Weź mi wytłumacz bo nie bardzo rozumiem. Po co przy tak niskich obrotach gdzie jedna transakcja na kilka tysięcy sztuk powoduje zmianę kursu o kilka groszy (i kilka procent) po kilka razy dziennie się produkujesz z tym swoimi przemyśleniami? Jak tylko kurs drgnie po twojej myśli od razu post. Cierpliwości trochę. Posiedź spokojnie, poczekaj. Ja się od kilku dni nie odzywałem bo nie ma o czym gadać wg mnie w tej chwili na tym papierze. I chyba nie tylko ja bo jakoś nikt za wiele nie pisze. Wszyscy czekają spokojnie na rozwój sytuacji. A ty potrafisz pisać kilka razy pod rząd komentarz do własnego komentarza. Masakra. Bez odbioru, odezwę się sam jak będzie o czym gadać.
O tym, że wszystkie twoje posty wkrótce po napisaniu (w ciągu kilku minut) dostają jedną łapkę w górę to już nawet szkoda wspominać. Pewnie masz jednego wielbiciela albo...