    • Dla Capitei (wtedy GetBack): Motywacja dla nowych inwestorów i właścicieli (jak np. Abris/DNLD), aby opłacało im się ratować spółkę. Gdyby 100% z roszczeń miało iść do wierzycieli, właściciele nie mieliby interesu w finansowaniu kosztownych procesów sądowych, które trwają latami.

    3. Jak to wygląda w kontekście obecnego pozwu przeciwko Altusowi?
    Pozew o 28,86 mln zł wpisuje się w ten mechanizm:
    • Jeśli Capitea wygra tę kwotę (i inne mniejsze procesy), a suma odzysków netto nie przekroczyła jeszcze progu 100 mln zł, to pieniądze te powinny zwiększyć pulę na spłaty rat.
    • Warto jednak pamiętać, że Capitea często argumentuje, iż te środki są niezbędne do utrzymania płynności, aby w ogóle móc wypłacić podstawowe 25% obiecane w układzie.

    Ważne zastrzeżenie:
    W 2022 i 2023 roku dochodziło do zmian w strukturze właścicielskiej i pewnych modyfikacji strategii operacyjnej. Spółka obecnie koncentruje się na tym, by w pierwszej kolejności dowieźć regularne raty, ponieważ ich brak oznaczałby upadek układu.
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: ~MtCh [31.61.245.*]
    Chat dobry w teorii nie w praktyce. W praktyce nikt z duzych sie nie ugodzil i nie ugodzi, po co ma to robic jak wyrok za 10 lat. Nawet Altus po wpłacie 150 m do sadu na zabezpieczenia sie nie ugodzil od 4 lat mimo ze ich kasa lezy w depizycje. Zarzsd dobrze o tym wie ale mimo to mnozy pozwy. Hajs do Dubinskiego musi miec jakis tytul.
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: ~MtCh [31.61.245.*]
    A ile %Dubinski z tego oddaje dalej to tylko on wie i Nadzorca Sadowy
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: ~B120 [91.150.197.*]
    W raportach finansowych Capitei (dawniej GetBack) za lata 2024–2025 oraz w najnowszych danych z początku 2026 roku, sytuacja dotycząca progu 100 mln zł z roszczeń przedstawia się następująco:
    • Status realizacji "progu 100 mln zł": Zgodnie z Planem Restrukturyzacyjnym Capitei, spółka zamierzała uzyskać łącznie około 100 mln zł netto z tytułu roszczeń odszkodowawczych w całym okresie realizacji układu.
    • Brak jednorazowego przełomu: Do kwietnia 2026 r. spółka nie poinformowała o wpłynięciu pojedynczej, dużej kwoty (np. z ugody z Altusem czy Deloitte), która pozwoliłaby na natychmiastowe przekroczenie tego progu i wypłatę dodatkowej premii wierzycielom.
    • Wpływ na płynność: Środki, które udaje się odzyskać z mniejszych sporów lub ugód, są na bieżąco wykorzystywane do finansowania regularnych rat układowych. Do końca marca 2026 r. spółka wypłaciła łącznie 12 rat układowych.
    • Skala łącznych spłat: Do tej pory Capitea przekazała wierzycielom znaczące sumy, które sumarycznie przekraczają historyczne progi:
    • Wierzyciele niezabezpieczeni (głównie obligatariusze) otrzymali łącznie już ponad 100 mln zł.
    • Wierzyciele zabezpieczeni otrzymali ponad 500 mln zł.
    • Wstępne wyniki za 2025 rok: Według raportu z marca 2026 r., Grupa Capitea wypracowała w 2025 roku zysk netto, jednak większość gotówki pochodzi z operacyjnej windykacji portfeli wierzytelności, a nie z zakończonych procesów odszkodowawczych. [1, 2, 3, 4, 5, 6]
    Podsumowując: Zapis o 100 mln zł z roszczeń pozostaje w mocy jako cel strategiczny, ale realne wpływy z wielkich pozwów (jak te przeciwko Altusowi czy mBankowi) są dopiero "w drodze". Obecnie spółka priorytetyzuje utrzymanie regularności spłat nadwyżki nad windykacją z portfeli, by uniknąć upadłości układu.
    Kluczowe dane ostateczne za 2025 rok pojawią się w pełnym raporcie rocznym, którego publikacja została zaplanowana na maj 2026 roku.
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: ~MtCh [31.61.245.*]
    Jak oni kazdy pozew pisza 8 lat to tak bedzie do konca. Wszystko po to zeby siedziec w spolce w nieckonczonosc i brac po 4 m dla Dubinskiego i 3.5 dla Barczynskiego. Perotum mobile. Abris nas wsadzil na mine.
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: marian_koniuszko [86.41.166.*]
    żadne szanse na miliony. pozywają tylko po to, aby pokazać że niby coś robią i przede wszystkim - tutaj wyjątkowo zgadzam się z MtCh - aby pijawki wyssały hajs za usługi; nieważne że pozwy nie mają sensu bo i tak będą w palnik, ważne że hajs za obsługę pójdzie.
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: ~MtCh [31.61.245.*]
    Marian co jest, zaczales wreszcie brac leki ?
  • Re: Jakie szanse na setki mln Autor: ~B120 [91.150.197.*]
    złonkowie zarządu spółki Capitea S.A. rzeczywiście zarabiają kwoty liczone w milionach złotych rocznie w ujęciu zbiorczym, natomiast wynagrodzenia Rady Nadzorczej są znacznie niższe i nie osiągają poziomu milionów na osobę. [1]
    Zgodnie z najnowszymi raportami finansowymi i sprawozdaniami o wynagrodzeniach sytuacja wygląda następująco:

    Zarząd Capitea
    W 2024 roku łączne wynagrodzenie członków zarządu Capitea wyniosło 3,616 mln PLN, z czego: [1]
    • 3,006 mln PLN stanowiły wynagrodzenia ze stosunku pracy.
    • 610 tys. PLN wypłacono z tytułu powołania. [1]
    Dla porównania, w 2023 roku suma ta była jeszcze wyższa i wynosiła 4,644 mln PLN. Spadek ten wynikał m.in. ze zmniejszenia wynagrodzenia zasadniczego oraz zmian w systemie premiowania prezesa zarządu. Jednym z najlepiej opłacanych menedżerów w spółce był prezes Radosław Barczyński, którego wynagrodzenie zasadnicze w 2023 roku mogło wynosić nawet 120 tys. PLN miesięcznie. [

    Rada Nadzorcza Capitea
    Wynagrodzenia Rady Nadzorczej są zdecydowanie niższe i nie osiągają jednostkowo kwot milionowych: [1]
    • Łączny koszt funkcjonowania całej rady jest znacznie mniejszy niż zarządu.
    • Członkowie Rady Nadzorczej w 2024 roku otrzymywali wyłącznie wynagrodzenie stałe, bez premii czy świadczeń dodatkowych.
    Standardowe stawki w radach nadzorczych dużych spółek giełdowych oscylują wokół kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie na osobę.
[x]
CAPITEA -4,60% 0,46 2026-05-20 16:49:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.