Spadek kursu akcji zazwyczaj zwiększa ryzyko kredytowe emitenta, co z kolei podnosi rentowność (oprocentowanie) jego obligacji. Chyba firmie nie powinno na tym zależeć, a jednak ktoś te akcje zaniża.
Stara śpiewka to, że niby Waldi steruje kursem. A tymczasem leszcze załadowały na dwóch górkach, później uśredniały parę lat, a teraz wywalają. Naturalna kolej rzeczy.