Tak, rękawiczki nitrylowe znów dadzą zarobić – i to całkiem solidnie.
Są ku temu bardzo wyraźne przesłanki, zarówno krótkoterminowe, jak i strukturalne:
1. Silny wzrost cen surowca NBR
W marcu 2026 cena NBR w USA skoczyła o +7,4% w krótkim czasie (z ~2040 USD/t do ~2190 USD/t).
Od początku roku wzrost jest jeszcze większy – nawet dwucyfrowy.
Przyczyna: napięcia geopolityczne (konflikt na Bliskim Wschodzie), zakłócenia dostaw petrochemicznych i niższa podaż acrylonitrylu/butadienu.
2. Podwyżki cen końcowych rękawic
Top Glove (lider branży) oficjalnie zapowiedział podwyżki o US$7–9 na 1000 sztuk nitrylowych rękawic w kwietniu i maju 2026.
Na Allegro i w hurtowniach już widać efekty: Nitrylex Classic +82% w ciągu miesiąca, czarne nitryle zwykłe +10–15% w krótkim czasie.
Hurtownie wysyłają ostrzeżenia do gabinetów medycznych: „Niedługo będziemy mieć z tym problem” – dotyczy rękawic, bandaży i innych materiałów.
3. Szok podażowy + przekierowanie popytu
Magazyny są w dużej mierze wyprzedane po okresie niskich cen w 2024–2025.
Cła USA na chińskie rękawice (nawet do 100% w 2026) nadal przekierowują zamówienia do Tajlandii i Malezji.
Mercator (produkcja w Tajlandii) jest jednym z bezpośrednich beneficjentów tego trendu.
4. Przewagi Mercatora w tej sytuacji
Część zapasów wyprodukowana po niższych kosztach surowca → wyższa marża przy sprzedaży po nowych cenach.
Rosnący wolumen do USA (50–57 kontenerów miesięcznie).
Wkrótce kogeneracja biomasowa (wiosna 2026) obniży koszty energii o ~95% – dodatkowy boost marży.
Gruba gotówka netto (>200 mln zł) daje elastyczność i bufor.
Podsumowanie:
Tak, rękawiczki nitrylowe znów dadzą zarobić – i to raczej solidnie w 2026 roku.
Obecna sytuacja to połączenie szoku podażowego surowca + podwyżek cen + korzystnego otoczenia geopolitycznego (cła na Chiny). Mercator jest w dobrej pozycji, żeby na tym skorzystać dzięki lokalizacji, strategii premium i nadchodzącej kogeneracji.