Przy tym co się dzieje na rynkach jest to dla Xtb moment sprawdzenia czy są w stanie niesamowitą zmienność zamienić na kasę. Jeśli wynik rozczaruje to nastąpi spora ewakuacja, bo oznaczać to będzie że spółka nie potrafi przenieść masy na siłę.
Człowieku, xtb zarabia zawsze grube miliony, płaci regularne dywidendy. Rozwój z roku na rok produktowy i międzynarodowy. Nawet jak wyniki beda slabe (w co nie wierze) to i tak jest to jedna z lepszych inwestycji na gpw, ktora sie spłaci wczesniej czy pozniej
Hahaha nagony juz nie takie pewne. Dopuszczają możliwość słabych i rozczarowujacych wyników. Dają poczucie że jak takowe się pojawia to i tak cały czas będą z perełka. Moszcza sobie legowiska przed schowaniem się do jam po rozczarowujacych wynikach. Zalecam ostrożność. Oni uwielbiają wieszać ludzi na hakach.
Jak spada i mam w tym momencie troche kasy do zainwestowania to zawsze kupuję, po 5 latach takie spadki nie sa mi straszne - dywidenda co roku jest dla mnie satysfakcjonująca a do tego takie perspektywy - 2-3 lata i to beda już inne poziomy cen, pozdrawiam inwestorów a nie spekulantów
xtb się rozwija, przypuszczalnie wlasnie przechodzi przez najlepszy kwartal w historii. Potencjał potężny itd. Obecnie jest korekta, mimo ze akurat otoczenie rynkowe jest idealne
Zwykle są nerwy przy szacunkach.
Najpierw instytucje tworzą targowisko próżności, a potem jest zderzenie ze ścianą, bo wyniki i tak jest inny, odbiegający od prognoz.
Co do potencjału, rozwoju, korekty zgadzam się i nie podlega dyskusji.
Dnia 2026-03-23 o godz. 16:16 ~Xxx napisał(a): > Grx, nie rozumiesz do końca, co miał na myśli. Nie zgadzam się z ewakuacją, ale moment na eksplozję jest idealny. Apore nerwy będą w kwietniu
Ja mam to gdzieś. Wiadomo, że moja średnia jest sporo poniżej 22.70 co nigdy miało nie przejść. Akcje mam spłacone z dywidend. Mam prawie 20 kilo, więc spokojnie na kolejną dywidendę po 4 zł mogę czekać. Widzę, że perspektywy są duże i spółka nadal się rozwija. Zobaczymy jak nowe produkty wpłyną na wyniki. Mnie szczególnie interesują opcje bo sam chętnie bym się pobawił.