Co kolega taki niecierpliwy?
Na ostatnich kilku zwyżkowych sesjach przemieliło się 200tyś akcji. Na pierwszej spadkowej ledwie 15tyś. To nie jest jakiś szok czy tam powrót do bazy. To jest tylko delikatny techniczny zabieg chlodzenia wskaźników.
Dzisiaj mamy klasyczną korektę intraday po wczorajszym mocnym zamknięciu na 44,85 zł z ponad 2,5 mln obrotu.
Otwarcie na 44,70 zł, a teraz kręcimy się przy 43,85 zł przy obrocie ~700 tys. zł.
Nie ma w tym nic zaskakującego – po serii wzrostów zawsze pojawia się realizacja zysków. Ważne jest to, że spadek jest kontrolowany, a kurs nadal trzyma się powyżej kluczowego wsparcia 43,50–44,00 zł. Wolumen jest wyraźnie niższy niż wczoraj, co sugeruje, że to raczej lekkie czyszczenie, a nie paniczna wyprzedaż.
Fundusze nadal są aktywne (widać to po ostatnich dniach), a insider buying Fundacji Żyznowskich po 37,50–39,50 zł daje dodatkowy komfort. Spółka ma solidne fundamenty: ponad 200 mln zł gotówki netto, poprawę wyników, rosnące zamówienia z USA i dywersyfikację w nieruchomości.
Moim zdaniem to zdrowy oddech przed kolejnym ruchem w górę. Jeśli dzisiejsza sesja zamknie się powyżej 44 zł lub chociaż utrzyma 43,80 zł – jutro może nawet dzisiaj wróci impet w kierunku 45,50–46 zł i dalej w stronę 48 zł.