Możesz próbować w ten sposób redukować sobie dysonans poznawczy, ale gdyby gra była dobra to ponad połowa graczy by nagle z czystej złośliwości nie wstawiała złych opinii. Nie dzieje się to w innych przypadkach to dlaczego nagle akurat to by mieli się uwziąć na producenta i jechać z tytułem jak nie powiem z czym? W ten sposób to sobie można tłumaczyć, że świetnej grze malkontenci wystawiają kilka złych ocen dla zwykłej atencji, ale nie jesteś w stanie przełożyć tego na ponad polowe społeczności.
Problemem nie jest gra.
Gra jako taka nie jest zła.
Błędem jest zrobienie tej gry jako kontynuację Cooking Simulatora. Spójrzcie sobie na inne symulatory które były sukcesem i co zrobiły potem. Thief, House Flipper, Power Wash wszystkie te gry zrobiły "tą samą grę" ale ciut lepiej i trochę inaczej.
Wyobraźcie sobie, że następna Fifa jest klonem Football Managera, a nie kopanką. Gra dalej dzieje się na boisku, dalej chodzi o to samo, czyli strzelić jak najwięcej bramek. Ale jednak to nie jest "to".
Duszą Cooking Simulatora była fizyka, która powodowała często problemy, ale to był jej urok. Oni poszli w inną wizję symulatora gotowania. Niestety, ktoś zrobił już taką grę, jaką oni chcieli kilka lat temu. Nazywa się "Chef Life: A Restaurant Simulator". Obie mają uproszczone krojenie, gotowanie i inne mechaniki; stylizowaną grafikę z naciskiem na customizację postaci oraz obsługę klientów na sali.
Cieszę się, że prezes wrócił, by dowieźć swoją wizję. Mam nadzieję, że już nikt nie da mu kierować niczym poza Uberem. Niestety znając życie taki to zawsze się wywinie i z jego umiejętnościami kręcenia nie zdziwiłbym się gdyby dostał się na Wiejską.
Ale nie to wynika z tych negatywnych recenzji - ja sobie je poczytałem i duża część z nich w tej chwili odnosi się do aspektów czysto technicznych / bugów. Tak, są też takie, które kwestionują niektóre aspekty rozgrywki jako takiej, ale nie te doprowadziły do tak niskich ocen. Dla mnie z recenzji wyłania się obraz gry po prostu niegotowej do wydania.