„Boli i piecze,
Szczypie i swędzi,
Nijak spadź fundamentów nie wypędzi,
Papiera nie ma, spółka u podstaw się zbiera,
Spadź dalej stoi i czeka jak go kto wydoi. „
To przykre, że traktujesz te rzeczy w sferze zaklęć, wyobraźni, domniemań - mam nadzieję, że kiedyś spojrzysz na te sprawy inaczej - trafisz na coś lub kogoś kto skłoni Cię do ponownej refleksji. Sfera duchowa człowieka nie przyjmuje i nie trwa w pustce. Życzę Ci wszystkiego dobrego w tę święta, miło spędzonego czasu - dużo odpoczynku w głowie od tego co czyni i jak potrafi stresować giełda (a tego konkretnie życzę każdemu czytającemu wpisy na tej stronie)
Wesołych świąt!
Jak inaczej nazwać coś co nie opiera się na faktach, jak nie zaklęcia? Wierzyć w panteon greckich bogów, to nie, tak nie można, ale w wyjście zza kamienia to już ok? Xd
Prawdopodobienstwo istnienia czegos po smierci jest takie samo jak nieinstnienia. Kazdy moze sie okreslic na co stawia. Ale trolowac albo naganiac na jedna albo druga opcje na baknkierze... oczywiscie opcja pierwsza jest bardziej kuszaca ale czy wymaga ona inwestycji w postaci obrzedow i zapisu do jakiegos klubu tego nie wiadomo. Mocna spekulacja. Polecam wyklady Krzysztofa Meissnera sa na youtube
A Ty PanJan3 uderzyłeś w sedno sprawy. Ktoś chce wierzyć niech wierzy. Żaden kościół w formie budynku nie jest do tego potrzebny ale wyrósł nam taki kult na przestrzeni stuleci i teraz mamy co mamy.
No trochę zawiedziony jestem jak mówiłem i szukam zajęcia alternatywnego. Zaraz wsiadam w swoje V8 i ładuje 300km wywieźć dzieci do dziadków więc PanJan się odmeldowuje i się zamelduje jak giełdę łaskawie otworzą, ewentualnie wcześniej jak kto do tablicy wywoła.