Popatrzcie na kartę steam ta gra to jest jakaś nisza w niszy i dziwactwo. Brzydka grafika, pusto, biednie. Jeszcze wcześniej jakoś te wpisy angażowały a teraz ludzie tam wprost piszą, że źle to wygląda i się nie interesują.
“Cze czy możecie zrobić w grze strażaka bo my robimy single player extraction indipendent co wygląda jak ****. Inaczej szafraniec nas znów zadłuży u akcjonariuszy i będzie rolował akcje.”
Arc Riders to gra sieciowa PvPvE. Jak by to miało niby pomóc? Żeby gracze Arc Riders zobaczyli into the fire i padli trupem jaki to nie wypał? Ta gra wygląda jak odpad w postapo tyle ja łączy.
Szafraniec chce się podpiąć pod Arc Riders? Ktoś mocno na głowę upadł. Studio podobno zrobiło duże cięcia. Ma długi, bierze pożyczki a on myśli, że ma klejnot i może się do grubych graczy co pracowali latami na efekty podpiąć? Czy ten człowiej rozumie cokolwiek z praw rynku?
A gdyby tak wziąć pożyczkę od akcjonariuszy i skonwertować ją na papier? Jeśli zespół wierzy w projekt powinien go dokończyć bez podbierania pieniędzy przecież zarobią na akcjach które wywalają w rynek. A tak to wiszą na garnuszku doprowadzającą spółkę do dna.