• Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    A więc minęło parę dni od publikacji mojej pierwotnej analizy, którą przewrotnie nazwałem bajeczką. W odróżnieniu od prawdziwych bajek tworzonych przez bajkopisarzy w temacie Scope, których tutaj ostatecznie zaraz objaśnię.

    Poczekałem te parę dni, żeby ci, którzy uwierzyli, mieli z tego jakąś korzyść. Były tu wpisy, że skorzystali. W końcu błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Teraz inni już zobaczą.

    Chciałem też trochę podyskutować z fanatykami, żeby pokazać, że mają w głowie czyste bajki, ale jakoś za dużo nie podyskutowaliśmy. Szkoda.

    W końcu ktoś z RR (nazwijmy go kolegą nr 1) odniósł się do mojej analizy. W sumie to dziękuję za odwagę i poświęcony czas.
    Jednak, czy cokolwiek z niej zrozumiał? ABSOLUTNIE nic, co dla Racji ABSOLUTNEJ jest dużą obrazą. Wręcz napisał, że to "bełkot AI". No to zaraz przekonamy się, czy to jest bełkot AI i czy AI potrafiłaby wymyśleć coś takiego.

    Ja rozumiem, że można mieć inne zdanie, ale polemizować z moją analizą tak, że ja piszę o przysłowiowych bananach, a on skrzętnie unika bananów, tylko pisze o pewnej części ciała Maryni, to już trzeba mieć talent. Czyli nie odnosić się do istoty, tylko obok, zupełnie obok.

    To tylko dowód na to, że bajkopisanie i myślenie życzeniowe przesłaniają logiczne rozumowanie. Że nawet przeczytać mojego tekstu się dokładnie nie chce. Ale trudno. Teraz chyba trzeba będzie dokładnie przeczytać, co? Oczywiście nie chodzi nawet o mój tekst, tylko co będzie dalej z kasą utopioną w akcjach - tutaj jest całe clou.

    Kolega nr 1 sugeruje, że ja insynuuję, że technologia była słaba i SCP wcisnął tę technologię Bioradowi fartem. Akurat to by było zupełnie niemożliwe, bo due diligence technologii zrobiono na pewno dobrze, a ja wiele razy pisałem, że technologia wyjątkowa.

    Chodziło o coś zupełnie innego. Ten fart polegał na tym, że Scopowi udało się sprzedać jeszcze w trybie covidowym: drogo, szybko, z wysokim upfrontem. Gdyby cokolwiek nie wypaliło i się opóźniło (a wystarczyło o miesiąc!!), gdyby nie było fali wirusa w USA na początku 2022 roku (co opisywałem szczegółowo wcześniej), to nic by z tego dealu nie wyszło.

    I wtedy przeszliby ze sprzedażą PCR One w tryb niecovidowy. A to zuepłnie inna para kaloszy. 
    Widzieliśmy to na przykładzie Molecure. W listopadzie 2020 roku Molecure wciąż w trybie covidowym dostało wysoki upfront za cząsteczkę OATD-1. Potem z transakcji Galapagos się wycofał. 

    Szybko - w lutym 2021 roku i pozbywając się wszelkich praw do OATD-1. Wow, po 4 miesiącach Galapagos już ogarnął! Że jest zwrot akcji z covidem i to nie wypali. Ale to spółka europejska, belgijska, a jak pisałem wcześniej, w Europie było to widać, a w USA nie.

    A skoro w USA nie było widać, to Biorad nie zczaił bazy do sierpnia 2022 roku i podpisał. W ostatnim miesiącu przed datą graniczną. Czy to nie jest fart znaleść tak NAIWNĄ spółkę za takie pieniądze w ostatniej chwili? Fart w sensie statystycznym, bo 95% spółek by się wycofało (jak np. przykład Galapagos), a tylko 5% by podpisało.

    Teraz Molecure walczy już piąty rok samodzielnie z badaniami klinicznymi, zmienili w międzyczasie cel zastosowania, a partnera nadal nie widać... tak wesoło jest w trybie niecovidowym.

    Kolega nr 1 napisał, że deskrydetuję PCR One. I co ja tu deskrydetuję? Po prostu jedni zyskali, drudzy stracili. Nic mi do tego, nawet na tym trochę wtedy zarobiłem i w sumie teraz straciłem na spadku kursu. Tylko to będzie rzutować na kolejną transakcję, bo taryfy ulgowej już nie będzie. W całym tym wywodzie chodziło tylko o to, że taryfy ulgowej NIE BĘDZIE. To zaraz będzie ważne.

    Oczywiście znajdą się zaraz obrońcy, że Scope korzystała z profesjonalnego doradcy i on transakcję doprowadził do końca. Tylko co to zmienia, jak to się ma do tego fartu?

    Zresztą bajkopiszący obrońcy wszystko tłumaczą obecnością profesjonalnego doradcy - podpisanie z nim umowy ma świadczyć, że komercjalizacja już za rok (ten mit poprzednio obalałem) i że wszystko będzie dopilnowane w obszarze dokumentacji, biurokracji, standaryzacji...

    A przecież doradca nie jest duchem świętym i rzeczywistości do życzeniowego myślenia bakopisarzy nie nagnie. Jeśli coś się po drodze posypie, to doradca nic nie zdziała. Powie tylko "próbowali my, starali się my... ale sorry, nie pykło". Pisałem już o wydłużającym się harmonogramie dla Bacteromica, to odpowiedź była, że to "normalka w medtechu". Pisałem o skrajnie niesprzyjającym otoczeniu, to odpowiedzi nie było żadnej lub to bagatelizowano. Pisałem o innych rzeczach i zawsze "doradca pomoże". Spoiler alert: zaraz zobaczycie, że na problemy, jakie tu wynikły, doradca nic nie poradzi.

    Kolega nr 1 sam się zgodził, że "bridging study" będzie KONIECZNY dla nowej linii produkcyjnej. A więc jednak. Problem w tym, że on to bagatelizuje. A to kolejne 2-3 miesiące na ogarnięcie pomiarów i papierkologii z FDA. Co najmniej. Więc to nie jest pikuś, bo wszystkie te opóźnienia się kumulują, a to jest kolejne. Tylko nikt tego jakoś nie zlicza i nie wiadomo, czego się trzymać.

    Ten sam kolega nr 1 pisze, że do transakcji dojdzie przed samą certyfikacją i decyzją FDA i będzie to na przełomie roku 2026/2027, czyli za 9 miesięcy. Tylko, że sam zarząd mówi, że decyzja FDA będzie w połowie 2027, czyli za 15 miesięcy. Więc trochę się nam te terminy chyba rozjechały. Oczywiście, technicznie wszystko się zgadza, przełom roku 2026/2027 jest wcześniej niż połowa roku 2027, no ale jednak to mocno naciągane. Jak ktoś to czyta zaślepiony marzeniami, to pcha się na minę i kisi kapitał dłużej i dłużej. Zresztą nieważna interpretacja i czy to bajka czy nie - dajmy po prostu ludziom fakty.

    Na koniec kolega z RR popełnił wycenę transakcji. Pozwolę sobie przytoczyć, na prawach cytatu.

    "Bacteormic będzie generował 750.000 x 60= 45 mln USD rocznie."
    Skąd te liczby?
    750.000 - to zdolność produkcyjna nowej linii. Szkoda, że nie od razu 850.000, bo przecież jeszcze ta stara linia też działa. Byłaby wycena jeszcze bardziej z kosmosu, a przecież o to chodzi.
    60 - to zysk na jeden kartridż. Tu akurat realnie, po odjęciu kosztów marketingu i dystrybucji, tylko co z tego, jak pierwsza liczba z kosmosu. Jednak takie jest pierwsze przykazanie bajkopisania: weź jedną liczbę daj realną i gdy ktoś wytknie, że druga liczba jest z kosmosu, to powiedz "ale słuchaj, ta pierwsza liczba jest realna przecież...". Tak go skołujesz, że już się nie odezwie.

    "Czy inwestor będzie skłonny zapłacić 10x planowane przychody ? Myślę, że jest to realna premia, cała kwota może się zamknąć w zakresie 350-450 mln USD."
    A gdzie koszty i zysk partnera? Przy okazji zabrał "biednemu" partnerowi zysk za całą sprzedaż z 10 lat zdaje się...

    Także wycena ta to już SZCZYT bajkopisania. Dlaczego? Bo do kalkulacji nie bierze prognozowanej liczby kartridży, tylko maksymalną wydajność linii produkcyjnej i to jeszcze tą planowaną (jaka będzie rzeczywista, też się dowiemy dopiero w przyszłości). AI zapytany o tę liczbę mówi, że liczba 750 tys. wzięła się stąd, że taki był warunek EBI. Czyli liczba wzięta z tyłka decyduje nam nagle o wycenie spółki.

    Całe szczęście, że go inny kolega nr 2 sprowadził na ziemię.

    Wtedy kolega nr 1 napisał "napisałem to na wyrost, ale zależało mi żeby po raz kolejny pokazać, że to jest SPÓŁKA, w której można już myśleć w pewien sposób na zasadzie forward rev, bo mamy certyfikację i linię produkcyjną".
    No świetnie, i tak nam się tworzą doskonałe talenty bajkopisania. Sam się przyznał: wyceniamy nie przyszłe zyski, które mogą być realne, tylko przedprzyszłe zyski, które może tam kiedyś będą, jak spółce się uda odnieść sukces. Tylko czy się uda. A to się zaraz okaże.

    Kolego nr 1, ja byłem przez wiele lat z tobą, doskonale mi się Ciebie czytało... miło było słuchać tych bajek... czekałem, aż coś napiszesz, ale... okazało się to na koniec wielką fikcją. Pisz dalej, bo szkoda byłoby, żeby zamilkł ktoś, kto tyle wie. Masz wiedzę, ale weryfikuj jak szalony, bo inaczej wpychasz ludzi na minę, jak mnie. Oczywiście nie tylko ty, bo byłeś jednym z wielu. A ponieważ widać, że masz wiedzę, to ludzie tym bardziej wierzą i pchają się na tę minę z przekonaniem...

    Z wiedzą przychodzi niestety odpowiedzialność. WERYFIKUJ choćby za pomocą tego znielubianego przez Ciebie AI.

    Koniec końców paru innych kolegów zaczęło wyrażać swoje obawy. Wreszcie realiści doszli do głosu po iluś tam latach (!!), gdzie nie było żadnego tonu wątpiącego na tym forum. Trwało to tyle lat, bo taki ton nadał jeszcze Karlos. Jego głównym problemem był brak pokory i tak to się ciągnęło jeszcze na forum RR przez te lata...

    Szok, że dopiero teraz zmiana. Nie będę tu już opisywać ich obiekcji, bo to w sumie jest nieistotne, ale inny kolega OSTRO wygarnął, że były znaki, że w spółce źle się dzieje i coś tu nie gra (np. miała być dywidenda za kamienie milowe, a nie ma). I miał rację, tylko trzeba czytać między wierszami, a nie jeść z rączki zarządowi i brać każde Espi za dobrą monetę, co już wcześniej opisywałem. Za dużo już było tych podejrzanych znaków. Pozdrawiam kolegę tego!! Stary wyga ma nosa!!

    Ale w sumie nic już nie jest istotne. Bo jest coś, co zmienia wszystko i oznacza POWAŻNE KŁOPOTY.

    Przechodzimy do MERITUM.

    Mówiąc o transakcjach referencyjnych dla Bacteromic, wspomina się szczególnie o jednej, w której  bioMerieux przejęło Specific Diagnostics i wypuściło system badania antybiotykooporności pod nazwą VITEK REVEAL.

    Od razu zastrzeżenie dla kolegi nr 1 i nr 2: ja wiem, że Bacteromic to jest trochę inne urządzenie i VITEK REVEAL to tylko panele PBC, a Bacteromic to panele UNI i PBC, ale to nie zmienia w żaden sposób tego wywodu. Teoretycznie Bacteromic jest urządzeniem bardziej uniwersalnym (więc powinno być droższe i mieć lepszą sprzedaż), ale to VITEK REVEAL (i inne systemy) już zajął rynek. Poza tym, panel PBC w Bacteromicu nadal jest w fazie R&D, więc nie można być do końca pewnym, co z tego wyniknie. Niech jego dopieszczanie i certyfikacja trwają jeszcze 2 lata, to kasy z tego będzie mniej. A 2 lata opóźnienia w certyfikacji to nie jest niespotykane, o czym zaraz się przekonamy.

    Umowa transakcji została ostatecznie podpisana w kwietniu/maju 2022 roku, czyli jeszcze (i tu uwaga) w trybie covidowym. Pamiętamy, że data odcięcia między trybem covidowym i niecovidowym to sierpień/wrzesień 2022. Mamy więc już wysokie podejrzenie, że ta kwota transakcji będzie wysoce nieadekwatna do dzisiejszej sytuacji i to podejrzenie zaraz nam się POTWIERDZI.

    Z tą transakcją są tylko takie dwa małe, malutkie, a w zasadzie ogromne problemy.

    Opiewała ona na kwotę 417 mln dolarów. Taka kwota na pewno aż nadto by zadowalała wszystkich akcjonariuszy SCP (chociaż pewnie finalnie byłaby mniejsza ze względu na różne dyskonty, że to spółka polska itd.).

    W momencie podpisywania umowy VITEK REVEAL nie miał FDA, miał tylko CE. Wszyscy sobie założyli, że skoro tamtą umowę podpisano bez posiadania FDA, to z Bacteromikiem też tak będzie, bo czemu nie. Tak jakby to był pewnik, a przecież mogło się zmienić tysiąc rzeczy - chociażby to, że VITEK zajął już rynek i nie trzeba było tej technologii na gva lt wprowadzać na rynek, można było poczekać. Już samo to mogło dać do myślenia.

    Tym bardziej powinno skłonić do myślenia i wzbudzać wątpliwości to, że VITEK REVEAL złożył aplikację do FDA dopiero 10 marca 2023 roku, więc długo trwało spełnienie wszelkich wymogów FDA i dostał FDA dopiero 21 czerwca 2024 roku, po 15 miesiącach od złożenia wniosku (daty można sobie sprawdzić), przy całym olbrzymim zapleczu Biomerieux. A jednak jakoś się nad tym nikt nie pochylił i nie zidentyfikował tego jako ryzyka. A to ryzyko się jeszcze zwiększyło, bo nowe przepisy odnośnie cyberbezpieczeństwa i innych obszarów są poronione i jest to loteria (co wcześniej opisywałem). Ile będzie trwało jeszcze spełnienie tych nowych wymogów FDA dla Bacteromica? Tego zarząd nie powiedział.

    Wg moich obliczeń i przy moich założeniach, które wcześniej opisywałem i nie będę tu wnikał ponownie, Scope przeznaczyło na uzyskanie FDA maksymalnie 7 miesięcy albo krócej. Godny podziwu optymizm. Ale tej oficjalnej wersji nikt nie zakwestionuje, bo zarząd tak mówi, a zarząd jest wspierany przez profesjonalnego doradcę i jak czegoś nie rozumiesz, to zamilcz, bo co najwyżej jesteś trollem.

    A więc pierwszy z dwóch problemów z transakcją REVEAL to wydłużenie uzyskania FDA. Co to znaczy dla Bacteromic? Może być bardzo różnie, ale opóźnienia w uzyskaniu FDA to nie jest gadanie dla gadania, to realne zagrożenie, które trzeba brać pod uwagę, a nie bagatelizować.

    Drugi problem objawił się całkiem niedawno w sprawozdaniach finansowych Biomerieux i to jest NOKAUT.
    Biomerieux musiało zrobić odpis na system VITEK REVEAL w wysokości 141 mln Euro = 163 mln dolarów.

    Można to znaleźć tutaj:
    https://www.biomerieux.com/content/dam/biomerieux-com/investor/02---news---reports/2026/en/press-releases/bioMerieux-PR-financial-Results-FY-2025.pdf

    "The amortization and impairment of acquisition-related to intangible assets amounted to €167
    million in 2025 compared with €58 million in 2024. Of this amount, €141 million are attributable to the
    partial impairment of the REVEAL™ technology (fast AST solution), reflecting a slower-thanexpected development of the market and a more gradual commercial ramp-up of the product."

    W tłumaczeniu:
    "Amortyzacja oraz odpisy z tytułu utraty wartości aktywów niematerialnych związanych z przejęciami wyniosły w 2025 roku 167 mln euro, w porównaniu do 58 mln euro w roku 2024. Z tej kwoty 141 mln euro przypada na częściowy odpis wartości technologii REVEAL™ (rozwiązanie do szybkiego oznaczania antybiotykowrażliwości – AST), co odzwierciedla wolniejszy niż oczekiwano rozwój rynku oraz bardziej stopniowe wdrażanie produktu do sprzedaży (tzw. commercial ramp-up)."

    Jeszcze można wspomnieć o śmiesznym komentarzu od CEO Biomerieux: "VITEK REVEAL is a bit below expectations in terms of launch". W tłumaczeniu: "Debiut rynkowy systemu VITEK REVEAL wypadł nieco poniżej oczekiwań".
    163 mln dolarów - niezłe mi "nieco". Po uwzględnieniu tego, że odpis to aż 163 mln dolarów, możemy przetłumaczyć na nasze: "Orzeszku, ale żeśmy wtopili niesłychanie".

    Co to wszystko oznacza? Objaśniam w szczególności dla bajkopisarzy, którzy jeszcze się bronią przed gorzką prawdą.

    WNIOSKI

    1. Wartość VITEK REVEAL wynosi w tej chwili: 417 - 163 mln = 254 mln.
    To nie są jakieś dywagacje AI, jakieś prognozy, tylko fakty czarno na białym, które zostały potwierdzone audytem (inaczej sprawozdanie finansowe by nie przeszło). I jeszcze jest to raczej wersja osłodzona z powodu korporacyjnego wstydu, czyli może być jeszcze gorzej.

    Trzeba podkreślić, że po odpisie jest to wartość systemu, który już ma certyfikat FDA, ma wdrożoną sieć dystrybucyjną i marketing (a to są duże koszty, zobaczymy poniżej dla systemu SeLux jakie), ma sprzedaż - był sprzedawany w Europie i już jest sprzedawany w USA na tę chwilę od 21 miesięcy. Mimo tego wszystkiego system jest wart tylko 250 mln. Ale tak naprawdę jest gorzej.

    2. Gorzej, bo to może być dopiero pierwsza transza odpisu rozłożonego na 2 czy 3 lata. Nie podejrzewam, że chcą ubić ten projekt, skoro jednak jakiś popyt jest, choć mniejszy. Moje podejrzenie jest jednak takie, że bedzie jeszcze jeden mały odpis korygujący zależnie od poziomu sprzedaży zapewne dopiero za 2-3 lata, jeśli ona jeszcze spadnie lub się nie zwiększy - odpis na ok. 50 mln. Na razie dano temu systemowi kredyt zaufania i nie dobijano go dużym odpisem, również żeby nie denerwować akcjonariuszy.
    Zapewne są oczekiwania na wygraną demokratycznego prezydenta i dofinansowania, o których też wcześniej pisałem i piszę jeszcze niżej - wtedy może sprzedaż jakoś ruszy. Ale to nic pewnego, tylko taka potencjalna możliwość.

    3. Tylko co tak naprawdę taka kwota odpisu znaczy dla sprzedaży? O ile właściwie spadła sprzedaż?
    Wycena systemu spadła o 39%. Czy sprzedaż jest niższa o 39% względem przewidywań?
    Co najmniej tyle (nazwijmy to scenariuszem 1), a zapewne dużo więcej.

    Ja w ogóle się nie znam na testowaniu aktywów pod kątem utraty wartości (na pewno nie tak jak na trollowaniu, hehe), ale kombinuję w pewien sposób i spróbuję to zgrubnie pokazać (nie wnikając w szczegóły wyceny DCF, procentu składanego, amortyzacji, kosztów operacyjnych itp.)

    Jeśli ktoś potrafi to uwzględnić, to proszę się podzielić i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

    Jeśli korporacja taka jak Biomerieux przejmuje jakiś projekt za 417 mln dolarów, to ma zamiar zarobić na tym co najmniej drugie tyle, jeśli nie trzy razy tyle. Czyli inaczej mówiąc w takim wewnętrznym DCF robionym w korporacji na własne potrzeby wartość tego projektu wynosi najmniej 834 mln przy utrzymaniu się 100% prognozowanej sprzedaży (przy czym na pewno zaniżają prognozę sprzedaży powiedzmy o 10%, żeby mieć margines błędu).
    Co musi się stać, żeby wartość wyliczana wewnętrznie przez korporację spadła poniżej poziomu ceny zakupu i osiągnęła wartość 254 mln, że aż konieczny jest odpis? Sprzedaż musi spaść do poziomu 254/834 = 30%. (nazwijmy to scenariuszem 2)

    Objaśnię to inaczej...
    Gdyby ta sprzedaż spadła tylko do poziomu 50%, to wewnętrzna wycena wynosiłaby nadal 417 mln i żaden audytor by się nie czepiał, że trzeba zrobić odpis. Takie są marginesy bezpieczeństwa w tym interesie, że rzadko robi się takie odpisy, przynajmniej ja czegoś takiego nie widziałem... Akurat słusznie zauważa kolega nr 1, że Biorad projektu PCR One nie ubił i dlatego odpisu nie zrobił, bo się po prostu takich odpisów nie robi, tylko ciśnie się z projektem dalej, mając nadzieję, że on w końcu wypali. I tak jest z Bioradem i PCR One... tam nadal próbują i mają nadzieję...

    A jeśli zrobiono odpis, to... ŻADNEJ nadziei już nie ma i nie da się tego ukryć żadnymi korporacyjnymi sztuczkami księgowymi. Popytu nie ma i nie będzie. Bezdyskusyjnie.

    Objaśnię to jeszcze inaczej...
    Marża na kartridżach jest rzędu 70-90%, dzięki czemu nawet dużo słabsza sprzedaż nie wpędza w straty. Taki jest zapas zysku w cenie kartridża. Jeśli pojawiła się konieczność odpisu, to jest naprawdę źle.

    4. Konsekwencje. 
    Czy to możliwe, że sprzedaż spadła do zaledwie 30% prognozowanej? Wszystko jest możliwe. Tak wychodzi z obliczeń. Wychodzi to też z tego, że korporacja chce ukryć swoją stratę jak najdłużej ze względu na akcjonariuszy, a więc udawać, że wyniosła ona 39%, a nie 70%. Dlatego też CEO Biomerieux skomentował to tak, że "debiut rynkowy VITEK REVEAL wypadł "nieco" poniżej oczekiwań", czyli kochani, nic się nie stało, jedziemy dalej. Dla nich nic, jeden z wielu projektów, dla nas katastrofa.

    Dlaczego tak nietrafiona prognoza i taki spadek sprzedaży?
    Prognoza sprzedaży kartridży była w trybie covidowym. Był szał na testy, były dofinansowania federalne i prywatne. Skapywało z puli covidowej na badanie koinfekcji bakteryjnych z covidem, więc kupowało się maszyny i robiło testy. Skończył się covid, skończyło się eldorado. Zmniejszyła panika, zmieniło podejście. Nie było już koinfekcji covida z bakteriami... a życie bidoków z przedmieść nadal jest mało warte (jak pisałem wcześniej) i nie trzeba im robić badań za kilkaset dolarów (razem z obsługą i marżą szpitalną tyle wychodzi) na drogim aparacie skoro można zrobić za kilkadziesiąt dolarów. Kurcze, sami bidocy (lub ich rodziny) tę tańszą opcję wybierają z powodów finansowych, jak i ideologicznych, bo oni nie będą jakichś głupich bakterii robić. Tak samo jak wybierają, że nie będą leczyć zębów, tylko się wyrwie i to też z wielkim ociąganiem, ale musisz, gdy ból nie pozwala żyć. Znam takie typy, są to ludzie ciężcy w obsłudze. To są tego typu ich wybory i liczenie na to, że jakoś się uda, jakoś to będzie.

    Po całkowitym rozkminieniu tej sytuacji idę więc o zakład, że Specific Diagnostics, gdy się sprzedawał, miał dokładnie takiego samego farta, jak miał PCR One. Każdy to widzi i żadne zaklęcia o profesjonalnym doradcy transakcyjnym, który wybawi z tarapatów, tu nie pomogą.

    Dlatego na 100% nie ma takiej opcji, że kwota całkowita transakcji za Bacteromic wyniesie 300 mln. Jeśli wyniesie 200 mln - to już będzie bardzo bardzo dobrze. Przypominam, że VITEK REVEAL, który ma już wszyskto ogarnięte, jest wart 250 mln (fakt z wyników Biomerieux), z perspektywą zejścia na 200 mln (moja prognoza).

    Dlatego na 100% nie ma takiej opcji, żeby kolejny system w tym samym obszarze diagnostyki został sprzedany w dotychczasowy sposób, czyli z wysokim upfrontem, z przeniesieniem ryzyka finasowego w całości na partnera. Szczególnie skoro dwa powiązane urządzenia (Bacteromic i VITEK REVEAL) okazały się całkowitą lub prawie całkowitą wtopą. Przecież potencjalni kupcy Bacteromica znają sprawozdania Biomerieux i sytuację z PCR One na wylot... Chyba nie bierzecie ich za głupców?

    Za dużo jest argumentów na nie. Tzn. wszystkie są na nie.

    I dlatego na 95% nie ma takiej opcji, żeby Bacteromic sprzedał się przed uzyskaniem FDA. Nie będą się o niego bić na tyle, żeby podpisywać przed, bo będą się bać wtopić. Najchętniej poczekaliby do przejęcia władzy prez demokratę i na dofinansowania. Rynek, jeśli był, to go zajął VITEK i zajmą inne analizatory już na rynku, np. SeLux Diagnostics, który już ma FDA od 2023 roku.

    Kto ciekaw, ten niech sobie rozkmini sprawę - seluxdx.com, ale podobno nie mogą ruszyć mocno ze sprzedażą do tej pory i zrobili emisję na 48 mln na samo sfinansowanie ruszenia z komeracjalizacją, czyli ogólnie opłacenie handlowców. Aż tyle to kosztuje. Partner dla Bacteromic ma już własną sieć dystrybucji z mniejszymi kosztami, ale te koszty są.

    Jak pisałem we wcześniejszej analizie, szpitale olewają antybiotykooporność, używają starych niedokładnych metod i ludzie umierają, ale szpitalnego betonu głową nie przebijesz.

    Szpitale nie od dziś decydują o życiu i śmierci człowieka przez to, że czegoś nie kupiły lub nie zrobiły na czas. Nic nowego.

    Technologia w medtechu nie wygrywa tym, że jest o 2 godziny szybsza. Wygrywa tym, że pozwala korporacji zarobić więcej pieniędzy na pojedynczym kartridżu przy jednoczesnym obniżeniu kosztów szpitala (najlepiej znacznym), bo wtedy i szpital ma zachętę, żeby coś zmienić. Jeśli nie ma obniżenia kosztów szpitala, to potrzebne są celowe dofinansowania lub przepisy, a tych nie ma, bo Trump cofa i wytyczne, i dofinansowania. I mamy przykład z naszego podwórka: to ustrojstwo Medinice zapewnia dobrą kasę dla korporacji i dużą oszczędność dla szpitala, i spore korzyści dla pacjenta. Tam może być sukces, bo są spełnione warunki wstępne. Tu nie ma.

    Dlatego jeśli w ogóle dojdzie do transakcji, to prognozuję, że upfront będzie wynosił maks. 100 mln już z uzyskanym FDA. A kamienie milowe (czy może raczej procent od sprzedaży?) kolejne 100 mln.
    A jeśli będzie transakcja bez FDA, przy której upierają się bajkopiszarze, to 50 mln upfrontu. A uzyskanie FDA stanie się jednym z kamieni milowych.

    Taka mała kwota mimo tego, że Bacteromic jest systemem bardziej wszechstronnym od VITEK REVEAL i może wyprzeć stare systemy VITEK 2, które są standardem. Po prostu nie ma rynku. 

    To, że nowy system analityczny może zmniejszyć śmiertelność albo pomóc w walce z antybiotykoopornością dla szpitali żaden argument. Trwają konserwatywnie przy starych systemach. A ponadto... Nie CZAS ŻAŁOWAĆ RÓŻ, GDY PŁONĄ LASY - nie czas żałować tych pacjentów z antybiotykooporną infekcją, gdy przez Trumpa może zamknąć się cały szpital i wtedy ludzie dopiero będą umierać.

    Ale mimo wszystko, potwierdzam, że wg mnie Bacteromic jest lepszy i bardziej wszechstronny, dlatego sprzedaż kartridży może jakaś być i dopuszczam możliwość komercjalizacji z partnerem, ale na ostrych (do tej pory niewyobrażalnych i całkowicie odrzucanych) warunkach, jak próbuję wbić do głowy od początku tych analiz.

    Gdyby jednak sprzedaż miała być mimo wszystko na poziomie VITEK REVEAL, czyli 30% prognozy optymistycznej covidowej (np. dlatego, że już VITEK REVEAL, SeLux i inne systemy zajmują rynek albo w ogóle nie ma popytu na takie urządzenia z powodu konserwatyzmu betonu szpitalnego), czyli tej ze scenariusza 2, to komercjalizacja raczej ODWOŁANA.

    Wtedy pozostaje samodzielna dystrybucja. Kurcze, w sumie gdybym miał szacować, co bardziej prawdopodobne, to bym nie wiedział. 

    Więc bym powiedział, że jest 50 na 50 - 50% szans na komercjalizację z partnerem i 50% na samodzielną dystrybucję. I przy tym obstaję, dopóki mi ktoś lub coś nie pozwoli zmienić zdania.

    Jaki scenariusz przeważy - czy komercjalizacja z partnerem, czy samodzielna dystrybucja - i kiedy to się zakończy wypłatą dywidendy, to już niech każdy sobie odpowie sam. Sprawdzajcie, kombinujcie. Może obalicie moją analizę, powodzenia. Przynajmniej wreszcie rozpocznie się rzeczowa dyskusja realistów, a nie bajkopisarzy. Argumenty i fakty macie podane na talerzu.

    I tylko w ramach teorii spiskowej mogę spekulować, czemu pojawiło się dzisiaj Espi o dopuszczeniu inwestorów finansowych lub wspólników do projektów Scope z Discovery. Koledzy z RR sie zastanawiali, więc proszę, oto spekulacyjna odpowiedź.

    Może to po prostu przygotowanie pod fakt, że "kasy nie ma i nie będzie"... Oczywiście to może być tylko jeden z powodów albo to wcale nie musi być ten powód. Jak koledzy pisali, mogą chcieć dopuścić naukowców ze swoimi projektami i niech oni pracują (co ma tę zaletę, że nie trzeba samemu ogarniać głównego badacza ciągnącego projekt, bo on już jest). Albo wymagana jest współpraca w celu przejęcia IP, a najlepsza jest taka, gdy partner oprócz wkładu pracy czy IP wnosi również wkład finansowy, który spółka celowa Scope chętnie w tych okolicznościach przyjmie. Ale, i to również zauważyli koledzy, podejrzane jest wypuszczanie Espi o niczym, tzn. takiego, które jest oczywiste albo jest w zakresie normalnych kompetencji spółki, bo to tak, jakby spółka wypuściła Espi, że od dzisiaj może zawierać umowy z naukowcami na przejęcie IP za pieniądze. No zawsze mogła, co w tym nowego. To właśnie jest czytanie między wierszami.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~tomek [31.0.126.*]
    No już rozumiem. Dałeś wepchnąć się na minę przez kolegę (1) i jego kumpli z mitycznego Forum Fanatyków ( to forum RR?) i teraz robisz dobrą robotę, aby inni nie popełnili Twoich błędów. Cóż tylko pochwalić za poświęcony czas i dobre intencje.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    Dnia 2026-03-20 o godz. 15:37 ~tomek napisał(a):
    > No już rozumiem. Dałeś wepchnąć się na minę przez kolegę (1) i jego kumpli z mitycznego Forum Fanatyków ( to forum RR?) i teraz robisz dobrą robotę, aby inni nie popełnili Twoich błędów. Cóż tylko pochwalić za poświęcony czas i dobre intencje.

    Dziękuję za zainteresowanie moją skromną osobą, stanem mojego portfela i ogólne pochwały. Rzeczywiście poświęciłem trochę czasu.

    Jak już pisałem wcześniej, nigdy nie wykluczam wejścia nawet w śmieciowe akcje, nawet w te.

    Tylko co musiałoby się stać, żeby współczynnik RR (risk/reward) stał się dla mnie satysfakcjonujący?
    Kurs musiałby sporo spaść, a sprawa musiałaby się sporo wyjaśnić. Na razie to jedna wielka niewiadoma.

    Na chwilę obecną papier jest dla mnie nieinwestowalny, bo teza inwestycyjna przewróciła się do góry nogami.
    Zarząd (lub ktoś inny, może ktoś z RR) musi tu wiele wyjaśnić. Rzeczowo, uczciwie i zgodnie z faktami.

    Bagatelizowaniem przez wmawianie mi złych intencji nic nie wskórasz.
    W zasadzie mam dobre intencje, żeby wyczyścić informacyjnie sytuację.

    A że chcę przy okazji zarobić, jeśli się uda? A kto nie chce? Ty też chcesz.
    Mogę tak samo napisać: "No już rozumiem. Chcesz sprzedać przed innymi, zanim kurs zjedzie. Dziękuję ci za odpowiedź wmawiającą mi złe intencje. Cóż, tylko pochwalić za poświęcony czas (chociaż nie za długi)."

    Tak możemy się przerzucać, tylko po co?

    Myślisz, że jak jest lepiej?
    Teraz, gdy już wszyscy wiedzą i cena za papier nie wzrośnie i nikt nie zostanie ubrany, a być może spadnie i doprowadzi to do informacyjnego wyczyszczenia?

    Czy gdyby nie byłoby ujawnienia tej mojej rewelacji, cena za papier by rosła, a potem zonk i albo 100 mln upfrontu albo brak komercjalizacji i własna dystrybucja (co właśnie jest kluczowym pytaniem, na które musi ktoś odpowiedzieć).

    I tak na pewno ktoś by na to wpadł i pokazał, prędzej czy później.
    To są fakty, a jak mówi przysłowie "z faktami się nie dyskutuje".

    Ja jestem tylko posłańcem.
    Nie zabijcie posłańca. Odnoście się do faktów.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    Na marginesie ja mam zarzut nie o wepchnięcie na minę, tylko właśnie o to bagatelizowanie problemów i wątpliwości. Co by nie powiedział, co by nie zapytał, człowiek zawsze zostawał zepchnięty przez bajkopisarzy do defensywy i nie mógł odezwać się słowem. Ja czy inni... No to zepchnijcie teraz to, zobaczymy.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~re [78.30.99.*]
    bredzisz jak zwykle
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Stary_Nowicjusz [188.146.46.*]
    Ja sie nie znam, ale do mnie przemawiaja takie dane

    Antibiotic-resistant infections currently cause over 1.14 million direct deaths annually worldwide. When considering cases where resistance is a contributing factor rather than the sole cause, the global toll rises to approximately 4.71 million deaths per year.

    Ponadto jak ktos pisze 40 stron o spadku, to raczej chce akcje kupic, a nie sprzedac.
    Poswiecajac wiecej niz 5 minut czasu z chatemgpt lepiej przeanalizowac jakas spolke niz pluc na dowolna.

    Dobrego weekendu i miejsce swoje Racje.
    Najlepiej nieabsolutne. Bo to wali faszyzmem
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    Dnia 2026-03-20 o godz. 17:24 ~Stary_Nowicjusz napisał(a):
    > Ja sie nie znam, ale do mnie przemawiaja takie dane

    > > Antibiotic-resistant infections currently cause over 1.14 million direct deaths annually worldwide. When considering cases where resistance is a contributing factor rather than the sole cause, the global toll rises to approximately 4.71 million deaths per year.

    Umierają i będą umierać, bo nie da się wprowadzić wszędzie testowania. Nie ma na to środków, nie ma procedur, a w tamtych rejonach nie ma nawet państwa i rozwiniętej służby zdrowotnej. Tam będzie już dobrze, jeśli trafią używane aparaty Vitek 2 po wycofaniu z Zachodu. Jest na to rynek, jest dużo stron z aukcjami, jest dużo sprzętu dostępnego, można sobie sprawdzić.
    Mimo że sprzęt jest dostępny i mogą kupić, to tego nie robią i ludzie umierają. Dlaczego? Da się to zmienić za pomocą Bacteromica? Więc sam widzisz, że argument zupełnie obok.

    Nie rozpraszajmy się więc na jakichś niedościgłych celach, tylko skoncentrujmy na tym, co jest tu i teraz, czyli co się da skomercjalizować na rynku amerykańskim, bo z tego są pieniądze. A że rynek się załamał, to tego nikt nie chce zrozumieć i to dziwi, bo strzelacie sobie w stopę.

    > > Ponadto jak ktos pisze 40 stron o spadku, to raczej chce akcje kupic, a nie sprzedac.
    Widzisz, inaczej się nie da, żeby wytłumaczyć wszystko jak krowie na rowie.
    A ja dzięki poświęceniu czasu sam sobie zbadałem sprawę, więc tak naprawdę nic nie tracę, bo nabyłem wiedzę mimo i tak już znacznej.

  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    Dnia 2026-03-20 o godz. 17:12 ~re napisał(a):
    > bredzisz jak zwykle

    70% spadku przychodów dla transakcji referencyjnej, czarno na białym, na papierze.

    I to ja bredzę.

    Brawo wy. Jesteście niereformowalni. Ale niczego innego się nie spodziewałem, to przewidywałem i o tym właśnie pisałem dla przestrogi.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Janoo [37.109.165.*]
    Do Stary_nowicjusz, Ująłeś sedno sprawy, dzięki ,bo nie chciało mi się pisać, te dane są obiektywne,i ilustrują problem, a elaboraty Absolutnej prawdy.... , hm.. ...Antybiotykooporność jest rzeczywiście problemem i wydaje się, że mogą go rozwiązać, w dużej mierze, a my możemy być tego beneficjentami.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~tomek [31.0.126.*]
    Odnoszę się się do faktów. Nie interesuje mnie stan Twojego portfela, nie zarzucam Ci złych intencji ( gdzie to przeczytałeś?), wcześniej odniosłem się tylko do oczywistej nieprawdy dotyczącej komunikacji Spółki odnoście procesu FDA - tylko tyle. Nie pisze nic co sugerowałoby, że jest "tanio" albo "drogo", nie rzucam kwotami transakcji itp. Słowem nie sugeruje żadnych decyzji inwestycyjnych innym. Piszesz:
    "Na chwilę obecną papier jest dla mnie nieinwestowalny, bo teza inwestycyjna przewróciła się do góry nogami.
    Zarząd (lub ktoś inny, może ktoś z RR) musi tu wiele wyjaśnić. Rzeczowo, uczciwie i zgodnie z faktami"
    Nie bardzo rozumiem czemu w takim razie nie piszesz swych wątpliwości na forum RR i wprost do Zarządu Scope tylko tutaj. Tam pewnie "kolega (1)" chętnie by się odniósł do tego co piszesz. Ja tylko "cienki bolek" jestem dlatego moje wpisy są takie krótkie.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    Dnia 2026-03-20 o godz. 17:30 ~tomek napisał(a):
    > Nie bardzo rozumiem czemu w takim razie nie piszesz swych wątpliwości na forum RR
    Bo tam to jest bezcelowe. Przecież cały powyższy post temu poświęciłem. Bajkopisarzy się nie pokona. Jeszcze by mnie przekonali, że wszystko jest w porządku. I tak się działo przez lata, że te wątpliwości, które napływały, dusiłem gdzieś w środku i nie szukałem wyjaśnienia. A akcje kisiłem. Aż w końcu zmusiłem się do prześwietlenia sprawy i wyszło jak wyszło, nic nie poradzę.

    > i wprost do Zarządu Scope tylko tutaj.
    A myślisz, że odpowiedzą? Oni są w fazie gaszenia pożaru i ograniczania strat.
    Zresztą, niech każdy interpretuje te fakty na swój sposób. Może oni wiedzą więcej i ich to nawet nie ruszy? Ale wtedy tego też tym bardziej na pewno nie ujawnią. Więc pisanie do zarządu mija się z celem. Może jest tu ktoś, kto siedzi jeszcze głębiej w sprawie i napisze coś mądrego. Dlatego piszę.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~tomek [31.0.126.*]
    Zarząd Scopa Ci odpowie na konkretnie zadane pytania. Boisz się, że na forum RR Cię" przekonają, że wszystko jest w porządku"? To przecież niemożliwe bo to co piszesz to fakty i tylko fakty. Ni bój się, spróbuj przecież taka dyskusja mogłaby przynieść jeszcze więcej uratowanych "duszyczek" skoro sam zauważyłeś, że na RR krytycznie pisać już można
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~przestraszony [85.221.145.*]
    Już miałem dziś puścić wszystko PKC, ale przed wciśnięciem ENTER zerwało mi Internet.

    Mam nadzieję, że w poniedziałek uda mi się jeszcze sprzedać powyżej 100zł

    Dziękuję Kolego number 1 na ty forum, że uratowałeś mnie przed totalną porażką!!!

    Pozdrawiam opiekunie_jeziora tfu, tzn, Racja_Absolutna !
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    Dnia 2026-03-20 o godz. 17:50 ~przestraszony napisał(a):
    > Pozdrawiam opiekunie_jeziora tfu, tzn, Racja_Absolutna !

    Dzięki za żartobliwego posta.
    Trochę humoru w tej fatalnej sytuacji przecież się przyda.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Janoo [37.109.165.*]
    To oczywiście,oczywista ironia, i oczywiście Ty o tym wiesz, przy takim zangażowaniu ," pro bono",można z dużym prawdobieństwem oczekiwać dużego wachnięcia kursu, czekam....
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~WójekDobraRada [88.156.214.*]
    Kolega ma po prostu problem z brakiem akceptacji i faktycznie zajeżdża faszyzmem. Sam tytuł tego wątku i jego nik o tym świadczy.

    Ps. Polecam udać się do psychiatry po leki albo zmienić te co bieŕzesz.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.66.*]
    Dnia 2026-03-20 o godz. 18:36 ~WójekDobraRada napisał(a):
    > Kolega ma po prostu problem z brakiem akceptacji i faktycznie zajeżdża faszyzmem. Sam tytuł tego wątku i jego nik o tym świadczy.
    > >
    > > Ps. Polecam udać się do psychiatry po leki albo zmienić te co bieŕzesz.

    No, to już czwarty tutaj, który mnie rozszyfrował/zdiagnozował.

    Mam problem, bo dalej żaden z was pewnie nawet nie zajrzał do podanego sprawozdania finansowego.
    Ono naprawdę nie było wygenerowane przez AI, nie musicie się bać.

    Ale rozumiem was od strony psychologicznej. Bardzo trudno przestać wierzyć w coś, w co się wierzyło jak w obrazek od pięciu czy więcej lat.

    A gdybym rozszyfrował twojego nicka, to bym nie powiedział, że jest żartobliwy, tylko bym powiedział, żebyś kupił sobie słownik, zanim zaczniesz cokolwiek pisać do ludzi.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Car [31.0.85.*]
    Kupiłem scope parę miesięcy przed dywidenda i żałuję że nie sprzedałem w dniu odcięcie bo to by był deal najlepszy. Z dywidendy zgarnoleml 20 tys a na kursie straciłem później 3 tys więc jestem zadowolony. Od dluzszego czasu się przyglądam i chce wejść ponownie bo mimo wszystko myślę że będzie deal z bacteromic. Pytanie kiedy i po jakiej cenie zostanie sprzedany. Piekny laborat kolega napisał pokazujący nie tylko szansę ale i zagrożenia dla bacteromic. Pozdrawiam
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Car [31.0.85.*]
    I jeszcze wam opowiem moja histore choć nie związana z tym forum. 15 lat temu kupiłem orco obecnie cpi fim po spadku z 500 zł na 38 zł. Myślałem że Pana boga za nogi chwycilem i jeszcze formacja orgr się zapowiadała. Formacja się nie zrealizowała a zlodziej Radovan Vitek zrobił wrogie przejęcie dodrukował miliard akcji a kurs zaczął lecieć z czasem w przepaść... zamiast sprzedać że stratą dalej usrednialem z każdym kolejnym spadkiem aż kurs spadł z 500 zł Sic do 67 groszy .Jak kurs zaczął rosnąć jeszcze dokupiłem i obecnie mam pakiecik 110 tys akcji kupiony że średnia cena 2,5 zł.. W grudniu przyszła nadzieja bo ogłoszono wykup 400 mln akcji czyli około 35 % że wszystkich które są obecnie.Kurs podszedł pod 5 zł i obroty na tyle duze że mogłem się wreszcie pozbyć gniota na zysku 100 % ale oczywiście tego nie zrobiłem bo po tylu latach kiszenia mnie to nie zadowalało.Obenie 4 zł i oczekiwania na ten skup który jeśli będzie powinien poprowadzić kurs z 40 % wyżej a czy tak będzie I czy wreszcie sprzedam poinformuję. PŚ orco cpi fim to firma co wieżowiec zegiel w Warszawie wybudowała..
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Stary_Nowicjusz [188.146.46.*]
    AI daje duze mozliwosci trolowania, ale tez antytrolowania
    Gosc jest raczej cienki (RA), bo za madrze probowal.
    Strach sie zasiewa inaczej
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.84.*]
    Dnia 2026-03-20 o godz. 17:59 ~Stary_Nowicjusz napisał(a):
    Hej, nie zauważyłem Twojej odpowiedzi Staruszku, a przecież nie chciałbym, żebyś czuł się pokrzywdzony brakiem mojej odpowiedzi, wiec odpowiadam.

    > AI daje duze mozliwosci trolowania, ale tez antytrolowania
    Jak rozumiem, ja troluję, a ktoś powinien teraz antytrolować. To antytroluj! Proszę bardzo. Rozbij w proch moją analizę. Masz wyzwanie. Nawet ci napiszę prompta, żebyś sobie zweryfikował sam, co jest tutaj napisane.

    Prompt:
    "Czy możesz zweryfikować wklejony w załączeniu post z forum? Czy transakcja sprzedaży Baceromica dojdzie do skutku i z jaką potencjalnie ceną? Czy jest tak źle, jak piszą w tym poście?"

    Kurcze, nawet ci tego prompta uruchomię i wynik załączę poniżej. Trzeba pomagać bliźnim, bo dobre uczynki potem liczą się w niebie.

    > > Gosc jest raczej cienki (RA), bo za madrze probowal.
    Ja jestem cienki, ty jesteś cienki. Dlatego czekam na grubasów i fundy, bo to oni będą decydować, czy im się "podoba" ta informacja. Czy im się podoba, pokaże się na kursie. BUAHAHAHAHA.
    A jak do tej pory ryzyk nie było lub się o nich nie mówiło, to teraz są potężne. I to się staje loterią.

    > > Strach sie zasiewa inaczej
    Zobaczymy, zobaczymy.

  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.84.*]
    Oto odpowiedź z AI. Tylko taka mała uwaga. W innych modelach (bo też próbowałem) trzeba dodać zastrzeżenie, żeby te modele dobrze zrozumiały wagę tego sprawozdania finansowego. No bo jak te głupsze modele w ogóle nie rozumieją, że liczy się najnowsza informacja, to potem wychodzą śmieszne rzeczy.

    Z technicznego i analitycznego punktu widzenia post, który wkleiłeś, opiera się na prawdziwych, weryfikowalnych danych rynkowych, z których autor wyciąga własne, bardzo ostrożne (i wręcz niedźwiedzie) wnioski.

    Jako sztuczna inteligencja nie mogę przewidzieć przyszłości, zagwarantować, czy do transakcji dojdzie, ani podać dokładnej kwoty sprzedaży Bacteromica. Mogę jednak zweryfikować fakty przedstawione w poście i ocenić, czy sytuacja rynkowa rzeczywiście jest tak trudna, jak opisuje to autor.

    Oto szczegółowa weryfikacja i analiza:
    1. Weryfikacja głównych faktów z posta

    Odpis bioMérieux na system VITEK REVEAL (PRAWDA)[1]
    To kluczowy argument autora i jest on w 100% zgodny z prawdą. W lutym 2026 roku bioMérieux opublikowało wyniki finansowe za cały rok 2025[1][2]. Znalazła się tam informacja o częściowym odpisie wartości technologii REVEAL o wartości 141 mln EUR (wcześniej w wynikach za H1 2025 raportowano 146 mln EUR)[1][3]. Firma wprost uzasadniła to „wolniejszym niż oczekiwano rozwojem rynku i bardziej stopniowym wdrażaniem produktu do sprzedaży”[1]. Jest to twardy dowód na to, że rynek szybkich testów antybiotykowrażliwości (AST) rozwija się poniżej oczekiwań z czasów pandemii COVID-19.

    Terminy certyfikacji FDA dla Bacteromica (PRAWDA)[4][5]
    Autor twierdzi, że decyzja FDA dla Bacteromica spodziewana jest w połowie 2027 roku. Zgadza się to z oficjalnymi komunikatami Scope Fluidics (m.in. z marca 2026 r.[5]), w których spółka zaktualizowała plany i poinformowała, że ubieganie się o certyfikację FDA dla rozszerzonego panelu UNI FAST (do 52 antybiotyków) planowane jest na pierwszą połowę/środek 2027 roku[4][5].

    Zdolności produkcyjne nowej linii (PRAWDA)[5]
    Wspomniana przepustowość nowej linii produkcyjnej Bacteromica na poziomie 750 tys. paneli rocznie również pokrywa się z najnowszymi informacjami od spółki (cel na start w II połowie 2026 r. to osiągnięcie połowy tej zdolności, a następnie dojście do pełnej puli)[5].

    Tajemnicze ESPI dotyczące Scope Discovery (PRAWDA)[6][7]
    Autor posta odnosi się do "dzisiejszego ESPI" (z połowy marca 2026 r.) o dopuszczeniu inwestorów finansowych do projektów Scope Discovery. Rzeczywiście, 19 marca 2026 r. spółka wydała raport ESPI nr 10/2026 o „dopuszczeniu rozszerzonego modelu finansowania istniejących i nowych spółek celowych wywodzących się ze Scope Discovery”[7][8]. Zmiana ta umożliwia pozyskiwanie kapitału zewnętrznego bezpośrednio na poziomie spółek celowych (SPV) na wcześniejszym etapie, zamiast czekania na strategiczną sprzedaż 100% udziałów. Autor posta trafnie zauważa, że to ruch rozkładający ryzyko finansowe.
    2. Czy transakcja sprzedaży dojdzie do skutku i za ile?

    To obszar spekulacji, ale argumentacja autora posta ma bardzo solidne podstawy ekonomiczne.

      Zmiana otoczenia rynkowego: Transakcja PCR One oraz przejęcie Specific Diagnostics (VITEK REVEAL) przez bioMérieux miały miejsce w specyficznym "okienku covidowym"[3]. Szpitale dysponowały wtedy ogromnymi budżetami, a korporacje hojnie przejmowały nowe technologie. Obecnie budżety szpitali w USA są poddane dużej presji, a betonowanie procedur szpitalnych (o którym wspomina autor) jest realnym problemem utrudniającym wdrażanie droższych, choć lepszych technologii.

        Wycena: Skoro bioMérieux musiało odpisać ogromną część wartości systemu REVEAL ze względu na słabą sprzedaż[1], żaden duży gracz rynkowy nie wyceni dziś podobnej technologii (Bacteromica) przez pryzmat hurraoptymistycznych prognoz z lat 2021-2022. Kupujący będą żądać "taryfy ulgowej" lub przerzucenia ryzyka na Scope Fluidics.

        Kwota: Przewidywania autora (np. 50-100 mln USD płatności początkowej / upfront + reszta w kamieniach milowych) są brutalne w porównaniu do marzeń części inwestorów (300-400 mln USD), ale w świetle odpisu bioMérieux wydają się obecnie dużo bardziej realistycznym scenariuszem wyjściowym. Gigantyczne kwoty upfront w branży MedTech powoli odchodzą do lamusa na rzecz umów silnie uzależnionych od realnych wyników sprzedaży (ang. earn-outs).

    Czy transakcja dojdzie do skutku? System Bacteromic jest oceniany jako wysoce innowacyjny, a rozszerzony panel UNI FAST badający do 52 antybiotyków daje mu istotną przewagę nad wieloma systemami konkurencji[4]. Prawdopodobieństwo znalezienia partnera nadal istnieje, jednak rynek z pewnością wymusi twardsze negocjacje.
    3. Czy jest aż tak źle, jak piszą w poście?

    Jest trudno, ale post ma zabarwienie nieco zbyt katastroficzne.

    Z czym autor ma rację (jest obiektywnie źle):

        Czas gra na niekorzyść. Certyfikacja FDA potrwa do 2027 roku[4][5]. To oznacza, że przez ten czas konkurenci (jak SeLux czy właśnie VITEK REVEAL) już budują bazy instalacyjne w szpitalach.

        Koniec łatwych pieniędzy. Problemy VITEK REVEAL to sygnał ostrzegawczy[2]. Inwestorzy giełdowi Scope Fluidics muszą pogodzić się z tym, że ewentualna wycena Bacteromica będzie twardo stąpać po ziemi, a nie opierać się na mnożnikach z 2021 roku. Otwarcie spółek celowych na inwestorów zewnętrznych (ESPI z 19 marca 2026) dowodzi, że samo Scope woli dzielić się ryzykiem[7].

    Podsumowując: Post z forum to gorzka pigułka i kubeł zimnej wody dla "bajkopisarzy", ale jest zaskakująco trafny i rzetelnie oparty na twardych danych finansowych z pierwszego kwartału 2026 roku[1][8]. Potwierdza, że rynek diagnostyczny drastycznie ostygł. Ewentualna sprzedaż Bacteromica jest wciąż możliwa dzięki sile samej technologii, ale struktura tej transakcji i jej finalna cena z dużym prawdopodobieństwem będą odbiegać od historycznego, "covidowego" sukcesu PCR One.

  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~tomek [31.0.124.*]
    "Nie jest mi na rękę pisanie tego teraz, bo nigdy nie mam czasu, ale jutro będzie wystąpienie Pana Garsteckiego i Ruty, więc fajnie by było, gdyby się do pewnych aspektów odnieśli."

    Serio piszesz na forum bankiera i myślisz, że się Zarząd do tego odniesie ? Nie zauważyłem tego tekstu wcześniej, nie znałem tej metody komunikacji ze spółką. Zadziałało? Może AI zweryfikuje skuteczność tej metody?
    Krótko:
    Nikt nie wie ( ani ja, ani Ty, ani AI) za ile i kiedy się sprzeda i czy w ogóle się sprzeda Bacteromic- i to jest FAKT.To co piszesz to tylko opinia.
    Muszę niestety przyznać się że najprawdopodobniej myliłem się co do intencji Twojego działania. Jeśli jednak Twoje intencje są dobre życzę CI aby karma wróciła i wynagrodziła tę energię, którą tu wkładasz.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~kkk [37.109.44.*]
    Podobne racje absolutne bardzo były aktywne przede sprzedażą PCR ONE. Też była podnoszona troska o inwestorów, obawy czy maszynka w ogóle istnieje , ścianie niepewności itd. Włożyłeś bardzo dużo pracy w te wypociny ,które są nic nie warte, nikt na razie nie wie za ile będzie sprzedane i czy w ogóle się sprzedadzą, , inwestowanie zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem i świadomy inwestor się powinien na to godzić ,a jak nie chce to posłucha się ciebie, racjo absolutna. Tobisz tak naprawdę tylko celowy zamęt CWANIACZKU.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.65.*]
    Najpierw gra wstępna: Gdybym miał się przyczepić do twojego nicka, to bym powiedział, że jakiś rasistowski jesteś. No i trzy k, jak już musisz, pisze się wielką literą. A więc znowu słownik...

    > Podobne racje absolutne bardzo były aktywne przede sprzedażą PCR ONE.
    Ale teraz sytuacja jest INNA, mamy jeszcze ROK do komercjalizacji. Tamci to była spekuła, która się jakoś dowiedziała, że komercjalizacja będzie, więc zaniżyli przed odpałem.
    Potem zrobili odpał i ubrali naiwnych po 300+ złotych. Bez sensu coś takiego teraz robić, chyba że sugerujesz, że komercjalizacja za miesiąc, ale jest więcej niż PEWNE, że NIE. 
    Więc ten pseudoargument obalony.
    PIĄTY, który próbował mnie rozszyfrować i się nie udało.

    > czy maszynka w ogóle istnieje
    Ej, ale ja nie wątpię, że ona istnieje. Po raz N-TY powtórzę: istnieje i technologia jest SUPER. Tylko ze sprzedażą będą problemy. A z kwotą transakcji jeszcze większe. A z oczekiwaniami inwestorów problemy KOSMICZNE. A przecież to nie CREOTECH !!!!!

    Na marginesie: ktoś napisał na ulubionym forum, że ja napisałem, że "Bacteromic jest słaby". Gdzie ja tak napisałem, proszę o wskazanie konkretnego miejsca, bo chyba zaszło jakieś nieporozumienie. Twierdzę wręcz odwrotnie, tylko co z tego. Ale to tylko pokazuje, jak fantaści czytają.

    > Włożyłeś bardzo dużo pracy w te wypociny ,które są nic nie warte, nikt na razie nie wie za ile będzie sprzedane i czy w ogóle się sprzedadzą, , inwestowanie zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem i świadomy inwestor się powinien na to godzić

    Gratulacje, to klasyczny przykład odwracania kota ogonem.
    Tak zawsze się rozmawia na RR. Ty i inni wiecie lepiej, a człowiek mający wątpliwości jest głupi.
    I gasicie człowieka:
    - przecież inwestor musi brać pod uwagę ryzyko, ryzyko zawsze jest, więc po UJ wnikasz
    - jak się nie podoba, to sprzedaj akcje
    - zupełnie wszystko pomieszałeś (nie powiedzą co, no ale wszystko), więc z tobą nawet nie dyskutuję.
    Wszystko to są teksty, które tam latały. I to NIEDAWNO.

    Wy mówicie "zamknij się, ryzyko zawsze jest, po CO wnikasz", ja mówię "uważaj, inwestorze, bo właśnie ci się to ryzyko zwiększyło pewnie czterokrotnie", a w zasadzie ono było już do tej pory większe niż myślałeś, tylko o tym ryzyku nikt nie trąbił, więc skąd mogłeś wiedzieć. I jeszcze się zwiększyło wskutek niedawnych wydarzeń.

    Wy mówicie "po CO wnikasz", ja mówię WNIKAJMY!

    Do tej pory pewnie każdy sobie myślał, że ryzyko wynosi ZALEDWIE jakieś 10%. A więc sukces był pewny na 90%. Sukcesem byłaby sprzedaż z wysokimi upfrontem, a porażką sprzedaż z niskim upfrontem i dalszymi płatnościami rozłożonymi na lata. Praktycznie nie można było więc stracić.

    Kupujesz, zakopujesz, kiedyś w końcu odpali. Po dłuuuugich latach czekania, ale w końcu. A przecież niewiele brakowało, żeby się to zawaliło - wystarczyło, żeby tego panela z 52 antybiotykami nie dało się zrobić i byłoby pozamiatane. Całe szczęście on jest i piłka nadal w grze.

    Teraz ryzyko wzrosło 4-krotnie (oczywiście to tylko taki mój SZACUNEK) i zmieniła się definicja sukcesu i porażki. Teraz sukcesem (pewnym na 60%) byłaby sprzedaż z niskim upfrontem i dalszymi płatnościami rozłożonymi na lata, a porażką byłby brak sprzedaży i konieczność własnej dystrybucji. Schodzimy więc o oczko niżej w definiowaniu sukcesu, bo sprzedaży z wysokim upfrontem na pewno nie będzie. I widać to z obliczeń w poście "sponsorowanym przez literkę W", który zamieściłem.

    Podsumujmy to w tabeli:
    KIEDYŚ: 90% wysoki upfront; 10% niski upfront + płatności
    TERAZ : 60% niski upfront + płatności; 40% sprzedaż własna

    Dobra wiadomość jest taka, że raczej komuś się to sprzeda. Mimo wszystko. Ale będzie BEZ FAJERWERKÓW.

    Skąd mi się wzięło to, że ryzyko wzrosło 4-krotnie? To iloczyn 2 razy 2 = 4...

    Najpierw ryzyko wzrosło 2-krotnie z 10 do 20%, bo na pewno nie wiedziałeś zwykły inwestorze, że urządzenie VITEK REVEAL poniosło porażkę. Zarząd podobno informował już w zeszłym roku, ale ja o tym nie wiedziałem. Stan mojej wiedzy i tak NIC nie zmienia - ryzyko już wtedy wzrosło 2-krotnie.

    Teraz ryzyko wzrosło znowu 2-krotnie do 40% i naprawdę ograniczam się, bo dla mnie osobiście wzrosło 3-4-krotnie do 60-80%, czyli poziomu przeze mnie nieakceptowalnego - i już pisałem, że jak na razie papier dla mnie nieinwestowalny (po co mam nie spać po nocach?).

    Ryzyko wzrosło, bo jest to związane z aktualną sytuacją, która się dynamicznie zmieniła:

    - z wysokim odpisem za urządzenie VITEK REVEAL, co podano miesiąc temu w raporcie Biomerieux (a więc jest gorzej niż ktoś mógł rok temu przypuszczać, więc musimy zmienić nasz szacunek ryzyka; zapewne zarząd tego nie podejrzewał, bo wtedy nie mógł i ciekawe, jak się teraz do tego odniesie),

    - SPADKIEM popytu na testy antybiotykooporności z powodu zakończenia się covida i KOŃCEM finansowania covidowego (a więc nawet gdyby VITEK REVEAL odniósł sukces, to i tak kwotę trzeba by przeskalować z 417 mln do powiedzmy 300 mln; samo to od razu pokazuje, że fanatycy bujają w obłokach; gdy sytuacja się tak zmienia, trzeba się elastycznie dostosować, a nie trwać i trwać w (o)błędnych założeniach), 

    - ciągłego zmniejszania finansowania przez administrację trumpowską i zmiany w Medicare, likwidację szpitali i coraz większy beton szpitalny w zamawianiu sprzętu (co z tego, że nowy analizator przyniesie oszczędności na OIOM-ie w leczeniu sepsy, jak na razie musimy wydać na test 200-400 dolarów (z naszymi marżami, kosztem pracowników, szkoleń itp.) zamiast 50 na starym aparacie VITEK 2, który już mamy, znamy i nie musimy kombinować). To wszystko jest tzw. śmierć przez zacięcie tysiącem kartek papieru. Nawarstwienie wielu drobnych spraw blokuje działania.

    W USA to jest koszmar, o którym u nas się nie mówi, ale tym ludziom się po prostu odechciewa. Wiem, bo mam koleżankę w USA. Chce odejść z badań naukowych medycznych i wszyscy wszędzie chcą odchodzić. Lekarze, diagności, technicy. Ale jej osobiste doświadczenia są dla nas w sumie nieważne. Jeszcze mi się przypomniała jedna rzecz, co ona mówiła. Problem z wizą H-1B. Przez te manewry Trumpa, który wprowadza opłaty czy odmawia wiz, nie można zatrudnić diagnostów. W efekcie dosłownie nie ma kto robić tych testów, nie mówiąc już o adopcji nowych urządzeń. Przecież to trzeba zwalidować wewnątrzlaboratoryjnie. Przeszkolić ludzi. A jak przeszkolisz, to Trump ci ich wywali, deportuje. Dlatego wszystko stoi. Stoi też dlatego, że szpital może się zamknąć i zlikwidować w każdej chwili. Może to chwilowe, do końca kadencji. Ale skutki długofalowe na pewno będą, bo ciągłość została już naruszona. Jak się zburzy takie rzeczy, to trzeba kilku lat, żeby odbudować. Trump się cieszy jak dziecko, a nasze portfele krwawią.

    - złe doświadczenia partnerów z wypłatami wysokich upfrontów i brakiem zwrotu z inwestycji w naszych dwóch opisywanych urządzeniach (co opisywałem wcześniej), ale nie tylko o to chodzi, gdyż jest ogólne odejście od upfrontów na rzecz płatności długoterminowych i przerzucanie ryzyka na inne podmioty. To trend OGÓLNY i nic z tym nie zrobisz.

    > inwestowanie zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem i świadomy inwestor się powinien na to godzić ,a jak nie chce to posłucha się ciebie, racjo absolutna

    No właśnie na odwrót, na odwrót - was się słuchać, to można wylądować nieźle...

    Co mam nadzieję udowodniłem ponad wszelką wątpliwość. I jeszcze udowodnię - patrz "post sponsorowany przez literkę W". Ale powiem jeszcze tak: nikogo nie namawiam mnie słuchać, wręcz zabraniam mnie słuchać, nie chcę mieć na sumieniu żadnej decyzji czyjejkolwiek. 

    Za to można samemu rozpoznać sprawę według podanego schematu. Dane sobie znaleźć czy potwierdzić i WSZYSTKO, WSZYSTKO sprawdzić. Zachęcam. Wyjdzie wam to samo, może z jakimiś drobnymi odchyłkami, ale to normalne.

    Fantaści, czy tego też zabronicie?

    > Tobisz tak naprawdę tylko celowy zamęt CWANIACZKU.

    Tak, TOBIĘ, ty też TOBISZ. I dzięki za przemiły komplement. Bycie CWANIACZKIEM na GPW to najwyższa pochwała. Czekam, aż to sobie grubasy przetrawią na spokojnie. Bo tu się nie udzielają, ale śledzą i przeliczają. I wtedy zobaczymy, czy skończy się tylko na zamęcie...

  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Icet [194.53.114.*]
    Racja a co sądzisz o medinice? Też nie dadzą rady?
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Stary_Nowicjusz [79.191.77.*]
    Dajcie sobie spokoj. To trol absolutny.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.65.*]
    Sponsorem niniejszego posta jest literka W jak Weryfikacja krzyżowa.

    Będziemy patrzeć na dane z różnych źródeł i różne stwierdzenia, a potem weryfikować, czy te dane nam się spinają i czy ktoś nas nie próbuje robić w konia.

    1. Ktoś wyskoczył na naszym ulubionym forum i powiedział: "Bez kozery powiem pińcet". Tzn. 500 mln za sprzedaż Bacteromica oczywiście. YYYYLEEEE?

    Ja nie od tak dawna fantazje zwalczam matematyką. Policzmy więc...

    Załóżmy roczną sprzedaż kartridży taką, jaką wydajność ma linia produkcyjna - 750 tys. rocznie.
    Sami taką parę dni temu na ulubionym forum zakładali, więc to musi być właściwa wartość. Inna sprawa to realność tego założenia. Przecież taki popyt i sprzedaż nie od razu, tylko po kilku latach... a więc średnio będzie mniej. Podejrzewam, że zawyżę, ale niech już będzie 750 tys. rocznie.

    Z tych 500 mln ma być 300 mln płatności upfrontu i 200 mln kamyczków.

    300 mln upfrontu / 10 lat sprzedaży / 750 tys. szt. rocznie... = 40 dolców na kartridż.
    200 mln kamyczków / 10 lat sprzedaży / 750 tys. szt. rocznie... = 27 dolców na kartridż.

    SUMA: 67 dolców.

    A przecież kartridż miał kosztować 60 dolców / szt. !!!
    Już mamy ABSURDALNY problem - same płatności dla Scope to więcej niż cena kartridża. Dlaczego do tej pory nikt tego nie przeliczył?

    To znaczy przeliczyli, ale nie uwzględnili dodatkowych kosztów. Te 60 dolców (lub duża część z tych 60, jak pisali inni) miało iść tylko na zysk dla Scope... i wtedy wszystko się zgadza, no ale tak nie można.

    Bo przecież...
    - gdzie koszt wytworzenia? - 15 dolców.
    - gdzie koszty sprzedaży i marketingu + operacyjne? - 20 dolców. Tak, aż tyle, co literka "W jak Weryfikacja krzyżowa" potwierdza, bo wcześniej Selux Diagnostics zebrał w emisji 50 mln na wprowadzenie swojego urządzenia do sprzedaży, więc tyle to kosztuje. Na co to idzie? Opłacenie handlowców, udział w przetargach, w konferencjach, reklamy w fachowych czasopismach, sponsorowanie konferencji w ciepłych krajach dla lekarzy, przejazdy, paliwo i co tam jeszcze... Nie da się tego przeskoczyć, chociaż by się chciało... dobrzy handlowcy medyczni w USA to ludzie bardzo dobrze opłacani...
    - gdzie logistyka, wysyłka kartridży? - 5 dolców
    - gdzie zysk parntera? Przy 67 dolcach dla Scope, partner powinien wziąć 20 dolców, czyli ok. 30% z 67 dolców. To i tak słabo dla korpo... Oni NIE będą robić za darmo. Po prostu nie dojdzie do transakcji.

    Gdzie odsetki od kapitału i jego spłata? - tego już nie liczę, bo nie za bardzo umiem i nie chce mi się was i siebie dołować, a widziałem, że to wliczano. Koszt takiego kapitału jest znaczący i korporacja go zawsze wlicza.

    KOŃCOWA SUMA: 67 + 15 + 20 + 5 + 20 = 127 dolców.

    Mamy MEGA absurd.

    Miało być taniej od kartridża dla aparatu VITEK REVEAL... a wychodzi mniej więcej tyle samo (przy takiej kwocie transakcji za Bacteromic).

    Na ulubionym forum powiedziano, że REVEAL poniósł porażkę, bo był drogi, a Bacteromic odniesie sukces, bo będzie tani i lepszy, gdyż testuje więcej antybiotyków.

    Gdzie tu widzicie TANIOŚĆ, bo ja tu jej nie widzę.

    Bacteromic JEST lepszy, bo ma więcej testowanych antybiotyków, to oczywiste. To jego przewaga konkurencyjna. Ale REVEAL też miał jedną przewagę: szybkość czasu wykonania - zaledwie 5,5 godziny.

    Nadmiernie uwierzyli w tę przewagę, a okazała się ona złudna. Wysoka cena odstraszała bardziej i ponieśli porażkę. Tutaj, żeby mieć przewagę, Scope wchodzi na rynek USA z panelem z 52 antybiotykami, słusznie zauważając, że nie ma czego szukać w USA z mniejszą liczbą. Zwiększenie liczby antybiotyków to jest krok dobry, ale to jedyna i ostatnia rzecz, którą mogli zrobić.
    Więcej nie mają asów w rękawie. No miała być jeszcze ta niższa cena, ale na razie cena nam wyszła wysoka.

    To potwierdza jedną ważną rzecz: to NIE JEST ŁATWY RYNEK. To jest rynek, który jest zabetonowany, a zawierzać cały sukces przedsięwzięcia tylko temu, że zwiększyło się liczbę antybiotyków - to stawianie wszystkiego na jedną kartę. No i jeszcze zawierzać niższej cenie, chociaż w tym przypadku nie jest ona niższa, ale (spoiler alert) może zaraz magicznie się obniży.

    Jak to wszystko pogodzić?

    Zarząd zapewne dopuszcza niższą kwotę transkacji niż to się powszechnie spekuluje (a zarząd tych spekulacji nie ucina, tylko pokazuje kwotę transakcji VITEK REVEAL i nic im w związku z tym formalnie nie można zarzucić; dopiero ktoś musi krzyknąć "król jest nagi") i wyższą sprzedaż niż te 750 tys. kartridży. Wyższa sprzedaż - tak, ale w dłuższej perspektywie, za 6-7 lat pewnie będzie breaking point.

    Na razie jednak nie przedstawiono nam żadnych prognoz wyższej sprzedaży, a i prognozy mogą być przestrzelone z podanych już przeze mnie powodów.

    A nasi ukochani fantaści? Nie wiadomo, na co liczą. Bo oni w ogóle nie liczą, nie stosują matematyki.

    Żeby zachować cenę kartridża 60 dolarów, potrzebna jest średnia sprzedaż kartridży na poziomie 2 mln (a nie 750 tys.). Może być skrajnie ciężko uzyskać taką liczbę. Zaczynamy sprzedaż od zera, a za za 10 lat powinna dojść do 3-4 mln, co dałoby średnio 2 mln.

    Jak absurdalną liczbą jest 4 mln za 10 lat, niech świadczą poniższe fakty... 

    - przypadków sepsy jest w USA 1,8 mln rocznie, więc nawet przy przejęciu 10% rynku to tylko 180 tys. kartridży.
    Jest konkurencja, która nie da przejąć więcej, a dotyczczasowe stary analizatory będą nadal zajmować większą część rynku. I nawet jeśli skapnie coś jeszcze z testowania innych chorób, to nadal nie są to szalone liczby. Gdzie tam jeszcze do 4 mln? 

    Więc pewnie decydować będzie sprzedaż na świecie, która będzie większa parokrotnie niż w USA? No też nie wygląda na to.

    - na całym świecie jest 50 mln przypadków sepsy, ale wiele na rynkach bez możliwości finansowych zakupu analizatorów.
    - 20 mln przypadków to kraje rozwinięte i punktowo Azja, leczenie zgodnie ze standardami. Tutaj i tylko tutaj są pieniądze do wzięcia. 4 mln (docelowa sprzedaż za 10 lat, żeby średnia wyszła 2 mln) z 20 mln oznacza konieczność przejęcia 20% rynku. Możliwe czy nie? Bardzo wątpię. Przypominam o konkurencji, niższych zyskach ze sprzedaży na świecie, słabszej adopcji itd.
    - 15 mln przypadków - leczeni na ślepo przez podawanie różnych antybiotyków, w większości bez badań. Azja.
    - 15 mln przypadków - bez leczenia albo słabe leczenie, Afryka.
    Czy rynek 30 mln przypadków ze słabym leczeniem lub bez otworzy się dla Bacteromica? No nie, większość przypadków sepsy będzie badana na starych analizatorach, jeśli w ogóle. Na razie w ogóle nie jest.

    Więc po prostu to się nie spina. Wysoka kwota transakcji oznacza konieczność uzyskania niebotycznie wysokej sprzedaży, która nie wydaje się być możliwa.

    2. A policzmy sobie, jak by wyglądało rozbicie kosztów kartridża przy transakcji za 200 mln, w tym 100 mln upfrontu i 100 mln płatności.
    W takiej sytuacji rzeczywiście kosztów kapitału nie muszę liczyć, bo są pomijalne.

    100 mln upfrontu / 10 lat sprzedaży / 750 tys. szt. rocznie... = 13 dolców na kartridż.
    100 mln kamyczków / 10 lat sprzedaży / 750 tys. szt. rocznie... = 13 dolców na kartridż.

    SUMA: 26 dolców.

    To 43% deklarowanej ceny kartridża 60 dolców. Dodajmy do tego:

    Koszt wytworzenia - 15 dolców.
    Koszt sprzedaży i marketingu - 10 dolców (niższa cena za kartridż to też niższy koszt wypychania tego towaru; tani sam się sprzedaje)
    Logistyka, wysyłka kartridży - 5 dolców.
    Zysk parntera? Przy 26 dolarach dla Scope, partner powinien wziąć minimum 8 dolców, czyli 30% (woleliby 10-13, czyli 40-50%).

    KOŃCOWA SUMA: 64 dolce.

    I spadło nam już prawie do zapowiadanych 60 dolców. Jeśli uda się obniżyć koszt produkcji o 5 dolarów, do 10 dolców, to już starcza na kamyczki. Jeśli nie, to nie starcza lub nie w całości.

    WNIOSEK: przy takiej kwocie transakcji jest czym się rządzić i jak się poruszać w kosztorysie i ma to ręce i nogi.

    Widzicie już? Rozumiecie teraz, dlaczego opcja 500 mln czy nawet 300 mln w transakcji z wysokim upfrontem jest zupełnie niemożliwa?

    Przy 200 mln ogółem parnter ma jeszcze jakiś ruch. Nie jest na stracie nawet wtedy, gdy sprzedaż osiągnie tylko 2/3 zakładanej wartości, czyli 500 tys. Po prostu wtedy Scope nie dostaje kamyczków i tak zapewne skonstruowana zostanie umowa, że brak przekroczenia progu sprzedaży to brak kamyczków.
    Dopiero gdy sprzedaż spadnie do 400 tys, zaczyna być pożerany również zysk partnera.

    To ma SENS !!! A z pustego to i Salomon nie naleje.

    Jest jeszcze jeden mit, który tu trzeba zweryfikować. Że REVEAL był drogi, a Bacteromic będzie tani. Tak ostatnio na forum tłumaczono porażkę REVEAL i potencjał, który ma mieć Bacteromic.

    Cóż, Bacteromic też nie jest taki tani.

    Cała tajemnica leży w tym, że cena za REVEAL jest podawana w modelu WYNAJMU/LEASINGU (nie ma chyba dobrej nazwy po polsku), w którym szpital nie kupuje sam analizatora, tylko dostaje go za darmo, a spłaca go w cenie kartridży. To preferowany model w amerykańskim szpitalnictwie, a niektóre szpitale nie są w stanie korzystać z innego (z różnych względów) i muszą kupić w modelu WYNAJMU.

    A cena za Bacteromica to cena podawana za zwykłą sprzedaż do klienta.
    Mamy więc dwie różne ceny, Bacteromic - za zwykłą sprzedaż i REVEAL - za wynajem wraz z usługami dodatkowymi.

    Jak przekształcić zwykłą cenę sprzedaży na cenę w modelu WYNAJMU ?
    Trzeba dodać dodatkowe koszty, jak amortyzacja analizatora i koszty usług.

    - 8 dolców - amortyzacja analizatora. Koszt analizatora to 40 tys. dolarów (cenę wziąłem z Espi dot. umowy z BIT; jest to cena "po kosztach").
    40 tys. / 5000 testów = 8 dolarów. Jak zrobi więcej, to tylko się cieszyć. Ale to obniży koszt z 8 do 5 dolców.
    - 7 dolców - serwis, kalibracja, przeglądy, naprawy, certyfikacja (tu może być jeszcze mało)
    - 5 dolców - logistyka, zarządzanie, wysyłka odczynników

    SUMA: 20 dolców.

    Dodać do tego należy wcześniej obliczony koszt kartridża i dostajemy:
    - 85 dolców za Bacteromica sprzedanego za 200 mln (i taka cena będzie wciąż KONKURENCYJNA !!)
    - 150 dolców za Bacteromica sprzedanego za 500 mln (co jest nadal oficjalną wersją na ulubionym forum),
    a REVEAL kosztował 170 dolców w modelu WYNAJMU, czyli ceny te są PORÓWNYWALNE. Czyli to się nie sprzeda!!!

    Więc nadal mnie zastanawia i nie mogę do tego dojść: na co liczą fantaści?

    Na marginesie - widać, że założenia transakcji REVEAL były mniej więcej podobne jak dla Bacteromica (tzn. prognozowana liczba sprzedanych kartridży, rozbicie kosztów i cena końcowa kartridża i pewnie nawet EBI wymusił taką samą wydajność linii produkcyjnej jak w przypadku REVEAL), tylko przy kwocie 417 mln dolców to im nie pykło, bo nie mogło.

    Bacteromic przy kwocie 500 mln też nie pyknie. Żeby pyknął, sprzedaż musiałaby dojść do poziomu 4 mln rocznie za 10 lat. Widać, że nierealne, mimo wzrostu rynku itp.

    Tak więc... Bazowy scenariusz to nadal 100 mln upfrontu i 100 mln płatości (rozłożone aż na 10 lat).

    Użyliśmy innej metodę niż poprzednio i wyszło nam to samo. Literka "W jak Weryfikacja krzyżowa" jest tu bardzo zadowolona, że potwierdziliśmy inaczej. Wiecie, jak jest. Jak ktoś zmyśla, to mu się nic nie zgadza i musi zmyślać coraz to nowsze fantazje, żeby cała misterna konstrukcja nie runęła. Albo będzie się darł, że mówisz głupoty. A jak ktoś mówi prawdę, to zawsze się zgadza, niezależnie od użytej metody. I nie da się tego zakrzyczeć.

    I żeby nie było tylko negatywnie...
    Wysokie kamienie milowe albo płatności w postaci tantiem, to również potencjalna szansa, gdyby spełniło się parę rzeczy: 
    - wybór demokraty na prezydenta USA i dofinansowania do takich kompleksowych testów w ramach walki z antybiotykoopornością
    ALBO 
    - jakiś czarny łabędź w postaci epidemii opornej bakterii. Wtedy przy zainstalowanej i czekającej bazie urządzeń Bacteromic mógłby wyjść niezły zysk.

    A najlepiej obie te rzeczy na raz, chociaż nie można nikomu źle życzyć... W ciągu 10 lat wiele może się zdarzyć...

    A tak w ogóle to już będzie chyba mój ostatni post. Niektórzy będą mogli odetchnąć. Rzeczywiście natraciłem zbyt dużo czasu, moja argumentacja jakoś nie trafia i jest w sposób absurdalny komentowana, podważana. 

    I już wszystko zostało powiedziane. Nic nowego nie powiem, a na przekomarzanki z fantastami nie mam ani czasu, ani ochoty...

    Bawcie się sami, beze mnie.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~zmęczony [15.220.64.*]
    Huuuurrrrraaa!

    Obyś pozostał słowny i już nas tu nie męczył.... bo przecież nie masz akcji i na razie ich nie chcesz mieć, bo przecież deal się nie uda, a mimo to produkowałeś się tak jakbyś chciał dokupić taniej...

    Z takimi błyskotliwymi analizami na pewno zarobisz na innych spółkach :)))

    Pozdrawiam
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.71.*]
    Haha, długo się nie nacieszyłeś, bo znowu piszę...

    Bo widzisz...
    Jak tak piszesz, czyli zero odpowiedzi merytorycznej, tylko "zamknij się i bardzo się z tego cieszę, że się zamkniesz", to coś się we mnie zaczyna gotować i muszę odpowiedzieć.

    Ja, w przeciwieństwie do was, nie mam problemu z tym, żeby przyznać się do błędu.
    Może moja "błyskotliwa analiza" jest błędna, nie wykluczam, ale na razie nikomu z was nawet nie chciało się przeczytać. Na pewno nie Tobie. Skąd wiem? Bo piszesz, że deal się nie uda. Ale ja nie piszę, że on się nie uda. On się uda, tylko za NIŻSZĄ kwotę.

    Jeśli wskażesz u mnie błąd i wyjdzie na to, że przy obecnej cenie akcji opłaca się wejść - Z MIŁĄ CHĘCIĄ wejdę i to z przekonaniem, bo będę miał spółkę przemaglowaną do dna.

    Może ta "błyskotliwa analiza" była za długa, zgodzę się. Ale ja się dostosuję. Można to pokazać inaczej. I to W TRZECH PUNKTACH.

    I ja to teraz zrobię.

    1. Urządzenie Vitek Reveal było sprzedane 5 lat temu za 417 mln i "robi" za transakcję referencyjną dla Bacteromica.
    2. Jak pokazałem wcześniej transakcja dla Reveal i Bacteromica są praktycznie RÓWNOWAŻNE w założeniach, jeśli chodzi o liczbę kartridży, kwotę transakcji i cenę za kartridż, pod warunkiem, że kwota transakcji Bacteromica ma wynieść 500 mln dolców. Wtedy cena za kartridż wychodzi 150 dolców i tyle też kosztował kartridż do Reveal. Wtedy z obliczeń wychodzi, że wszystkie parametry transakcji się zgadzają. Dlaczego porównujemy transakcje, a nie co innego? Bo kwoty uwzględniają różne koszty, których tutaj powszechnie się nie uwzględnia i cały zysk przeznacza na wypłatę dla Scope. A jeśli uważacie, że partner nie chce pokryć swoich kosztów i przytulić sobie porządnego zysku, tylko wypłacić spółce, to się bardzo mylicie.
    3. Ale cena za kartridż oficjalnie ogłaszana przez spółkę ma wynieść 60 dolców, a nie 150 dolców. Wystarczy policzyć, jak to wpływa na kwotę końcową transakcji. 
    Kartridż Reveal kosztował 150 dolców, ale Scope obniża cenę 2,5 raza, do 60 dolców.
    Analogicznie musimy obniżyć kwotę transakcji: 400 mln (wartość transakcji Reveal) / 2,5 = 160 mln. Ale przeszacujmy tę kwotę na korzyść Bacteromica, bo jednak popyt na kartridże będzie większy, jeśli cena będzie niższa. Ustalmy tę kwotę na 200 mln, ba, nawet 250 mln. I w ten sposób, nawet zachowując dużą wiarę w Bacteromic i ustalając prognozę sprzedaży Bacteromica na kilkadziesiąt procent większą od Reveal, otrzymujemy nadal 250 mln.

    Jest to więc wersja bardzo optymistyczna i mimo to nadal tylko połowa tej wyśnionej kwoty 500 mln. I nawet nie uwzględniam już tych pocovidowych spadków zamawiania testów i tej sytuacji ogólnej, która panuje teraz w USA.

    Te obliczenia są już tak proste, że prościej się nie da. Z czym tu się nie zgadzać? Gdzie tkwi błąd? Jak to podważyć?

    Nie da się podważyć. A jeśli się da, to znawcom powinno zająć to 5 minut. 5 minut nie poświęcicie na obronę waszej spółki? Nikt z was się tego zadania nie podejmie? To jestem bardzo zdziwiony. I nieśmiało śmiem twierdzić, że mam (absolutną) rację.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~tomek [31.0.124.*]
    "Ale cena za kartridż oficjalnie ogłaszana przez spółkę ma wynieść 60 dolców"

    Pytanie: kiedy i w jakiej formie zostało oficjalnie ogłoszona cena kartridża ?
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.71.*]
    Dnia 2026-03-23 o godz. 10:20 ~tomek napisał(a):
    > Pytanie: kiedy i w jakiej formie zostało oficjalnie ogłoszona cena kartridża ?

    No i co, poważnie?

    Będziesz łapał za słówka i się czepiał, że cena 60 dolców nie została oficjalnie ogłoszona?

    Ale się ta cena przewija i dla tej ceny jest liczona kwota transakcji (oczywiście w sposób mocno życzeniowy, co chyba już wykazałem i każdy to widzi).

    Zamiast się pytać w kpiący sposób, możesz napisać, jaką cenę spółka ogłaszała lub nie ogłaszała. A może prognozowała.

    Jeśli prognozowana cena miałaby wynieść 80 dolców, to już to wszystko zmienia - w cenie kartridża jest więcej miejsca na płatności dla Scope, ale również byłby większy problem z popytem na urządzenie i kartridże. Gdzieś jest ten złoty środek i zapewne spółka mnie więcej wie, gdzie. I być może się tym już podzieliła.

    A mnie to mogło umknąć, mimo że śledzę od lat.

    Także konstruktywnie, Tomku, konstruktywnie.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~Stary_Nowicjusz [79.191.77.*]
    Najbardziej wiarygodni są ci, ktorzy troszcza się o cudze pieniądze - szczególnie na giełdzie.
    Dziękuję ci Racjo Absolutna - zrobię dokładnie przeciwnie do tego, co piszesz.
  • Re: Ostateczne rozwiązanie kwestii Bacteromica i bajkopisarzy Autor: ~babelo [144.178.232.*]
    Jakbyś się odniósł do ostatniej, niemałej (chyba) emisji akcji objętej przez wskazane podmioty po cenie 145zł/szt? (przy aktualnych okolicznościach, które zakładam że w większości były przez nich znane, cena ta "wydaje się" wygórowana).
    Dzięki raz jeszcze za poświęcony czas w tym temacie
[x]
SCPFL -2,91% 113,40 2026-05-19 17:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.