Dla firm takich jak Mirbud S.A., które realizują wielkie kontrakty infrastrukturalne i drogowe, ta obniżka to bardzo pozytywny sygnał, choć z pewnymi zastrzeżeniami:
Marża na kontraktach: Branża budowlana jest niezwykle wrażliwa na ceny paliw – praca ciężkiego sprzętu i transport kruszyw generują ogromne zużycie diesla. Niższa cena paliwa bezpośrednio obniża koszty operacyjne, co pozwala chronić marżę na kontraktach podpisanych bez klauzul waloryzacyjnych (lub z klauzulami, które nie nadążały za wzrostami).
Efekt psychologiczny i stabilizacja: Wprowadzenie cen maksymalnych daje firmom większą przewidywalność przy planowaniu ofert w nowych przetargach (np. dla GDDKiA czy PKP PLK). Mniejsze ryzyko gwałtownego skoku kosztów paliwa to mniejsza rezerwa na ryzyko w kosztorysie.
Analitycy wskazują na inwestycje mirbudu w Torpol, transkol, grunty w Poznaniu ale i w Łodzi. Mirbud mądrze zabezpieczył się na lata o będzie nie tylko budować na zamówienie ale budować własnymi siwkami oraz na własnych zasobach i własnymi zasobami.
Takie działania nie są darmowe. Trzeba inwestować, wyłożyć środki, może odpuścić jakiś kontrakt. Jednak na koniec w perspektywie średniej i długiej rosie opłaci. A czy szacowany zysk netto 130 mln zł to nie jest też i sukces w krótkiej perspektywie gdy inwestycje zostały poczynione?